Aktualności
Długa droga po wygraną


Już w piątek, 2 września SPR Lublin meczem w Jeleniej Górze z miejscowym Finepharmem rozpocznie nowy ligowy sezon. Nasze piłkarki wyruszały w długą podróż bez kontuzjowanej Aliny Wojtas i Białorusinki Valentiny Nestsiariuk, która nie została jeszcze zgłoszona do rozgrywek.
- Jeśli chodzi o Alę, przechodzi ona zabiegi po kontuzji kostki odniesionej na turnieju w Lubinie – mówi specjalista odnowy biologicznej Paweł Pogorzelec. – Niewykluczone, że Wojtas zagra za tydzień w Szczecinie w drugiej kolejce, na dziś jednak nie ma sensu szafować jej zdrowiem.
Inaczej kwestia wygląda z Nestsiariuk, ponieważ klub nie ma jeszcze wszystkich potrzebnych dokumentów, by zgłosić ją do polskich rozgrywek.
– Na razie wszystko rozgrywa się na szczeblu białoruskim i Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej – przyznaje prezes SPR, Sławomir Bracław, dodając, że występ drugiej z naszych nowych zawodniczek Agnieszki Koceli nie jest wykluczony. - Wszystkie niezbędne dokumenty powinniśmy otrzymać dzisiaj i szybko prześlemy je do Jeleniej Góry, by Agnieszka mogła zagrać w mieście, z którego do nas przyszła - mówi sternik naszego klubu.
Mimo wspomnianych osłabień, nasze piłkarki wyruszyły w czwartek rano spod hali Globus w dobrych nastrojach. Duża w tym zasługa Moniki Marzec, która stawiła się na miejsce zbiórki jako jedna z pierwszych, by uściskać i wesprzeć na duchu swe koleżanki. Rozmowę z ikoną naszego klubu zamieścimy w osobnym materiale (czytaj Tutaj)
Piątkowa rywalizacja w Jeleniej Górze będzie miała szczególny charakter dla Anny Baranowskiej. Po raz pierwszy w seniorskiej karierze popularna „Czajna” stanie naprzeciw swojej młodszej siostry Aleksandry, która broni bramki Finepharmu.
- Rywalizowaliśmy naprzeciw siebie tylko w sparingach w okresie juniorskim i za czasów nauki w gliwickiej SMS. To na pewno dodatkowy smaczek dla mnie, związany do tego z pierwszym meczem sezonu. Nie wiem jeszcze, czy Ola jest już zgłoszona do rozgrywek, ale trzymajmy się wersji optymistycznej – śmieje się nasza bramkarka.
Obie siostry będą mogły liczyć na specjalny doping w hali przy ul. Złotniczej.
- Na trybunach na pewno będą nasi rodzice, ale nie wiem komu będą kibicować (śmiech). W Jeleniej Górze zagramy o zwycięstwo, tak jak w każdym meczu, a ja jestem ciekawa, jak zaprezentujemy się w spotkaniu o punkty, po raz pierwszy bez naszych trzech ikon. Na pewno z każdym meczem nasza gra będzie wyglądać coraz lepiej, dlatego jestem optymistką przed nowym sezonem – zapewnia Baranowska.
Rywalizacja beniaminka z wicemistrzem kraju rozpocznie się w piątek o godzinie 17.30. Tym razem transmisji z meczu nie przekaże Radio Lublin. Kibiców SPR zapraszamy zatem na naszą stronę, gdzie tuż po zakończeniu meczu z Finepharmem przekażemy relację z inauguracji sezonu.
Wynik rywalizacji uaktualniany co kilka minut przekazywać będziemy poprzez nasze konto na Facebooku.





