Aktualności
1:0 dla Vistalu


Vistal wygrał w Gdyni i prowadzi w rywalizacji o finał PGNiG Superligi 1:0.
Mecz w Gdyni rozpoczął się znakomicie dla naszej drużyny. Świetna postawa w bramce Anny Baranowskiej przyniosła kilka okazji w ataku, skwapliwie wykorzystanych przez Kristinę Repelewską, Małgorzatę Majerek i Alinę Wojtas. SPR prowadziło pewnie 4:1, by potem w zupełnie niezrozumiałych okolicznościach nie tylko roztrwonić przewagę, ale stracić aż siedem trafień z rzędu. Tym razem nie udawało się, tak jak w niedawnym meczu w Lublinie, dogrywać skutecznie piłkę do kołowej, bo uczulone na to gdynianki bardzo szczelnie zabezpieczały środkową strefę defensywy. W wyniku przechwytów Vistal w ciągu kilku minut miał mnóstwo szybkich ataków, które na trafienia zamieniała głównie lewoskrzydłowa Karolina Sulżycka. W pewnym momencie gospodynie prowadziły już 12:7, lecz chwilę potem przeżyły to samo, co ich przeciwniczki na początku rywalizacji. Podopieczne Thomasa Orneborga straciły sześć goli z rzędu i dopiero skuteczniejsza postawa w samej końcówce pierwszej odsłony meczu przyniosła im najmniejsze możliwie prowadzenie przed zmianą stron.
Niestety, w drugiej odsłonie wciąż to gospodynie dominowały nad naszymi zawodniczkami i zanotowały mniej słabszych fragmentów. SPR natomiast znów grało nierówno, przeplatając udane akcje licznymi stratami i niedokładnościami. Jeszcze przy niekorzystnym stanie 24:28, mieliśmy nadzieję, bo Weronika Gawlik wspaniale obroniła rzut karny egzekwowany przez szalejącą na parkiecie Rumunkę Loredanę Mateescu. Gdynianki jednak nie dały sobie odebrać pierwszego zwycięstwa w półfinałowych konfrontacjach. Zaprezentowały się znacznie lepiej niż dwa tygodnie temu w hali Globus, ale wciąż są drużyną, z którą SPR powinno sobie poradzić. W sobotę w Gdyni zabrakło nam precyzji i opanowania w najtrudniejszych momentach potyczki. Drugie spotkanie zostanie rozegrane jutro, w niedzielę 15 kwietnia o godzinie 16.00. Zapraszamy do śledzenia bezpośredniej relacji na naszym koncie na Facebooku.
- Jedne i drugie zawodniczki zagrały słabo w obronie, może Vistal miał dziś lepiej dysponowaną bramkarkę, ale o przegranej SPR-u zadecydowały, w mojej ocenie, proste błędy. Na szczęście są kolejne mecze – podsumowała spotkanie Wioletta Hammershaug.
Vistal Łączpol Gdynia – SPR Lublin SSA 35:31 (17:16)
Vistal: Mikszto, Gapska – Szwed 7, Sulżycka 5, Kulwińska 5, Siódmiak 5, Mateescu 4, Koniuszaniec 4, Kobzar 3, Duran 1, Głowińska 1, Białek, Andrzejewska
SPR: Baranowska, Gawlik – Majerek 7, Stasiak 6, Wojtas 5, Małek 5, Wilczek 3, Repelewska 2, Kocela 1, Nestsiaruk 1, Danielczuk 1, Rola





