LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Alfabet weekendu z piłką ręczną

news-big

 

puchar_wrczenie
Wydarzenia Final Four Pucharu Polski w alfabetycznym spisie.

A jak atmosfera – w weekend w hali Globus panowała atmosfera wprost nie do opisania. Lubelscy kibice stworzyli przepiękną oprawę sportowego święta, a na trybunach nie zabrakło też sympatyków Politechniki i Vistalu

 

B jak biały – ten kolor będzie coraz bardziej dominował na trybunach lubelskiego obiektu. Fani naszej drużyny chcą bowiem, by wszyscy przychodzili do hali w koszulkach tego koloru. Traf chciał, że niedługo po słowach spikera „wszyscy na biało” w Lublinie zaczął padać śnieg.

 

C jak Centrum Wolontariatu – organizacja, której fundacja Lublin By Bike przekazała cztery rowery w trakcie trwania wielkiego święta z piłką ręczną. To właśnie wolontariuszki z CW odpowiedzialne były za malowanie twarzy w biało-zielone barwy oraz wszelką pomoc przy organizacji turnieju. Serdecznie dziękujemy i mamy nadzieję, że rowery będą dobrze służyć dzieciom korzystającym z świetlic na lubelskich Bronowicach. W niedzielę swoje stoisko w hali Globus mieli też koledzy z Porozumienia Rowerowego. Nasz klub będzie cały czas wspierał działania propagujące bezpieczną jazdę na rowerze i ten ekologiczny środek transportu.

 

D jak dementi – musimy zdementować jedną nieprawdziwą informację podaną w niedzielę przed meczem finałowym. Izabela Puchacz, Monika Marzec i Iwona Nabożna nie wznawiają kariery i nie zostaną wpisane do protokołu na kolejne spotkania z Vistalem Łączpolem Gdynia. O akcji „Prima aprilis” rozmawialiśmy już kilka tygodni przed pierwszym kwietnia i zakładała ona nawet wyjście na rozgrzewkę Moniki z Izą. Ostatecznie, po wielu naradach uznaliśmy, że nie wszystkim spodoba się taki żart przy okazji jakże prestiżowego spotkania, a zbytnie rozluźnienie atmosfery nie będzie wskazane przed tak ważnym meczem.

 

F jak frekwencja - nie byłoby sukcesu sportowego i organizacyjnego gdyby nie kibice. Gościliśmy nie tylko mieszkańców Lublina, ale również fanów piłki ręcznej w najlepszym wydaniu z całego regionu. Final Four o PGNiG Puchar Polski oraz rozegrany kilka dni wcześniej na także na Globusie mecz siatkówki pokazują, że warto dla kibiców z Lubelszczyzny organizować duże imprezy sportowe, bo nasi kibice zasługują na widowiska na najwyższym poziomie

 

G jak goście – na trybunach lubelskiego obiektu zasiadło wielu zacnych gości, a statuetki dla zwycięzcy turnieju wręczała minister sportu Joanna Mucha z prezesem ZPRP Andrzejem Kraśnickim i prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem. Mamy nadzieję, że pokazaliśmy się z dobrej strony jako realizator dwudniowych zawodów organizowanych przez ZPRP.

 

H jak historia – naszym kibicom daliśmy w ten weekend możliwość dotknięcia historii piłki ręcznej w Lublinie, przygotowawszy specjalny kącik pucharowy w hali Globus. Kto nie miał przy sobie aparatu, a chciał mieć zdjęcie na tle efektownych trofeów zdobywanych przez nasze szczypiornistki, mógł liczyć na pomoc wolontariuszy, którzy jeszcze długo po zakończeniu turnieju wysyłali fotografie drogą elektroniczną.

 

K jak Kozigrodek – nasza klubowa maskotka zaliczyła efektowny debiut, budząc zainteresowanie nie tylko najmłodszych. Pod adresem redakcja@spr.lublin.pl czekamy na wasze zdjęcia z naszą maskotką, a także na wszelkie obserwacje i komentarze dotyczące dwudniowego turnieju.

 

M jak miniturniej – równolegle do turnieju seniorek swoje rozgrywki toczyły też dziewczynki z rocznika 2000 i młodsze. Miniturniej o puchar Młodzieżowej Rady Miasta Lublina był niezwykle ciekawym wydarzeniem, a wśród jego uczestniczek już teraz widać kilka talentów czystej wody. Imprezę, o której napiszemy więcej w osobnym artykule wygrał zespół SPR Łukovii Łuków.

 

N jak nagrody – w czasie weekendu z piłką ręczną w hali Globus rozdaliśmy wiele nagród naszym kibicom. Cenne upominki ufundował sponsor nominalny turnieju Final Four, czyli PGNiG, a także nasz partner – SPA Orkana.

 

O jak orkiestra wojskowa - w niedzielę mieliśmy zaszczyt gościć po raz pierwszy na meczu piłki ręcznej Orkiestrę Wojskową w Lublinie dowodzoną przez starszego chorążego sztabowego Rafała Palutkiewicza i dyrygowaną przez starszego chorążego Andrzeja Zarębę. Ta jedna z dziesięciu orkiestr wojsk lądowych w Polsce odegrała przed meczem finałowym Mazurka Dąbrowskiego oraz uświetniła niedzielne mecze oprawą muzyczną.

 

P jak polityczna poprawność – po raz pierwszy od niepamiętnych czasów (i chciałoby się rzec - nareszcie) w wyborze najlepszej siódemki turnieju oraz MVP zawodów nie towarzyszyła żadna polityczna poprawność, ale żelazne reguły matematyczne. Swoje głosy oddawali bowiem trenerzy ligowi i reprezentacyjni obecni na trybunach hali Globus, a wyniki szybko zliczono pod koniec meczu finałowego i przekazano wozowi transmisyjnemu Polsatu oraz spikerowi zawodów. Stąd dwie nagrody dla Karoliny Siódmiak i żal drużyny Politechniki, której żadna zawodniczka nie została ostatecznie wyróżniona. Informujemy także, że dwie odrębne uroczystości nagrodzenia drużyn ( po meczu o trzecie miejsce i wielkim finale) zostały zaproponowane przez organizatora turnieju – ZPRP. Wszystko podyktowane było obawą, że w przypadku ewentualnych dogrywek może skończyć się czas antenowy realizatorom transmisji telewizyjnej.

 

R jak RCKiK – nasz kolejny partner, znany doskonale lubelskim kibicom. Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, bo o nim mowa, po raz drugi w tym sezonie podstawiło pod halę Globus specjalny ambulans do poboru krwi, a także przekazało na rzecz uczestników turnieju pamiątkowe albumy. O szczytnej akcji naszego partnera poinformowała telewizja Polsat Sport News w trakcie transmisji z niedzielnego finału.

 

S jak SPRint – z okazji wielkiego święta piłki ręcznej w Lublinie wydaliśmy drugi numer naszego klubowego miesięcznika. Ze względu na ostateczny triumf SPR-u ma on już swą historyczną wartość, dlatego chcemy wkrótce umożliwić zakup magazynu kibicom mieszkającym daleko od Lublina. Ostatnie egzemplarze drugiego numeru SPRinta z niespodzianką w środku będą też dostępne w sprzedaży na spotkaniu z Vistalem Łączpolem Gdynia 21 kwietnia.

 

W jak wolontariusze – ich pomocy i zaangażowania nie sposób przecenić. Raz jeszcze dziękujemy, bo bez was nie byłoby tych wszystkich komplementów, jakie dziś napływają do naszego klubu.

 

Z jak zbyt krótki artykuł, by wymienić wszystkich, którzy pomogli nam przez te kilka dni. Dziękujemy za nieocenioną pomoc, życzliwość, zaufanie i wiarę, że mimo wielu przeciwności turniej zakończy się sukcesem.

Powrót do aktualności