LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

5 wniosków po "miesiącu otwarcia" w PGNiG Superlidze

news-big

 

MKS Perła Lublin rewelacyjnie rozpoczął rozgrywki PGNiG Superligi Kobiet. Wielu zwraca uwagę na to, że dla lublinianek niezwykle łaskawy był terminarz gier, nie zmienia to jednak faktu, że tak jak MKS, nie potrafi jak dotąd wygrywać żadna inna drużyna w lidze. To jeden z tytułowych wniosków po inauguracyjnym miesiącu rozgrywek. Jakie są pozostałe cztery?

WNIOSEK #1: Nikt nie potrafi wygrywać tak, jak MKS
Cztery mecze, cztery zwycięstwa, wszystkie "dwucyfrówki". Tak regularnie nikt nie gromi swoich rywali. Co prawda tegoroczny rekord w kategorii "Największa przewaga" należy do Metraco Zagłębia Lubin, które na inaugurację pokonało 26 bramkami UKS Kościerzynę, jednak był to jedyny tak efektowny triumf "Miedziowych". Średnia różnica bramek, którą wygrywa MKS wynosi aż 15! Następne w rankingu w tej kategorii jest Zagłębie ze średnią 11,7. Mistrz Polski, Vistal Gdynia legitymuje się statystyką na poziomie ledwie 5,5.

WNIOSEK #2: Święta Wojna powróci
Kibice mogą ostrzyć zęby; najbardziej szlagierowa rywalizacja w historii żeńskiej ekstraklasy powraca w tym sezonie ze zdwojoną siłą. Zarówno MKS, jak i Zagłębie wzmocniły swoje siły rażenia znacząco tego lata i wiele wskazuje już teraz na to, że obie ekipy będą siać postrach w lidze (na potwierdzenie tego mieliśmy znamienne zwycięstwo aż siedmioma bramkami Zagłebia nad Vistalem w przedostatniej kolejce). Nazwiska Kingi Achruk i Aliny Wojtas robią tu zresztą swoje; już nie będzie można pisać i mówić, że "Święta wojna" najlepsze lata ma za sobą.

WNIOSEK #3: Jest pomysł na grę
Średnio ponad 10 zdobywanych bramek więcej oraz jedna tracona bramka mniej niż w poprzednim sezonie. Tak wygląda na ten moment statystyka ataku i obrony MKS, która sprawia, że nasz zespół jest jednocześnie najlepiej atakującą i broniącą drużyną ligi. Próbka mała i nie do końca miarodajna, bo ledwie czteromeczowa, ale jednak... - My nie patrzymy na innych, na to kto jakie miejsce zajmuje. Obchodzi mnie tylko to, jak gra mój zespół - powtarza jak mantrę trener Robert Lis i nietrudno mu przyklasnąć, jednak warto odnotować, że mecze, które mogą pogorszyć przytoczoną na początku statystykę, dopiero przed nami. - MKS świetnie zaprezentował się w dotychczasowych spotkaniach. Gra wyglądała ładnie i składnie, zobaczymy jednak co dziewczyny pokażą w starciach z zespołami z górnej półki - zauważa Edward Jankowski, były trener MKS i tegoroczny ekspert w naszej Loży Typerów, w ramach której obstawia wyniki lubelskiej drużyny. Tak czy inaczej, należy się cieszyć z tego, co jest obecnie i z nadzieją wypatrywać tego, co przyniesie najbliższa przyszłość.

WNIOSEK #4: To może być jeden z ciekawszych sezonów ostatnich lat
Wciąż pragniemy podkreślać, że wszystkie przytaczane w tym tekście wnioski są wysnuwane na podstawie zbyt małej liczby meczów, aby traktować je jako wyrocznię i na ich podstawie przewidywać rozstrzygnięcia całego sezonu. Faktem jest jednak, że po czterech (a dla niektórych ekip pięciu) kolejkach mamy jeden z ciekawszych układów tabeli w ostatnich latach. Mistrz, Vistal, ustępuje nieco naszej ekipie oraz Zagłębiu (choć jest drugi dzięki większej liczbie gier), wyjątkowo mocno - jak za najlepszych lat - wystartowała Piotrcovia (3 zwycięstwa!), słabiutko natomiast Pogoń Szczecin oraz typowany przez niektórych do roli czarnego konia KPR Kobierzyce. W tym momencie wygląda na to, że liga - przynajmniej przez jakiś czas - nie podzieli się na etatowe dwie szóstki drużyn, wśród których jedna szóstka walczy o tytuł, druga o utrzymanie. Nadspodziewanie dobrze, obok Piotrcovii, radzi sobie bowiem KPR Jelenia Góra, a wspomniane Pogoń i Kobierzyce będą zapewne gonić uciekającą im czołówkę.

WNIOSEK #5: W listopadzie poznamy odpowiedzi na wiele pytań
Każdy sport, na każdym poziomie ma to do siebie, że początek rywalizacji jest swoistym wzajemnym badaniem sił. Dopiero w trakcie trwania rozgrywek poznajemy odpowiedzi na wiele pytań. Nie inaczej będzie i w naszym przypadku; tak się składa, że w listopadzie, po powrocie z maratońskiej serii meczów wyjazdowych, mamy szalenie atrakcyjny i jednocześnie trudny zestaw przeciwników. Gramy kolejno z Vistalem Gdynia, Pogonią w Szczecinie oraz Metraco Zagłębiem Lubin. Te spotkania powinny być nie tylko nie lada atrakcją dla kibiców, ale też dać dużo lepszy pogląd na to, jak może rozstrzygnąć się walka o mistrzostwo w tym sezonie. W przypadku, gdyby MKS udało się pokonać dwóch głównych kontrkandydatów do tytułu, nie zapewniłby sobie on co prawda już zwycięstwa w rozgrywkach, jednak zyskałby ogromną przewagę psychologiczną nad konkurentami przed kolejnymi etapami gry.

Powrót do aktualności