Aktualności
Daleka podróż po trzy punkty

Przed naszą drużyną kolejny przeciwnik na drodze po mistrzostwo Polski. Już w środę, 1 maja MKS Perła Lublin zmierzy się na wyjeździe z SPR Pogonią Szczecin. Biało-zielone chętnie powtórzyłyby wynik, który osiągnęły w tym sezonie w szczeciskiej hali w połowie listopada ubiegłego roku, gdy zwyciężyły 26:19.
Lublinianki podkreślają, że liczy się dla nich tylko wygrana, nieważne w jakich rozmiarach.- Mam nadzieję, że dalej będziemy kroczyć zwycięską ścieżką - przyznaje obrotowa Sylwia Matuszczyk. - Zwycięstwo w Szczecinie naprawdę przybliżyłoby nas do obrony tytułu. Jednak pamiętamy, że Pogoń to drużyna, która na każdej pozycji ma naprawdę dobre zawodniczki. One grają bardzo zespołowo, do tego mają mocne bramkarki. Może nie ma w ich składzie jednej najbardziej wyróżniającej się piłkarki, ale cechuje je mocny kolektyw. W dodatku, zagrają u siebie, w hali, która ma swój fajny klimat, a doping jest odczuwalny na parkiecie – dodaje.
MKS Perła Lublin ma na swoim koncie 18 ligowych zwycięstw z rzędu. Natomiast Pogoń radzi sobie w ostatnim czasie w lidze niezbyt dobrze. Co prawda, na początku kwietnia podopieczne trenera Nevena Hrupca pokonały przed własną publicznością Metraco Zagłębie Lubin, ale później zanotowały cztery porażki z rzędu. Pomimo słabszych rezultatów, granatowo-bordowe zawsze są groźne, zwłaszcza w szczecińskiej hali.
- Przed nami mecz z trudnym rywalem - uważa Dagmara Nocuń, skrzydlowa MKS Perła. - Gramy na wyjeździe, a to oznacza mniej rzutów z drugiej linii, z kolei szczecinianki więcej grają jeden na jeden, więc na pewno kluczowa w tym spotkaniu będzie obrona. W niedzielę z Energą AZS Koszalin grałyśmy w defensywie naprawdę dobrze. Może troszkę słabiej było ze skutecznością, ale cieszymy się, że udało się wypracować przewagę i utrzymałyśmy ją do końca. Oczywiście, zdarzały nam się momenty dekoncentracji, tak jak w każdym innym meczu, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Zrobimy wszystko, żeby po trzy punkty sięgnąć także w Szczecinie. Skupiamy się tylko na najbliższym meczu i myślę, że losy mistrzostwa będą się ważyć do ostatniej kolejki, choć oczywiście chcemy przypieczętować 21. tytuł dla Lublina - tłumaczy popularna "Daga".
W tym tygodniu zdecydowanie najważniejszym meczem dla Pogoni będzie zaplanowany na 5 maja finał Challenge Cup, w którym zagrają ze znanym nam przeciwnikiem - Rocasa Gran Canaria. W niedzielę trzymamy kciuki za szczecinianki, ale w bezpośrednim starciu nie ma mowy o żadnej taryfie ulgowej.





