Aktualności
Alfabet - przewodnik na mecze z Vistalem


Kilka słów, no może trochę więcej niż kilka, o zbliżających się meczach z Vistalem Łączpol Gdynia
A jak atmosfera – mecze w hali Globus, szczególnie te o wielką stawkę charakteryzują się wspaniałą atmosferą na trybunach. Sportowe spektakle SPR-u Lublin to prawdziwa, rodzinna rozgrywka, idealna na weekend.
B jak biały – kolor, który coraz bardziej dominuje na trybunach hali Globus, nawiązujący do historycznych barw klubowych. W imieniu klubu kibica apelujemy raz jeszcze o założenie białych podkoszulków. Nasz klubowy sklepik oferuje jak zwykle koszulki kibica i inne pamiątki, o których w innym miejscu.
C jak ceny biletów – bardzo atrakcyjne, jeśli weźmiemy pod uwagę stawkę spotkań. Bilet ulgowy na jedno spotkanie to 5 zł, bilet normalny – 10 zł, bilet VIP – 20 zł. Nowością w ten weekend będą bilety rodzinne w cenie 20 zł uprawniających całą rodzinę do obejrzenia meczu. Dwoje rodziców na tym specjalnym bilecie może wprowadzić nieograniczoną liczbę swoich, podkreślmy, swoich dzieci :)
D jak doping – tradycyjnie prosimy o gorący i sportowy doping dla obu stron. Nasi kibice zaimponowali w Gdyni, skandując nazwisko kontuzjowanej bramkarki Vistalu, podczas gdy losy spotkania były wielką niewiadomą. Jako że oba spotkania weekendowe będą transmitowane bezpośrednio w telewizji warto po raz kolejny pokazać sportowej Polsce prawdziwą klasę i oprawę godną największych aren.
E jak ekologicznie – po raz kolejny zachęcamy do ekologicznych środków transportu. Pogoda w weekend ma być bardzo dobra, dlatego warto wybrać się pod halę Globus rowerem i zaparkować go bezpiecznie, korzystając ze stojaków U-kształtnych i monitoringu wizyjnego. Zachęcamy również do korzystania z coraz nowocześniejszych autobusów i trolejbusów, a to dopiero, miejmy nadzieję, początek naszej długofalowej współpracy z MPK.
G jak gadżety – nowością w klubowym sklepiku z gadżetami będą efektowne plakaty związane z triumfem SPR-u Lublin w PGNiG Pucharze Polski. Cena dużego plakatu to tylko 5 zł.
K jak Kozigrodek – nasza klubowa maskotka długo dochodziła do siebie po trudach związanych z finałowym turniejem o Puchar Polski. Dzięki znakomitym fizjoterapeutom pracującym w naszym klubie Kozigrodek znów jest w życiowej formie i będzie umilał Wam kolejny weekend z piłką ręczną na wysokim poziomie.
M jak malowanie twarzy - po raz kolejny będziemy malować chętnym biało-zielone paski na policzkach, zgodnie z rozpoczętą przed Final Four akcją „chodź, pomaluj swą twarz na biało i na zielono”. Tym razem do wolontariuszek dołączy nowa osoba, ale jest to nasza niespodzianka na zbliżające się spotkania.
N jak nakrętki – tradycyjnie przypominamy o przynoszenie do hali Globus nakrętek po plastikowych butelkach, które przekazujemy na ręce Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia. Pamiętaj, by nie wykręcać się od tej akcji.
P jak Puchar jest także Twój - nie byłoby kolejnego trofeum w bogatej kolekcji SPR-u Lublin, gdyby nie wspaniały doping kibiców. W weekend naszym fanom umożliwimy zrobienie sobie zdjęcia z pucharem, które SPR wywalczyło 1 kwietnia.
R jak reprezentantki – jeśli ktoś ma wątpliwości co do poziomu sportowego, jaki zaprezentują w weekend dwie czołowe drużyny PGNiG Superligi, przypomnijmy, że w hali Globus zobaczymy po obu stronach boiska ponad 20 byłych i obecnych reprezentantek Polski, Białorusi i Ukrainy!
S jak SPRint – kto jeszcze nie kupił najnowszego, kwietniowego numeru miesięcznika klubowego SPRint może to uczynić w weekend.
W jak wynik- złoto jest tylko dla zuchwałych, a do walki o nie awansuje drużyna, która wygra trzy mecze półfinałowe. Na razie po dwóch grach jest 1:1, co oznacza że już w niedzielę jedna ze stron będzie miała szansę promocji do wielkiego finału PGNiG Superligi. Wynik sobotniej rywalizacji jest zatem niezwykle istotny.
Z jak złotówka – wystarczy złotówka, by obejrzeć jeden z weekendowych meczów. Trzeba być jednak „debiutantem” i przysłać swoje zgłoszenie na adres bilety@spr.lublin.pl Przypominamy, że nasi wierni kibice mogą zgłosić do projektu „Mój pierwszy mecz” swoich znajomych. Niech handballowa rodzina rozrasta się coraz szybciej, tak jak liczba naszych sympatyków na Facebooku.





