LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Biało-czerwone jedenastą drużyną świata. Komentarze Pauliny Wdowiak i Aleksandry Rosiak

Reprezentacja polskich szczypiornistek zakończyła swój udział w Mistrzostwach Świata 2025 na jedenastej pozycji. Biało-czerwone z Pauliną Wdowiak i Aleksandrą Rosiak w składzie przegrały jedynie dwa spotkania.

W ramach rundy wstępnej Polki pokonały reprezentacje Chin i Tunezji. Musiały jednak uznać wyższość mistrzyń Świata z Francji. Awansowały do rundy głównej, gdzie mierzyły się z kadrami Argentyny, Holandii i Austrii. W tej fazie turnieju znów zaliczyły dwa zwycięstwa i jedną porażkę.

Po pierwszych trzech spotkaniach nasza reprezentacja przeniosła się do Rotterdamu. Tam grupa F połączyła się z grupą E. Z obu grup odpadły Chinki i Egipcjanki, a zespołom z pierwszych trzech miejsc obu grup odliczono punkty zdobyte z tymi właśnie ekipami. Podopieczne Arne Senstada miały więc do rozegrania kolejne trzy mecze.

- Wiemy, że w kolejnej rundzie nie będzie łatwych spotkań. Do każdego meczu będziemy musiały podejść, jak do spotkania o wszystko. Będziemy chciały na pewno wygrywać, bo to nas cieszy. Staramy się grać coraz lepszą piłkę ręczną. Wierzymy, że możemy zwyciężać i z takim nastawieniem idziemy do kolejnej rundy – mówiła na tym etapie turnieju rozgrywająca PGE MKS-u El-Volt Lublin i reprezentacji Polski, Aleksandra Rosiak.

Pierwszym rywalem Polek w kolejnej fazie mistrzostw Świata była Argentyna. W starciu z drugą siłą Ameryki Południowej zagrały obie zawodniczki biało-zielonych. Do przerwy nasze reprezentantki przegrywały 14:15. Na prowadzenie wyszły w 41. minucie. Zespół z Argentyny zdołał jeszcze wyrównać, ale nasze kadrowiczki nie pozwoliły się wyprzedzić i zwyciężyły 28:25. Warto odnotować gola zdobytego przez popularną „Rosi” na 27:23, czy obroniony przez lubelską bramkarkę rzut karny MVP tego starcia Elke Karsten.

 

Polska – Argentyna 28:25 (14:15)

Polska: Płaczek, Wdowiak – Olek, Kobylińska 3, Janas, Rosiak 1, Drażyk, Cygan 3, Balsam 6, Głębocka 3, Pankowska 1, Nosek, Michalak 5, Kochaniak 5, Uścinowicz 1, Nocuń.

Argentyna: Carratu, Menucci 2 – Gavilan 5, Cavo 4, Bolling, Karsten 9, Azcune, Bono 2, Casasola 1, Crode, Lang, Romero, Frelier, Molina, Garcia 1, Campigli 1.


Po meczu z Argentyną Polki wciąż miały szanse na awans do ćwierćfinału. Na ich drodze stanęła jednak zdecydowanie wyżej od nich notowana kadra Holandii. Aleksandra Rosiak ponownie wpisała się na listę strzelczyń, ale tym razem w składzie biało-czerwonych zabrakło Pauliny Wdowiak. Holenderki już do przerwy prowadziły 18:11, by ostatecznie zwyciężyć 33:22. Reprezentacji Polski pozostała walka o miejsca 9-12.

 

Holandia – Polska 33:22 (18:11)

Polska: Płaczek, Zima – Olek 1, Kobylińska 2, Janas 1, Rosiak 1, Drażyk, Cygan 3, Balsam 2, Głębocka 1, Pankowska 2, Nosek 1, Michalak 1, Kochaniak 6, Uścinowicz, Nocuń 1.

Holandia: Duijndam, Ten Holte – Van Wetering 5, Van Der Helm 2, Dulfer 3, Freriks 4, Sprengers 2, Maarschalkerweerd 2, Malestein 2, Vollebregt 3, Van Maurik 1, Van Der Vliet 1, Housheer 4, Polman 2, Abbingh, Nüsser 2.

Ostatnim przeciwnikiem podopiecznych Arne Senstada była Austria. Choć o awansie nie mogło być już mowy, to Polki walczyły o jak najlepsze miejsce w końcowej klasyfikacji. Selekcjoner zdecydował się posłać do boju tercet bramkarek włącznie z Pauliną Wdowiak. Zagrała też Aleksandra Rosiak, która zdobyła w tym meczu dwa gole. Podobnie, jak w starciu z Argentyną, biało-czerwone do przerwy przegrywały jedną bramką (17:18). W drugiej połowie meczu dobrze w bramce prezentowała się golkiperka klubu z Lublina. Kluczowy okazał się ostatni kwadrans spotkania, w którym nasze reprezentantki przejęły inicjatywę, zdobywając aż sześć goli z rzędu. Końcowy wynik to 35:30 na korzyść kadry naszego kraju.

 

Polska – Austria 35:30 (17:18)

Polska: Płaczek, Zima, Wdowiak – Olek, Kobylińska 9, Janas, Rosiak 2, Drażyk, Cygan 4, Balsam 10, Głębocka, Pankowska, Nosek 1, Michalak 5, Kochaniak 4, Uścinowicz.

Austria: Ivančok, Mamić – Schlegel 9, Ginsthofer, Dramac 1, Kovacs 1, Ivančok-Soltic 7, Spalt, Barnjak, Leitner 2, Sabatnig 2, Pandža, Scheiderbauer, Marksteiner, Stankovic 6, Egger 2.

 

- Jesteśmy zadowolone z czterech zwycięstw. W meczach z Francją i Holandią nie byłyśmy faworytkami. Cieszyć mogą jednak momenty naszej gry w tych spotkaniach, gdzie grałyśmy naprawdę dobrą piłkę ręczną. To dla nas dobry materiał. Mamy nad czym pracować, by lepiej przygotować się do zbliżających się przyszłorocznych mistrzostw Europy. Na tym musimy się skupić. Chcemy wyciągnąć z tego jak najwięcej i mamy nadzieję, że to, co pokazałyśmy w tym turnieju, zaprocentuje – tłumaczy nasza golkiperka, Paulina Wdowiak.

 

W podobnym tonie wypowiada się Aleksandra Rosiak. - Myślę, że mistrzostwa możemy zaliczyć do udanych. Wygrałyśmy cztery mecze. To był nasz cel minimum. Zmierzyłyśmy się też z dwoma mocnymi zespołami, czyli Francją i Holandią. Pierwsza połowa meczu ze szczypiornistkami z Francji była w naszym wykonaniu bardzo dobra. W meczu z Holandią nie zagrałyśmy tak, jak chciałyśmy. Wiem jednak, że wyciągniemy z tego lekcję. Nauczymy się na kolejne mecze z tak mocnym rywalem, co powinnyśmy poprawić i pomoże nam to w dalszym rozwoju – twierdzi rozgrywająca.

 

11. miejsce na świecie to najlepszy rezultat kadry polskich szczypiornistek od lat. To poprawa o pięć lokat od ostatniego czempionatu globu. Paulina Wdowiak jest zadowolona ze swojego debiutu. Przyznaje jednak, że ambicje biało-czerwonych są nieco większe. - Nasze marzenia sięgały wyżej i liczyłyśmy na więcej. Końcowy rezultat jednak też nas powinien cieszyć. 11. miejsce to dobry wynik. To były dla mnie pierwsze mistrzostwa świata, więc tym bardziej jestem zadowolona, że mogłam być tego częścią. Zawsze dążę do tego, by grać jak najlepiej, ale był to mój debiut i jestem z niego zadowolona. Cieszę się, że miałam szansę, by zagrać na boisku. Mogłam pokazać swoje umiejętności i dołożyć cegiełkę do naszych sukcesów. Dzięki tym meczom mogłam zebrać cenne doświadczenie. Wierzę, że to zaprocentuje w przyszłości – przyznaje bramkarka PGE MKS-u El-Volt Lublin i narodowej kadry.

 

Na tym samym etapie co Polska rywalizację w ramach Mistrzostw Świata 2025 zakończyła reprezentacja Serbii z Sanją Radosavljević w składzie. W rundzie głównej Serbki wygrały z Hiszpanią, zremisowały z Wyspami Owczymi i przegrały z Czarnogórą. Przed nami mecze ćwierćfinałowe. Niemcy zagrają z Brazylią, Norwegia z Czarnogórą, Dania z Francją, a Holandia z Węgrami.

 

Do treningów z drużyną PGE MKS-u El-Volt Lublin Aleksandra Rosiak i Paulina Wdowiak wrócą 15 grudnia. Do końca bieżącego tygodnia wykonywać będą plan treningów indywidualnych.

Powrót do aktualności