LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Awans na wyciągnięcie ręki

news-big

 

W przedostatnim spotkaniu grupy D Ligi Mistrzyń i ostatnim przed własną publicznością w tej fazie pucharu, piłkarki ręczne MKS Selgros Lublin w niedziele o 14.00 zagrają z rumuńskim „gwiazdozbiorem" HCM Baia Mare. Tego dnia lublinianki mogą przybliżyć się do awansu do kolejnej rundy najbardziej prestiżowego europejskiego turnieju.

Żeby uniknąć kalkulacji i nerwów do ostatniej kolejki, i już w niedziele zapewnić sobie awans do drugiej fazy Ligi Mistrzyń, gdzie dwanaście zespołów zostanie podzielonych na dwie grupy, podopieczne Sabiny Włodek muszą wygrać u siebie z HCM Baia Mare. W Lidze Mistrzyń nie ma łatwych spotkań, to banał, ale rumuński zespół to naprawdę bardzo groźny rywal, który przed sezonem był budowany z myślą o Final Four.

Trener Costica Buceschi ma w końcu do swojej dyspozycji między innymi Brazylijki – Barbarę Arenhart i Aleksandrę Nascimento, czyli dwie aktualne mistrzynie świata. W inauguracyjnym meczu w Rumunii, pierwsza z nich skutecznie zatrzymywała rzuty między innymi swojej rodaczki Jessicy Quintino, druga z kolei naprzykrzała się lubelskiej obronie i Ekaterinie Dzhukevej, którą pokonała w tym spotkaniu 6 razy.

17-krotne mistrzynie Polski udowodniły jednak, że z rumuńskim „gwiazdozbiorem". można powalczyć. Co prawda lublinianki przegrały tamto spotkanie 25 do 30, ale przez większą część pierwszej połowy prowadziły, niekiedy nawet 4 bramkami. – Zagrałyśmy całkiem niezłe zawody, o wyniku zadecydowały ostatnie pięć minut pierwszej połowy. To pokazało, że jest to rywal w naszym zasięgu – mówi pierwsza trenerka Sabina Włodek. Jednak żeby móc myśleć o pozytywnym wyniku, jej podopieczne w niedzielę będą musiały zagrać całe spotkanie, tak jak pierwsze dwadzieścia minut w Rumunii.

- Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego jakie gwiazdy ma w swoich składzie Buceschi oraz z tego, że rumuńska drużyna ma nóż na gardle, tak więc przeciwko nam zagra z ogromną determinacją. My natomiast musimy spisać się bardzo dobrze w obronie i w kontrataku. Naszą bolączką jest to że wykorzystujemy za mało 100-prcentowych sytuacji, tak więc z Baia Mare nie możemy marnować takich okazji – przekonuje Włodek.

Na szczęście w zespole z Koziego Grodu nie ma większych problemów z kontuzjami. Na lekki ból w nodze narzeka jedynie Patricia de Jesus. – Możliwe, że to jej nie przeszkodzi w grze, ale jeszcze nie zadecydowałam kto zostanie wpisany do protokołu – wyjaśnia trenerka MKS Selgros Lublin. Sabina Włodek ma czas do niedzieli. Początek spotkania o 14.00 w hali Globus.

Podczas meczu klub przygotował kilka niespodzianek. Będzie można wygrać między innymi bilety na grupowe mecze Biało-Czerwonych w grudniowych Mistrzostwach Europy. Klub będzie rozdawał także odblaski dla dzieci w ramach akcji „Blask szczypiorniaka ratuje dzieciaka„.

MKS Selgros Lublin – HCM Baia Mare 14.00, Niedziela, hala Globus.

Powrót do aktualności