LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Fotel lidera wrócił do Lublina

news-big

 

Szczypiornistki MKS-u Selgros Lublin wygrały wyjazdowe starcie z odwiecznym rywalem – Zagłębiem Lubin. Co to oznacza? Otóż w ostatnim meczu sezonu zasadniczego – przeciwko Piotrcovii Piotrków Trybunalski – będą mogły zagrać bez absolutnie żadnej presji.

Sabina Włodek i jej podopieczne w końcówce sezonu zasadniczego miały naprawdę proste zadanie – wygrać jeden z trzech ostatnich meczów, ewentualnie zremisować z Vistalem w Gdyni lub liczyć na potknięcia gdynianek. Niestety, oprócz pojedynku nad morzem, lublinianki miały w kalendarzu inny trudny wyjazd – do Zagłębia Lubin, gdzie w ubiegłym sezonie poległy trzykrotnie.

Teraz do Lubina przyszło im się udać w środku ćwierćfinałowego dwumeczu Pucharu Zdobywców Pucharów, który jest już w praktyce rozstrzygnięty. FC Midtjyland w hali Globus zwyciężyło 35:25 i może powoli szykować się do półfinału PZP. Z kolei mistrzynie Polski, które na Dolny Śląsk udały się bez Alesii Mihdaliovej, mogły rzucić wszystkie siły na ligę.

Kontuzjowaną Białorusinkę zastąpiła jej rodaczka z polskim paszportem, a więc Kristina Repelewska. Inną niespodzianką w wyjściowym składzie była obecność Aleksandry Baranowskiej, a siódemkę uzupełniały: Marta Gęga, Dorota Małek, Joanna Drabik, Małgorzata Rola i brazylijska prawoskrzydłowa Jessica Quintino.

W pierwszych fragmentach ligowego klasyku prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, częściej wygrywały jednak zawodniczki MKS Selgros Lublin, które jako pierwsze miały przewagę dwóch bramek – 7:5 w 13. minucie. Gospodyniom nie pomagały nawet częste skuteczne interwencje bramkarki, Moniki Maliczkiewicz.

Niestety kolejny raz lubelskiej siódemce przytrafił się przestój. Przez kolejne dziewięć minut zdobyły one zaledwie jednego gola, na ich szczęście jednak również drużyna Bożeny Karkut w ofensywie nie brylowała, wobec czego MKS przegrywał zaledwie jedną bramką. Wicemistrzynie Polski nie wykorzystały słabszego momentu przeciwniczek i na przerwę schodziły przy wyniku 13:15.

Po zmianie stron wciąż na prowadzeniu utrzymywały się zawodniczki Sabiny Włodek, a przez pierwsze dziesięć minut były to albo dwie albo trzy bramki zapasu. Przełom nastąpił po karze dla Aleksandry Paluch i dobrze egzekwowanym przez Dorotę Małek rzucie karnym. Gdy mistrzynie Polski dołożyły dwa trafienia i wygrywały 24:18 – obawiać można było się jedynie tak fatalnej końcówki, jak przeciwko Vistalowi Gdynia przed tygodniem.

Jak mówi przysłowie: „nic dwa razy się nie zdarza”. Drużyna z Koziego Grodu (pomna ostatnich doświadczeń) doskonale spisywała się w defensywie (świetna zmiana Ekateriny Dzhukevej) i nie dała zmniejszyć rozmiarów prowadzenia. Od 51. do 57. minuty padła zaledwie jedna bramka i nawet gorsza w tym fragmencie ofensywa MKS-u Selgros nie przeszkodziła ćwierćfinalistkom PZP w pewnym zwycięstwie. Spotkanie zakończyło się wygraną lubelskich mistrzyń w stosunku 31:24.

Ten triumf zapewnia lubliniankom pierwsze miejsce przed fazą play-off, choć jednocześnie sprawia, że najprawdopodobniej już w półfinale play-off (o ile rozstawione MKS i Zagłębie przejdą niżej notowane rywalki) dojdzie do wielkiego hitu Lubin-Lublin. Najpierw jednak niedzielny pojedynek w Danii, a w międzyczasie ostatnie spotkanie sezonu zasadniczego przeciwko Piotrcovii Piotrków Trybunalski. Na play-offy przyjdzie czas dopiero później.

Zagłębie Lubin – MKS Selgros Lublin 24:31 (13:15)

Zagłębie: Maliczkiewicz, Tsvirko, Chojnacka – Załęczna 5, Pałgan 5, Jochymek 4, Obrusiewicz 3, Piechnik 3, Piekarz 1, Paluch 1, Lalewicz 1, Lima 1.
Karne: 4/4
Kary: 8 minut (Paluch – 4 min., Obrusiewicz i Pałgan – po 2 min.)

MKS: Baranowska, Dzhukeva – Quintino 8, Gęga 8, Małek 5, Rola 4, Skrzyniarz 2, Repelewska 1, Kozimur 1, Drabik 1, Nestsiaruk 1.
Karne: 4/5
Kary: 6 minut (Gęga – 4 min., Drabik – 2 min.)

Widzów: 2400

Sędziowali: Ernesto Ruiz Vergara i Alberto Macias de Paz (Hiszpania)

Powrót do aktualności