Aktualności
Druga wygrana. Finał o włos!


SPR Lublin na dobrej drodze do finału play-off PGNiG Superligi. W sobotę na Globusie w drugim meczu półfinałowym lublinianki zwyciężyły AZS Politechnikę Koszalin 33:24 (15:14).
W rywalizacji do trzech zwycięstw drużyna z Lublina wygrywa już 2:0. Przypomnijmy, że w piątek było 37:25.
W sobotę Politechnika musiała radzić sobie bez Moniki Odrowskiej, która w pierwszym starciu złamała palec. W lubelskim zespole od pierwszych minut szansę gry otrzymała Izabela Czarna, która świetnie rozpoczęła sobotnie spotkanie. Czarna wybroniła cztery rzuty pod rząd ze skrzydła. Przepisu na pokonanie bramkarki SPR nie znalazła ani Marta Dąbrowska ani Monika Koprowska.
Lublinianki po rzutach Aliny Wojtas i Małgorzaty Majerek w 3 min prowadziły 2:0 i to był o wiele lepszy początek spotkania niż w piątek. W 8 min SPR wygrywało 5:1, a mogło być znacznie lepiej. Niestety dwa rzuty karne wybroniła Słomija Shyverska.
W miarę upływu czasu coraz lepiej zaczęły sobie radzić przyjezdne. Jeszcze w 16 min po golu Małgorzaty Stasiak było 9:5. Ale przewaga lubelskich szczypiornistek topniała w oczach. Pięć minut później Aleksandra Kobyłecka zdobyła bramkę kontaktową (10:9). Podopieczne Edwarda Jankowskiego miały sporo pecha w ataku i aż cztery razy z rzędu, piłka po ich rzutach obijała słupki bramki Shyverskiej.
Za sprawą Aliny Wojtas w 24 min SPR wygrywało 14:11 i mogło się wydawać, że zawodniczki z Lublina wracają na właściwy tor. Tak się jednak nie stało. Lublinianki gubiły piłkę za piłką, a Politechnika wyprowadzała kontry. Gdyby nie świetna dyspozycja Izabeli Czarnej, koszalinianki objęłyby prowadzenie. Jednak lubelska golkiperka wybroniła trzy rzuty z rzędu, w tym dwie kontry Joanny Chmiel i Sylwii Matuszczyk. Za sprawą Czarnej SPR schodziło do szatni, prowadząc 15:14.

Druga połowa zapowiadała się niezwykle emocjonująco. W przerwie w szatni SPR musiało być bardzo gorąco, bo po zmianie stron kibice zgromadzeni w hali Globus widzieli odmienią swoją drużynę. Lubelskie szczypiornistki po profesorsku rozegrały pierwsze minuty drugiej części gry i po czterech trafieniach z rzędu zrobiło się 19:14.
Przez dziesięć minut przyjezdne potrafiły zdobyć bramkę tylko z rzutu karnego. Zadania Politechnice nie ułatwiała gra w podwójnym osłabieniu. Z takiego prezentu SPR musiało skorzystać. W 40 min było 22:15 i trener AZS Waldemar Szafulski poprosił o czas.
Rozpędzone lublinianki nie miały zamiaru odpuścić i powiększały przewagę. W bramce bardzo dobrze radziła sobie również Weronika Gawlik. Kiedy na kwadrans przed zakończeniem meczu przewaga miejscowych wynosiła już dziewięć bramek (26:17) było już praktycznie wiadome, że drugi półfinał zakończy się zwycięstwem SPR.
Po wygranej 33:24 awans do finału jest na wyciągnięcie ręki. Teraz rywalizacja przeniesie się do Koszalina. Trzeci mecz półfinałowy w najbliższy piątek 26 kwietnia o godzinie 17:30.
SPR Lublin – AZS Politechnika Koszalin 33:24 (15:14)
SPR: Czarna, Gawlik, Baranowska – Majerek 8, Wojtas 7, Małek 6, Stasiak 5, Mihdaliova 4, Kocela 2, Nestsiaruk 1, Konsur, Danielczuk, Wojdat.
Trener: Edward Jankowski.
Kary: 8 min.
Karne: 0/2.
Politechnika: Shyverska, Piechnik - Lisewska 6, Kobyłecka 4, Dąbrowska 3, Dworaczyk 3, Chmiel 2, Nowicka 2, Muchocka 1, Szafulska 1, Koprowska 1, Matuszczyk 1, Gajdzis, Łach.
Trener: Waldemar Szafulski i Joanna Dworaczyk
Kary: 10 min.
Karne: 4/4.
Sędziowali: Bartosz Leszczyński i Marcin Piechota (Płock).
Widzów: ok. 1 000.
Marcin Burek





