LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Echa meczu z E.S Besancon

news-big

 

Sprawdźcie, jak pierwsze spotkanie III rundy kwalifikacji Pucharu EHF pomiędzy naszym zespołem a francuskim E.S Besancon Feminin ocenili przedstawiciele obu stron.

Aneta Łabuda (skrzydłowa MKS Perła Lublin):
Francuzki grają zupełnie inaczej niż zespoły w PGNiG Superlidze, prezentując zwłaszcza inny poziom siły i szybkości niż drużyny w Polsce. Ale cieszy to, że doścignęłyśmy je, więc można powiedzieć, że jesteśmy na tym samym poziomie. Zawodniczki E.S. Besancon charakteryzuje też to, że każda z nich jest silna fizycznie i każda ma predyspozycje do zwodu i szybkiej gry. To czyni je bardzo nieobliczalnymi. Ciężko gra się w obronie przeciwko drużynom, w których każda z rywalek może w każdej akcji czymś zaskoczyć. Jednak temu podołałyśmy, zamykałyśmy wszystko i co najważniejsze, grałyśmy razem.

Raphaelle Tervel (trenerka E.S. Besancon Feminin):
Jesteśmy bardzo szczęśliwe, że nie przegrałyśmy tego meczu. W naszym zespole jest sporo kontuzji i brakowało nam w składzie dobrych zawodniczek. Przyjechaliśmy tutaj z dość młodą drużyną i naszym celem było nie przegrać. Ekipa z Lublina jest bardziej doświadczona, a u nas w kadrze znalazły się piłkarki, które jeszcze nigdy nie rywalizowały w europejskich pucharach. Na szczęście jednak, zagrałyśmy dobry mecz i osiągnęłyśmy korzystny rezultat przed rewanżem. Zdajemy sobie jednak sprawę, że w drugim spotkaniu będzie bardzo ciężko, ponieważ MKS Perła pokazał, że jest bardzo silnym rywalem.

Sylwia Matuszczyk (obrotowa MKS Perła Lublin):
To był jeden z naszych lepszych meczów w obecnym sezonie. Można było zauważyć zaangażowanie każdej zawodniczki i to, że na parkiecie był zespół. Myślę, że o to chodzi. Chapeu bas dla naszych kibiców, którzy stworzyli wyśmienitą atmosferę w hali Globus. Granie przy takiej publiczności to coś pięknego. Rywalizowałyśmy z piłkarkami, które są nie tylko szybkie, ale też bardzo dobrze wyszkolone technicznie. To zespół na wysokim poziomie, który ma w składzie szereg reprezentantek swoich krajów. Cieszę się, że potrafiłyśmy stworzyć fajne widowisko i zremisować, bo w pewnym momencie było nam ciężko, ale pokazałyśmy, że potrafimy grać.

Powrót do aktualności