Aktualności
Czas na Superpuchar Polski
PGE MKS El-Volt Lublin powalczy o pierwsze trofeum w sezonie 2025/2026. O Superpuchar Polski w piłce ręcznej kobiet lublinianki zagrają z KGHM Zagłębiem Lubin.
Spotkanie w łódzkiej Atlas Arenie będzie konfrontacją mistrzyń Polski z wicemistrzyniami. Lublinianki zadebiutują w przywróconych do życia rozgrywkach. To druga edycja finałów Superpucharu Polski w nowej formule. Obrończyniami trofeum są szczypiornistki z Lubina, które rok temu pokonały KPR Gminy Kobierzyce. Tym razem naprzeciw siebie staną dwie największe marki krajowego handballu kobiet. Będzie to jednocześnie pierwsze z być może nawet ośmiu bezpośrednich starć pomiędzy drużynami z Lublina i Lubina w nadchodzącym sezonie. Warto jednak dodać, że lublinianki mają to trofeum już w swojej kolekcji. W 2009 w Nowym Sączu zespół z Lublina wygrał je, pokonując lubinianki 27:24.
- Jest to przeciwnik z najwyższej półki. Zmagamy się z Lubinem w lidze i mamy trochę rachunki do wyrównania – przyznaje piłkarka PGE MKS-u El-Volt Lublin, Daria Szynkaruk. W ubiegłym sezonie obie drużyny zagrały przeciwko sobie pięciokrotnie. Trzy razy zwycięsko wychodziły szczypiornistki ze stolicy polskiej miedzi. Zawodniczki z Lublina wierzą, że tym razem to one będą górą. – Mamy zupełnie nowy zespół i uważam, że mamy szanse na wygraną. Jedziemy tam pokazać jak najlepszą piłkę ręczną. Pokazać, co wypracowałyśmy w okresie przygotowawczym i mam nadzieję, że wrócimy z pucharem – dodaje skrzydłowa biało-zielonych.
W drużynie 22-krotnych mistrzyń Polski rzeczywiście doszło przed sezonem do wielu zmian. Do zespołu dołączyły trzy zagraniczne piłkarki: Maria Prieto O’Mullony, Patricia Lima i Caroline Martins. Przedsezonowe sparingi pokazują, że te zawodniczki dobrze aklimatyzują się w drużynie. Szczególną uwagę przykuwa pierwsza z wyżej wymienionych. Hiszpańska rozgrywająca w letnich meczach towarzyskich była najskuteczniejszą strzelczynią PGE MKS-u El-Volt Lublin. To jednak nie koniec wzmocnień biało-zielonych.
Do ekipy z Lublina dołączyły także dwie piłkarki, które jeszcze w ubiegłym sezonie świętowały mistrzostwo Polski w barwach KGHM Zagłębia Lubin. Mowa o byłej już kapitan „Miedziowych” Adriannie Górnej oraz odkryciu sezonu 2023/2024 Darii Przywarze. Pierwsza z nich to doświadczona, szybka i bramkostrzelna skrzydłowa, a druga to niezwykle perspektywiczna rozgrywająca. Obie są reprezentantkami Polski i obie liczą na to, że w swoim debiucie o stawkę zgarną pełną pulę.
- Byłam osiem sezonów w Zagłębiu, ale teraz gram w Lublinie i zrobię wszystko, by ten puchar przyjechał właśnie tu – zapewnia Adrianna Górna. – Oczywiście wciąż będzie sentyment do mojego poprzedniego zespołu. Praktycznie stawiałam tam swoje pierwsze kroki. Teraz jestem sercem z Lublinem. Chcę, byśmy to my cieszyły się po tym meczu. Na pewno będziemy dobrze przygotowane. One mają kilka nowych twarzy i my także. Jestem ciekawa tego spotkania. Wiem, że jesteśmy dobrym zespołem. Wierzę, że wygramy i pokażemy swój charakter – mówi skrzydłowa.
- Staram się podchodzić do tego profesjonalnie, jak do każdego przeciwnika. Dać z siebie wszystko na boisku. Niezależnie od tego, czy wcześniej grałam w zespole rywalek. Mogę zapewnić Lublin, że zrobię wszystko, abyśmy wygrały ten mecz. Wiem, jak ciężko pracowałyśmy. Wydaje mi się, że jesteśmy dobrze przygotowane – dodaje Daria Przywara.
Wspomnianych nowych twarzy jest w pierwszej drużynie lubelskiego klubu więcej. Więcej opcji na lewym skrzydle zapewnić ma Wiktoria Gliwińska. Wspomnieć należy także o Julii Owczaruk i Julii Dziubie. To piłkarki sprowadzone do zespołu prosto z pierwszoligowych rezerw biało-zielonych MKS-u AZS UMCS Lublin. Dziuba już w ubiegłym sezonie zadebiutowała w ORLEN Superlidze Kobiet. Trener Paweł Tetelewski korzystał jednak z jej usług awaryjnie, ze względu na braki na skrzydle. Owczaruk natomiast jeszcze w meczu o stawkę nie miała okazji reprezentować wicemistrzyń Polski. Obie zawodniczki niedawno zaprezentowano jako pełnoprawne piłkarki PGE MKS-u El- Volt Lublin.
Po drugiej stronie barykady zmian jest nieco mniej. „Miedziowe” podobnie, jak lublinianki sięgnęły po piłkarki z Półwyspu Iberyjskiego. Do mistrzyń Polski dołączyły rozgrywająca Alicia Fernández Fraga i obrotowa Elisabet Cesáreo. - Z Eli znamy się od dłuższego czasu, miałyśmy już okazję grać razem w reprezentacji. Na pewno dołączenie do nowego zespołu, nowego otoczenia razem z osobą, którą się zna, znacznie ułatwia cały proces. Moim celem jest pomóc drużynie, by znów złoty medal trafił do Lubina, tak jak w poprzednim sezonie. Oczywiście chciałabym również osiągnąć jak najlepszy wynik w europejskich pucharach – tłumaczy Fraga na łamach klubowej strony internetowej. - Kocham ten sport i na pewno będę chciała pomóc drużynie, jak tylko mogę, poczynając od wygranej w Superpucharze Polski przeciwko drużynie z Lublina. Później oczywiście walka o kolejny tytuł dla Zagłębia oraz walka o jak najlepszy wynik na arenie międzynarodowej – mówiła natomiast Cesáreo.
Do ekipy z Lubina dołączyły ponadto Lidia Piotrowska i Martyna Dydek. 21-letnia bramkarka i 19-letnia kołowa były wyróżniającymi się postaciami w ubiegłym sezonie Ligi Centralnej. Czas pokaże, jak poradzą sobie na poziomie ORLEN Superligi. Przykład wspomnianej wcześniej Darii Przywary pokazuje, że klub z Lubina potrafi zaadaptować do gry na najwyższym poziomie piłkarki z niższych szczebli rozgrywkowych.
Na korzyść KGHM Zagłębia Lubin przemawia sytuacja zdrowotna w zespole. Wykluczona z gry jest właściwie tylko Aneta Promis, choć w ostatnim sparingu ze Slavią Praga nie wystąpiła też Elisabet Cesáreo. Lista zawodniczek, z których w najbliższym meczu nie będzie mógł skorzystać lubelski sztab szkoleniowy, jest zdecydowanie dłuższa. Wykluczone z gry są: Aleksandra Tomczyk, Aleksandra Rosiak, Szimonetta Planeta, Oktawia Fedeńczak i Wiktoria Gliwińska. - Mimo kilku kontuzji, nie będziemy zwieszać głów i w nieco okrojonym składzie damy z siebie wszystko – deklaruje jednak Daria Przywara. - Brakuje nam jeszcze kilku zawodniczek, które wracają po kontuzji. Szczególnie w obronie brakuje nam Szimonetty Planety. Ona razem Asią Andruszak była na „trójkach” w defensywie. Sądzę jednak, że dobrze to wygląda – dodaje Daria Szynkaruk.
W ramach przedsezonowych przygotowań zespół z Lubina rozegrał pięć sparingów. Cztery z zespołami krajowymi i tylko jeden z drużyną zagraniczną. Ten ostatni mecz to starcie ze wspomnianą wcześniej Slavią Praga. „Miedziowe” wygrały każde ze spotkań kontrolnych. Lublinianki z kolei rozegrały sześć meczów towarzyskich. Proporcje rywali krajowych i zagranicznych były w tym przypadku odwrotne. Jedynym polskim sparingpartnerem biało-zielonych była Sośnica Gliwice. Zwycięstwo podopieczne Pawła Tetelewskiego odnotowały w połowie sparingów, ale trzeba przyznać, że mierzyły się z mocnymi europejskimi markami z Rumunii i Węgier.
- Czasami trzeba liczyć siły na zamiary. Grałyśmy z bardzo dobrymi zespołami. Wydaje mi się, że taki sprawdzian, z takimi drużynami, da nam więcej, niż ponowne starcia z ekipami z polskiej ligi. Uważam, że dużo dobrego przyniesie nam to na przyszłość. Kiedy się uczyć, jak nie na błędach. Te porażki dużo nam dadzą – twierdzi Adrianna Górna. – Te starcia nie należały do najłatwiejszych. Były to dużo mocniejsze drużyny. Pokazały nam, nad czym musimy jeszcze pracować. Co dobrego możemy zagrać, które zagrywki nam wychodzą. Pozwoliło nam to też na lepsze zgranie się ze sobą. Te zagraniczne turnieje wyjdą nam na plus – skwitowała natomiast Julia Dziuba.
Przygotowania podsumował także trener PGE MKS-u El-Volt Lublin, Paweł Tetelewski:
Starcie o Superpuchar Polski będzie pierwszą konfrontacją mistrzyń Polski z wicemistrzyniami w tym sezonie. Przed obydwoma zespołami jeszcze cztery mecze ligowe i dwumecz, którego stawką będzie awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej EHF. Prawdopodobne wydaje się także starcie obu ekip w ramach ORLEN Pucharu Polski. - Chciałabym, abyśmy wygrały wszystkie spotkania. Ten Superpuchar ma być początkiem. Chcemy przywieźć go do Lublina i dobrze rozpocząć sezon – zapewnia Daria Szynkaruk. - Kluczowa będzie obrona. Od defensywy wszystko się zaczyna i na tym musimy się skupić. Nie możemy też popełniać zbyt wielu błędów w ataku, bo Zagłębie słynie z tego, że potrafi kontrować – dodaje skrzydłowa. – Jest wyczekiwanie i bojowe nastawienie. Wiemy, o co gramy. Chcemy zdobyć mistrzostwo, a przy okazji Superpuchar i Puchar Polski – kończy Daria Przywara.
Mecz o Superpuchar Polski: KGHM Zagłębie Lubin – PGE MKS El-Volt Lublin zostanie rozegrany w sobotę 30 sierpnia w łódzkiej Atlas Arenie. Początek spotkania o godzinie 14:30. Transmisję „na żywo” przeprowadzi Polsat Sport 2. Ma być ona też dostępna na antenie Super Polsatu. Bilety dostępne TUTAJ.





