LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Dagmara Nocuń: Cieszę się, że jestem tutaj potrzebna

news-big

 

- Wracam do Lublina z wypożyczenia rok wcześniej, niż było to pierwotnie planowane. Cieszę się, że jestem tu potrzebna i trenerki zdecydowały się o mnie upomnieć - mówi Dagmara Nocuń w wywiadzie dla naszego portalu.

Wracasz do Lublina po sezonie spędzonym w Nowym Sączu, gdzie mocno "okrzepłaś" na ekstraklasowych parkietach, ale taki był chyba cel tego wypożyczenia?
Myślę, że tak. W Olimpii dostawałam dużo szans na grę, a w MKS była spora rywalizacja na mojej pozycji przez co ciężko było mi się przebić. Dużo się uczyłam na treningach, ale wypożyczenie dało mi jeszcze więcej. Teraz bardzo się cieszę, że klub chce mnie z powrotem.

Wspominałaś o rywalizacji na skrzydle. Teraz zrobiło się tam sporo miejsca. Odeszła Jessica Quintino, odeszła Karolina Bijan. To dla Ciebie duża szansa na zaistnienie.
Dokładnie w taki sposób na to patrzę. Myślę też, że dlatego zostałam ściągnięta z powrotem do Lublina. Pierwotnie miałam spędzić jeszcze jeden sezon na wypożyczeniu, trenerki uznały jednak że będę potrzebna już teraz. Mam nadzieję, że będzie się to przekładało na moją grę.

Przez MKS w ostatnim czasie przewinęło się kilka nowych twarzy, jednak w gruncie rzeczy to obecnie niemal taki sam zespół, jak ten, który opuszczałaś. Nie powinno więc być problemu z aklimatyzacją?
Zgadza się, znam większość zawodniczek. Praktycznie wszystkie oprócz Iwony Niedźwiedź, która przyszła do Lublina w minionym sezonie i Sylwi Matuszczyk, która została niedawno zakontraktowana.

Dzięki "świeżemu zaciągowi" do drużyny można być chyba spokojnym o głód zwyciężania? Dla Ciebie, wspomnianej Sylwi, czy Oli Rosiak mistrzostwo Polski to coś, dla czego zdecydowałyście się na transfer...
Oczywiście. Myślę jednak, że co roku mistrzostwo jest marzeniem każdej zawodniczki. Ja miałam szczęście przeżywać radość z powodu jego zdobycia, a teraz marzę aby ten wyczyn powtórzyć.

Oprócz tego, stawiasz przed sobą jakieś cele indywidualne na ten sezon?
Na pewno chciałabym dostać swoją szansę i zagrać w reprezentacji. Wiem, że przede mną długa droga w realizacji tego celu, ale mam w MKS od kogo się uczyć. Podstawowym celem jest jednak wywalczenie sobie długich minut na parkiecie w klubie.

Na koniec pytanie całkowicie odbiegające od tematu piłki ręcznej, jednak wciąż związane ze sportem. Na czas takiej imprezy, jak Euro 2016 zmieniasz dyscyplinę i przerzucasz się na futbol?
Tak, bardzo się interesuję piłką nożną, chociaż przyznam, że do tej pory oglądałam tylko mecz Polaków. Inne wyniki śledzę jednak na bieżąco.

A masz swojego faworyta?
Nie, ale stawiam na Polaków! Może nie na to, że wygrają mistrzostwa, ale na pewno na to, że zajdą dalej niż zwykle.

Zdjęcia (2): facebook Dagmary Nocuń

Powrót do aktualności