LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Ambicje, walka i nieustępliwość nie wystarczyły. Juniorki MKS-u poza 1/8 finału Mistrzostw Polski.

news-big

 

Wspierane przez PGE S.A. młode szczypiornistki biało-zielonych w ostatni weekend stycznia rozegrały dwa mecze w ramach Mistrzostw Polski Juniorek. Lublinianki mierzyły się ze zdecydowanie starszymi szczypiornistkami z Kobierzyc i Elbląga. Poniosły dwie porażki, ale nie można im odmówić sportowego zacięcia i ambitnej walki.

- Mamy w swoim składzie zaledwie dwie juniorki. Pozostałe dziewczyny są młodsze. Będziemy mieli szansę na to, by zderzyć się z zawodniczkami starszymi i sprawdzić, na jakim jesteśmy poziomie - mówił przed turniejem trener młodych szczypiornistek z Lublina, Wojciech Bracław. - Dotarliśmy na ten etap rozgrywek w bardzo osłabionym składzie. Nie mogliśmy skorzystać z wielu zawodniczek, które szkolą się w SMS-ie. Daliśmy jednak radę. Teraz łączymy siły i kontynuujemy nasze dzieło - dodał szkoleniowiec.

Pierwszy mecz turnieju rozgrywanego w hali XXX Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie to piątkowe starcie MKS Lublin - KPR Gminy Kobierzyce. Przyjezdne szybko objęły prowadzenie 3:0. Młode lublinianki jednak się nie poddawały. W 11. minucie uzyskały remis 5:5 i z każdą chwilą prezentowały się coraz lepiej. Do przerwy wygrywały 13:10.

W drugiej połowie spotkania kluczowe okazały się warunki fizyczne starszych rywalek. Biało-zielone prowadziły do 40. minuty, gdy na tablicy wyników widniał rezultat 15:14. Wtedy młode "Kobierki" rozpoczęły swój marsz ku wygranej. 10 minut później prowadziły już trzema bramkami. Ten dystans utrzymał się już do końca starcia, które zakończyło się wynikiem 28:25 dla KPR-u Gminy Kobierzyce.

MKS Lublin - KPR Gminy Kobierzyce 25:28 (13:10)

MKS Lublin: Chudek, Pietura - Aleksandrowicz 5, Dąbska 5, Misiura 5, Puchacz 3, Napora 2, Kulczycka 1, Zakrzewska 1, Bieniek 1, Jedut 1, Smyk, Dębczak. Kary: 10 min. Trener: Wojciech Bracław

Drugiego dnia lubelskiego turnieju stanęły naprzeciwko siebie zespoły MKS Truso Elbląg i KPR Gminy Kobierzyce. Tym razem lepsze okazały się elblążanki, które zwyciężyły 26:23. Tym samym przed ostatnim meczem jedynie lubelski MKS pozostawał bez zwycięstwa. Kwestię awansu miało rozstrzygnąć spotkanie biało-zielonych z ekipą z Elbląga. Czterobramkowa wygrana dałaby biało-zielonym zwycięstwo w całym turnieju.

Niedzielny mecz ułożył się dla lublinianek podobnie jak spotkanie piątkowe. Jako pierwsze na prowadzenie wyszły rywalki młodych szczypiornistek z Lublina. Te jednak szybko zremisowały. Konfrontacja była bardzo zacięta i wyrównana. Pod koniec pierwszej połowy MKS zaczął budować przewagę. Do przerwy gospodynie prowadziły 15:12. Sukces wydawał się blisko.

Zdecydował ostatni kwadrans. W 45. minucie elblążanki uzyskały remis 20:20. Lublinianki nie odzyskały już przewagi. Mecz zakończył się wygraną przyjezdnych 27:24. MKS Truso Elbląg wygrał drugie spotkanie i tym samym cały turniej. KPR Gminy Kobierzyce zajął drugiej miejsce, a zdecydowanie młodsze lublinianki zakończyły swój udział w Mistrzostwach Polski Juniorek na etapie 1/16 finału.

MKS Lublin - MKS Truso Elbląg 24:27 (15:12)

MKS: Chudek, Pietura - Napora 8, Misiura 6, Puchacz 3, Łukasik 2, Dąbska 2, Kulczycka 1, Zakrzewska 1, Smyk 1, Dębczak, Woszczek, Bieniek, Jedut, Grzegorczyk. Kary: 4 min. Trener: Wojciech Bracław

- Jesteśmy bardzo dumni z postawy naszych zawodniczek. Może nie wszystko wychodziło tak, jak byśmy tego chcieli, ale przeciwniczki postawiły bardzo trudne warunki. Dziewczyny w pełni sprostały tym warunkom. Opinie wszystkich trenerów to potwierdzają. Miło patrzyło się na grę naszych zawodniczek. Zabrakło siły. Widać to chociażby po tym, że w obu meczach po pierwszej połowie wygrywaliśmy. Traktujemy ten turniej jako kolejny etap szkolenia naszych młodych zawodniczek. Widać, że nie boją się, podejmują wyzwania i chwała im za to - tłumaczy Wojciech Bracław.

- Dziewczyny mówiły po pierwszym meczu, że zderzając się z rywalkami, zauważają ich przewagę fizyczną. Nie dały jednak tego po sobie poznać i podejmowały walkę. Po pierwszym spotkaniu straciliśmy naszą główną rozgrywającą, Zuzę Aleksandrowicz. Zabrakło jej. Pozostałe piłkarki wzięły jednak na siebie część odpowiedzialności. Napędziliśmy strachu dwóm mocnym zespołom. Nasza drużyna była oparta na zaledwie dwóch juniorkach. Reszta to w większości juniorki młodsze i czeka nas jeszcze mnóstwo grania w tym roku - kończy trener młodych lublinianek.

PGE Polska Grupa Energetyczna jest sponsorem głównym grup młodzieżowych MKS Lublin.

 

Powrót do aktualności