Aktualności
Było blisko

W zaległym meczu 6. kolejki pierwszej ligi szczypiornistki MKS AZS UMCS Lublin zremisowały na własnym parkiecie z KPR Kobierzyce 24:24 (13:8).
Początek sobotniej rywalizacji należał do przyjezdnych. Po dwóch bramkach Moniki Kaźmierskiej zespół z Dolnego Śląska prowadził 2:0. Przewaga rywalek mogła być jeszcze wyższa, ale kontrę Sylwii Przydacz wybroniła dobrze spisująca się Monika Nóżka.
Pierwszą bramkę dla MKS AZS UMCS zdobyła Katarzyna Jarosz. W pierwszej fazie meczu gospodynie słabo radziły sobie w ataku. Na szczęście tylko chwilowo. W 7 min Jagoda Lasek doprowadziła do remisu 2:2. Od tego momentu podopieczne Moniki Marzec i Izabeli Puchacz zaczęły odskakiwać przyjezdnym. Po bramkach Weroniki Zarzyckiej i kolejnej Jarosz było 5:2.
Lubelskie piłkarki dobrze grały w obronie. Zawodniczki KPR Kobierzyce miały mnóstwo problemów ze zdobywaniem goli. Jak już doszły do pozycji strzeleckich, to albo nie trafiały w bramkę albo skutecznie interweniowała Nóżka.
W 23 min gospodynie wygrywały już 10:4. Świetne dwa razy z rzędu ze skrzydła rzuciła Jarosz. Końcówka pierwszej połowy to gra bramka za bramkę. Do przerwy MKS AZS UMCS Lublin wygrywał 13:8.

Po zmianie stron w ekipie z Kobierzyc obudziła się najskuteczniejsza w tym sezonie Jagoda Linkowska. Do lubelskiej bramki zaczęła trafiać również Klaudia Barczak. Przewaga miejscowych zaczęła topnieć. Po dwóch stratach w ataku KPR wyprowadził dwie skuteczne kontry i w 40 min przewaga lublinianek wynosiła już tylko dwa trafienia (18:16).
W kolejnej akcji gospodynie ponownie pomyliły się w ofensywie. Gola kontaktowego mogła zdobyć Dagmara Dyczko, ale jej rzut był niecelny. Sztab szkoleniowy MKS AZS UMCS poprosił o czas. Po krótkiej przerwie nie trafiła Karolina Wawrzonek i w odpowiedzi tym razem rzuciła na „kontakt” Dyczko (18:17).
Po chwili dwa ważne gole zdobyła Honorata Syncerz. Ale gra miejscowych pozostawiała sporo do życzenia. Na dziesięć minut przed zakończeniem spotkania był remis 20:20. Rzutów karnych nie wykorzystały Agnieszka Blaszka i Syncerz,
Końcówka meczu to bardzo wyrównana gra. Na półtorej minuty przed zakończeniem spotkania KPR wyszedł na prowadzenie 24:23. Z kontry trafiła Kaźmierska. Do remisu doprowadziła Zarzycka. W ostatnich sekundach wszystko mogło się zdarzyć. Akcję gospodyń wybroniły rywalki, które zagrały wysoko w obronie i zmusiły lublinianki do błędu. Przyjezdne na kilka sekund przed końcową syreną mogły zdobyć zwycięskiego gola, ale remis skuteczną interwencją uratowała Nóżka.
Za tydzień lublinianki zagrają na wyjeździe z Dwójką Profil Nowy Sącz, a za dwa tygodnie do Lublina przyjeżdża Polonia Kępno.
MKS AZS UMCS Lublin – KPR Kobierzyce 24:24 (13:8)
MKS AZS UMCS: Nóżka – Syncerz 6, Zarzycka 6, Jarosz 5, Blaszka 3, Lasek 3, Kot 1, Tkaczyk, Wawrzonek, Tess-Mazurek, Kucharczyk.
Trener: Monika Marzec, Izabela Puchacz.
Kary: 6 min.
Karne: 4/6.
KPR: Olejnik, Gadowska – Linkowska 9, Barczak 5, Kaźmierska 4, Janczak 3, Czyż 1, Wojt 1, Dyczko 1, Jakubowska, Przydacz, Szumna.
Trener: Renata Jastrzębska.
Kary: 6 min.
Karne: 2/3.
Sędziowali: Grzegorz Młyński (Zwoleń) – Bartłomiej Skwarek (Warszawa).





