Aktualności
Gawlik i Wojtas show!


Piłkarki ręczne SPR Lublin pokonały w niedzielę na wyjeździe AZS Politechnikę Koszalin 38:32 (17:11). Świetne spotkanie rozegrały Weronika Gawlik i Alina Wojtas.
Koszalinianki do niedzielnego starcia przystąpiły zmotywowane ostatnim zwycięstwem nad Zagłębiem Lubin 25:24. Dodajmy, że na Dolnym Śląsku akademiczki zagrały bez swoich dwóch czołowych zawodniczek: Joanny Dworaczyk oraz Tatiany Bilenii. Dworaczyk zabrakło również w meczu z SPR.
Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla lublinianek, które przechwyciły piłkę w obronie i po kontrataku Agnieszki Koceli objęły prowadzenie. W kolejnej akcji udaną interwencją popisała się Weronika Gawlik, a kilkanaście sekund później na 2:0 rzuciła Alina Wojtas. Prowadzenie SPR mogło być jeszcze wyższe, ale w ataku pomyliła się Dorota Małek.
Niemoc w ataku Politechnika przełamała golem Moniki Koprowskiej. Natomiast w 6 min Aleksandra Kobyłecka doprowadziła do remisu 3:3. Lubelski zespół szybko odpowiedział trafieniem Kristiny Repelewskiej i od tego momentu na parkiecie zaczęły rządzić przyjezdne.
Znakomicie w bramce SPR spisywała się Weronika Gawlik. Bramkarka reprezentacji Polski grała wręcz wyśmienicie i wybroniła dwa rzuty karne. Po kwadransie gry drużyna Edwarda Jankowskiego wygrywała 9:5 i Giennadiy Kamelin poprosił o czas.
Politechnika w niedzielę bardzo słabo radziła sobie w ataku pozycyjnym. Większość bramek zdobyła po kontrach. Lubelskie szczypiornistki kontrolowały przebieg spotkania i powiększyły prowadzenie. W 26 min po trafieniu Aliny Wojtas SPR wygrywało siedmioma golami 15:8. Wojtas w samej pierwszej połowie siedmiokrotnie pokonała Solomiję Shyverską. Do przerwy lider PGNiG Superligi wygrywał 17:11.

Druga część spotkania to ponownie świetna dyspozycja Weroniki Gawlik. „Wera” dwa razy z rzędu obroniła kontry koszalinianek. Nie zmarnowały tego zawodniczki z pola, które odskoczyły rywalkom aż na dziesięć bramek. W 36 min było 23:13.
W kolejnych minutach lepiej zaczęły grać gospodynie, które błyskawicznie zaczęły odrabiać straty i zbliżyły się do SPR na sześć bramek (27:21). Ale wystarczyła chwila przerwy, by SPR ponownie grało na dobrym poziomie. Trzy kolejne gole praktycznie przesądziły o zwycięstwie lublinianek.
W końcówce szansę gry otrzymały zmienniczki. Na parkiecie pojawiły się Izabela Czarna, Katarzyna Wojdat, Karolina Konsur oraz Katarzyna Jarosz. W 57 min przyjezdne prowadziły już 38:27. Pięć goli z rzędu Politechniki ustaliły wynik na 38:32.
Już za tydzień turniej Final Four o Puchar Polski w Gdyni. W sobotę 23 lutego o godzinie 16:00 w pierwszym półfinale SPR Lublin zagra z Ruchem Chorzów. W drugiej parze KGHM Zagłębie Lubin zmierzy się z gospodyniami Vistalem Łączpol Gdynia. Finał zaplanowano na niedzielę na godzinę 17.
AZS Politechnika Koszalin - SPR Lublin 32:38 (11:17)
AZS Politechnika: Shyverska, Piechnik – Matuszczyk 8, Kobyłecka 5, Bilenia 4, Odrowska 4, Lisewska 4, Dąbrowska 3, Koprowska 3, Muchocka 1, Chmiel.
Trener: Giennadiy Kamelin.
Kary: 2 min.
Karne: 5/7.
SPR: Gawlik, Czarna – Wojtas 12, Majerek 5, Małek 5, Wilczek 5, Repelewska 5, Kocela 3, Stasiak 2, Wojdat 1, Konsur, Jarosz.
Trener: Edward Jankowski.
Kary: 10min.
Karne: 6/6.
Sędziowali: Grzegorz Christ i Tomasz Christ.
Widzów: ok. 1000.
Marcin Burek





