LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Ciekawostki z Piotrkowa

news-big

 

W_PIOTRKOWIE.600
Nasza tradycyjna porcja ciekawostek meczowych, tym razem z Piotrkowa Trybunalskiego.

Korek gigant

Nasze piłkarki wyjechały z Lublina już o 11.30, ale nawet tak duży zapas czasowy nie uchronił je od problemów dotarciem do Piotrkowa Trybunalskiego. Na 10 km przed miastem lubelski autokar utknął w gigantycznym korku, a z minuty na minutę sytuacja wydawała się coraz gorsza. Od godziny 17.15 trwała gorąca linia z przedstawicielami kanału Polsat Sport, który miał przeprowadzić transmisję ze spotkania. Całe szczęście, że w środę nie było wielkiej presji czasowej ze strony telewizji, dlatego mecz mógł rozpocząć się raptem kwadrans po wyznaczonym pierwotnie terminie.

Kontra na boisku

Napisaliśmy, że mecz mógł rozpocząć się kwadrans po 18.00, ale tuż po prezentacji drużyn boisko na kilka minut zajęły dzieci z grupy tanecznej Kontra, które tego dnia okazały się jedynym powodem do radości miejscowych kibiców. Dzieci włożyły dużo serca w pokaz i sprawiały wrażenia dużo bardziej zgranych niż zespół Piotrcovii.

Byłe piłkarki SPR w akcji

W Piotrkowie grają dwie byłe piłkarki SPR Lublin – Agnieszka Tyda i Aleksandra Mielczewska. Ta pierwsza zdobyła jedną bramkę, popisała się kilkoma ciekawymi rzutami, złapała też karę dwóch minut. Ola natomiast,  która w zeszłym sezonie napsuła nam tyle krwi, w środę „nie zrobiła nawet sztycha”. Wielka w tym zasługa lubelskiej obrony, prezentującej przynajmniej fragmentami zadowalający poziom.

Kristina znaczy rozwaga

Mieliśmy dziwne przeczucie już po meczu, że w Internecie mogą pojawić się nieprzychylne komentarze na temat Kristiny Repelewskiej, która w Piotrkowie zdobyła tylko jedną bramkę. Trudno bowiem wyplenić ze wszystkich kibiców fatalną manierę oceniania gry piłkarek tylko przez pryzmat rzuconych goli. „Krista” w środę była jedną z najlepszych zawodniczek na boisku, nie tylko w defensywie, ale również w ataku, gdzie znakomicie dogrywała koleżankom.

Nic się nie zmienia...

Niestety naiwnością też jest oczekiwanie, że coś zmieni się w kwestii zachowania części piotrkowskiej publiki. I nie chodzi bynajmniej o nieliczny fan-club, który w środę starał się pomóc swoim zawodniczkom. Z wulgaryzmów, jakie usłyszały od miejscowej publiki nasze piłkarki można byłoby utworzyć słownik, ale co najsmutniejsze, gospodarze najbardziej zdziwieni byli pomeczowymi protestami kapitan Małgorzaty Majerek. W ich przekonaniu widocznie tylko przegrywający mają prawo do protestu. SPR zaprezentowało się dwa razy lepiej od Piotrcovii, ale szacunek należy się każdej drużynie, i tej dwa razy lepszej i tej dziesięć razy słabszej.

Czas na CZE-SE-ME

Do środy nasze piłkarki koncentrowały się głównie na Piotrcovii, chcąc przedłużyć zwycięską serię do ośmiu. Cel został wykonany, zatem pora na nową „operację”. Już w niedzielę, 6 listopada o godzinie 17.00 początek pucharowego starcia z CSM Bukareszt, które zapowiada się pasjonująco. Zawodniczki liczą na pomoc lubelskich kibiców i wysoką frekwencję w hali Globus.


Powrót do aktualności