Aktualności
Superpuchar Polski 2026. PGE MKS El-Volt Lublin zagra z KGHM Zagłębiem Lubin o pierwsze trofeum w nowym sezonie
PGE MKS El-Volt Lublin stoi przed pierwszym wyzwaniem w sezonie 2026/2027. Lublinianki zagrają z KGHM Zagłębiem Lubin o Superpuchar Polski.
Tegoroczny Superpuchar Polski w łódzkiej Atlas Arenie to wydarzenie, które ma symbolicznie zainaugurować sezon 2026/2027. Naprzeciw siebie staną najlepsze drużyny polskiej piłki ręcznej kobiet i mężczyzn. Mistrzynie i mistrzowie Polski zagrają z wicemistrzami i wicemistrzyniami. KGHM Zagłębie Lubin zmierzy się z PGE MKS-em El-Volt Lublin, a Industria Kielce stanie naprzeciw ORLEN Wisły Płock. Święto krajowego handballu zaplanowano na sobotę 29 sierpnia. Mecz kobiet rozpocznie się o godzinie 15:00, a mężczyzn o 19:00. Bilety TUTAJ.
Rywalizacja zespołów z Lublina i Lubina zdominowała krajowe rozgrywki piłki ręcznej w ostatnich trzydziestu latach. PGE MKS El-Volt Lublin jednak dopiero po raz drugi weźmie udział w przywróconych do życia w 2024 roku rozgrywkach. Kwestię „pierwszego” Superpucharu Polski rozstrzygnęły między sobą KGHM Zagłębie Lubin i KPR Gminy Kobierzyce. Dopiero rok później lublinianki zagrały o to trofeum z „Miedziowymi”. Zagłębie obroniło puchar. Było to pierwsze z wielu lubelsko-lubińskich konfrontacji w ubiegłym sezonie. Większość z nich wygrały zawodniczki zespołu z Dolnego Śląska, zgarniając awans do EHF European League i mistrzostwo Polski. Warto jednak dodać, że lublinianki mają już w swojej kolekcji Superpuchar Polski. Zdobyły go jeszcze przed „nowożytnym resetem” tych rozgrywek. W 2009 roku w Nowym Sączu zespół z Lublina wywalczył go, pokonując właśnie lubinianki.
Ubiegły sezon był niezwykle zacięty. Losy tytułu ważyły się do ostatniego spotkania. O mistrzostwie Polski zdecydował mecz KGHM Zagłębie Lubin – PGE MKS El-Volt Lublin. Znów wygrały lubinianki, co jeszcze mocniej podkręca temperaturę nadchodzącej rywalizacji o Superpuchar. Szczypiornistki z Lublina chcą odegrać się na rywalkach, które już od sześciu sezonów okupują fotel ligowego lidera. 22-krotnie mistrzynie kraju i spadkobierczynie wielkiego Montexu chcą w końcu wrócić na miejsce, do którego przez lata przyzwyczaiły kibiców ze stolicy Lubelszczyzny.
- Wiadomo, jakie są oczekiwania. Widać po sztabie i zespole, że chcielibyśmy ten Superpuchar zdobyć. Dwukrotnie się nie udało. Może do trzech razy sztuka. Zrobimy wszystko, żeby tak było. Mam tylko nadzieję, że kontuzje nas będą omijać i na ten Superpuchar będziemy w pełnym składzie – mówi trener wicemistrzyń Polski z Lublina, Paweł Tetelewski.
Jedną z weteranek spotkań na szczycie krajowej Superligi jest kapitan PGE MKS El-Volt Lublin, Aleksandra Rosiak. – Dobrze pamiętam domowy mecz wygrany z Zagłębiem w ubiegłym sezonie i starcie sprzed dwóch lat, gdy wygrałyśmy u nich na parkiecie, bo to na pewno smakuje podwójnie. Mam nadzieję, że w tym sezonie powtórzymy to więcej razy. Chcemy wygrywać niezależnie od tego, kto wychodzi naprzeciw nas. Z żadną drużyną nie gra się tak łatwo, jak kiedyś. Wiadomo jednak, że te mecze z Zagłębiem dają więcej emocji kibicom. My jednak do każdego meczu jesteśmy tak samo przygotowane – zaznacza rozgrywająca drużyny z Lublina i reprezentacji Polski. – Walczymy o powrót na mistrzowski tron – dodaje zawodniczka.
Dla kilku piłkarek biało-zielonych będą to pierwsze krajowe derby. Przed sezonem klub z Lublina dokonał wielu wzmocnień. Do PGE MKS El-Volt Lublin dołączyły bowiem Sarah Paulsen, Jhennifer Lopes, Oliwia Domagalska, Natalia Pankowska, Emilia Kowalik, Nina Smelcerz oraz Dagmara Nocuń, która już dobrze zna smak tej rywalizacji. – To będzie trudny mecz. Musimy zrobić jeszcze wiele rzeczy, by grać lepiej. Nie mogę się doczekać tego spotkania. Jestem podekscytowana i liczę na dobre doświadczenie – przyznaje duńska rozgrywająca zespołu z Lublina, Sarah Paulsen.
Zmiany w składzie KGHM Zagłębia Lubin są nieco bardziej kosmetyczne. Po odejściu Karoliny Kochaniak i Karoliny Jureńczyk, do „Miedziowych” dołączyły: Laura Hernandez, Kilidiatou Niakate oraz Emila Galińska. Czy to wystarczy, by utrzymać status ligowego dominatora? Tego dowiemy się w trakcie sezonu ligowego. Pierwszym poważnym testem w starciu o stawkę ma być właśnie mecz o Superpuchar Polski. Większość sparingów w okresie przygotowawczym lubinianki zwyciężyły, ale ostatni mecz przed konfrontacją w łódzkiej Atlas Arenie mistrzynie Polski przegrały. W dolnośląskich derbach podczas turnieju Kobierzyce International Handball Days podopieczne Bożeny Karkut przegrały z miejscowym KPR-em Gminy 21:26.
Ostatni rywal lublinianek był nieco mniej wymagający. Biało-zielone jednak stanęły na wysokości zadania i rozgromiły beniaminka krajowej elity ELMAS-KPS APR Radom. PGE MKS El-Volt Lublin zwyciężył w lubelskiej hali Globus 46:23. - To był dobry mecz. Bardzo ważne dla nas było rozegranie tego spotkania. Potrzebowałyśmy odpoczynku ale jednocześnie sześćdziesięciu minut z silną obroną i mocnym atakiem. Trzeba było się wybiegać, by myśleć o kolejnym meczu. Ostatni mecz zawsze jest istotny, by zbudować elementy potrzebne na kolejny weekend. Drużyna musi poczuć te pozytywne wibracje. Zakończyłyśmy przygotowania przedsezonowe w naprawdę dobry sposób – skwitowała zawodniczka zespołu z Lublina, Patricia Lima.
- Oczywiście dużo myślimy o meczu z Zagłębiem, bo zależy nam, by zdobyć pierwszy w tym sezonie tytuł. Myślę, że zespół myślał o tym już od maja, choć pierwsze tygodnie przygotowań były skupione raczej na naszej pracy i budowie grupy – dodaje portugalska rozgrywająca. Patricia Lima, która dołączyła do biało-zielonych latem 2025 roku, jednocześnie przyznaje, że do meczu o Superpuchar podchodzi dziś nieco inaczej, niż rok temu. – W nowym kraju, w nowej drużynie zawsze jest trudno. Dziś jednak czuję się tu, jak w domu. Czuję, jakbym była w Polsce już od dziesięciu lat. Jestem bardziej pewna siebie. Nasza grupa jest dziś bardzo zjednoczona. Dla mnie będzie to inny mecz i będę się nim bardziej cieszyć. Nie mam tej presji pierwszego sezonu i pierwszego meczu. Dobrze też czuć, że Polska jest już moim domem. Ciężko mi jednak powiedzieć, czy jesteśmy mocniejsze, niż rok temu, czy nie. Takie porównania zawsze są skomplikowane. Mamy inne zawodniczki. Zmiana pięciu, czy sześciu graczy to duża zmiana. Zobaczymy na koniec sezonu, czy jesteśmy silniejsze, czy nie. Teraz po prostu na to pracujemy – tłumaczy Lima.
- Przygotowujemy się do tego meczu. To taka nasza pierwsza meta, gdzie możemy zobaczyć, na jakim jesteśmy poziomie, gdzie możemy coś zdobyć, coś wygrać. Na pewno zrobimy wszystko, by zdobyć ten Superpuchar. Ciężko jest teraz ocenić, na jakim my jesteśmy poziomie, a na jakim Zagłębie. Podczas tego meczu okaże się, kto jest lepiej przygotowany. Mam nadzieję, że to my zdobędziemy Superpuchar – mówi skrzydłowa PGE MKS El-Volt Lublin, Daria Monkielewicz.
Popularna „Szyna” wciąż czeka na pierwsze trofeum w biało-zielonych barwach, choć ma za sobą zarówno przegrane, jak i wygrane mecze z KGHM Zagłębiem Lubin. W nadchodzącym sezonie za prawe skrzydło PGE MKS-u El-Volt Lublin odpowiadać będzie wraz z Emilią Kowalik, która w najbliższą sobotę po raz pierwszy zagra w tzw. „Świętej Wojnie”. Skrzydłowa przyznaje, że zespół skupiony jest na przygotowaniach właśnie do tego starcia.
W podobnym tonie wypowiada się Daria Przywara, która krajowe derby zaliczyła już po obu stronach barykady. – Nowe dziewczyny wniosły bardzo dużo dobrego. Nie mogę się doczekać sezonu – zaznacza rozgrywająca PGE MKS El-Volt Lublin.
- Cały czas z tyłu głowy jest ten mecz. Bardzo się z tego cieszę. Myślę, że drużyna też. To nowe doświadczenie dla mnie. Mam nadzieję, że dzięki ciężkiej pracy na treningach postawimy Zagłębiu ciężkie warunki i wygramy ten mecz – dodaje Oliwia Domagalska.
Ekscytacji nadchodzącym meczem na szczycie nie brakuje też w obozie rywalek. – To jedna z największych rywalizacji w polskiej piłce ręcznej kobiet. Mecze z Lublinem zawsze wymagają pełnej koncentracji i pokazania maksimum swoich umiejętności. To spotkania, które motywują do jeszcze cięższej pracy i dają ogromną satysfakcję, kiedy uda się je wygrać – tłumaczy zawodniczka mistrzyń Polski, Kinga Jakubowska.
Choć w roli faworytek występować będą obecne mistrzynie kraju, to piłkarki z Lublina niejednokrotnie udowodniły, że są w stanie im zagrozić. Zawodniczki, sztab, kibice, sympatycy PGE MKS El-Volt Lublin i całe szerokie środowisko lubelskiego handballu liczy na to, że w końcu dojdzie do zmiany na czele krajowego peletonu. Czy biało-zielone zdołają tego dokonać już w pierwszym akcie rywalizacji w sezonie 2026/2027? Tego dowiemy się już w sobotę 29 sierpnia. Mecz KGHM Zagłębie Lubin – PGE MKS El-Volt Lublin rozpocznie się o godzinie 15:00. Transmisja – Polsat Sport 2 (studio od 14:30).






