Aktualności
Czują sportową złość i chęć rehabilitacji

Dziś o godzinie 18 MKS Perła Lublin podejmie w hali Globus zespół KPR Ruchu Chorzów w ramach 3. kolejki sezonu 2018/19 PGNiG Superligi.
Nasza drużyna przystępuje do tego meczu podrażniona ostatnimi porażkami z SG BBM Bietigheim w eliminacjach EHF Champions League oraz ligowej z EKS Startem Elbląg. - Przede wszystkim mamy w sobie dużo sportowej złości, ale też mega niedosyt, bo nie układałyśmy naszej gry tak, jak tego chciałyśmy - przyznaje Marta Gęga, rozgrywająca biało-zielonych. - Starałyśmy się w Elblągu pokazać z jak najlepszej strony, ale czasami jak nie idzie, to nie wychodzi wszystko. Taki właśnie był środowy mecz. Dlatego teraz przemawia przez nas ogromna determinacja, by się zrehabilitować - dodaje.
Po przegranej w trakcie trwającego tygodnia, trener Robert Lis przyznał, że musi przeprowadzić z drużyną poważne rozmowy na temat ostatnich meczów. - Słowa, które kieruje do nas trener są cennymi i ważnymi wskazówkami. Zawsze zwracamy na nie uwagę oraz staramy się wykonywać założenia w stu procentach. Mecz w Elblągu nie był udany i mamy za sobą konkretną analizę tego spotkania. W najbliższym starciu musimy uniknąć powtórzenia błędów z poprzedniej kolejki, bo w przeciwnym wypadku znów wynik będzie oscylował wokół remisu lub nawet gorzej. Musimy przede wszystkim starać się zagrać swoje i realizować to, co przekazał nam trener w sferze mentalnej i teoretycznej. Wystarczy tylko przenieść założoną taktykę na boisku, nie tracić koncentracji i reszta ułoży się sama - podkreśla Gęga.
Bilans MKS Perła po dwóch kolejkach to wygrana oraz porażka. Najbliższy rywal lublinianek także ma na swoim koncie zwycięstwo oraz przegraną. Na inaugurację rozgrywek ekipa z Chorzowa uległa w Koszalinie tamtejszej Enerdze AZS 25:30. Natomiast w poprzedni weekend drużyna ze Śląska pokonała u siebie MKS Piotrcovię Piotrków Trybunalski 32:18.
Najskuteczniejszą piłkarką w szeregach Ruchu była w tych spotkaniach rozgrywająca Magdalena Drażyk, dobrze prezentowała się także Viktoria Tyszczak. Jednak, by myśleć dziś o zwycięstwie, mistrzynie Polski muszą zatrzymać cały chorzowski zespół oraz grać skutecznie w ataku.
Wszystko wskazuje na to, że w przeciwieństwie do meczu w Elblągu, dziś na parkiecie powinna pojawić się Aleksandra Rosiak, która ostatnio miała problemy z pachwiną. - Można powiedzieć, że jest już ok i powinnam być do dyspozycji sztabu szkoleniowego - wyjawia popularna "Rosi".
W sezonie 2017/18 MKS Perła wygrał u siebie z "Niebieskimi" aż 43:22 i sympatycy biało-zielonych z pewnością chętnie zobaczyliby podobny, efektowny triumf. Czy tak będzie, przekonamy się wieczorem w hali Globus.
- Dochodzą do mnie bardzo miłe komentarze ze strony kibiców, którzy wspierają nas nawet pomimo ostatnich dwóch porażek. To jest mega budujące i chciałabym im za to podziękować, podobnie jak cała drużyna. To super uczucie, że w takich ciężkich chwilach fani są z nami. Nie zakładamy, że takich momentów będzie wiele, ale być może kiedyś w trakcie sezonu noga nam się jeszcze powinie. Wiadomo, że to tylko sport. Dlatego liczymy na to, że będziecie nas wspierać zarówno po zwycięstwach, jak i po porażkach, tak jak teraz - kończy Marta Gęga.
Bilety na mecz z Ruchem można kupić pod adresem http://ticketik.pl/#!/Wydarzenie/1166. Natomiast sprzedaż stacjonarna w hali Globus od strony stoku ruszy na godzinę przed rozpoczęciem spotkania.





