LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Gęga: chcemy, aby każdy poczuł naszą moc

news-big

 

Odwleka się inauguracja sezonu w hali Globus. Przed nami kolejny wyjazdowy mecz. Nie jest dla Was męczące, że już na samym starcie jesteście praktycznie w ciągłej podróży?
Na takim etapie sezonu nie może być mowy o zmęczeniu i nawet nie myślimy o tym, że gramy ciągle na wyjazdach. Przyjmujemy ten stan rzeczy, wiedząc że nie dzieje się tak z naszej winy. Szkoda jednak, że nie możemy wreszcie wystąpić przed własną publicznością. Szkoda kibiców, że muszą tak długo czekać na nasze spotkanie.

Wszystko wskazuje na to, że tegoroczny debiut w hali Globus nastąpi dopiero 22 października. Tyle dobrego, że będzie to inauguracja „z przytupem”, bo do Koziego Grodu przyjedzie nasz odwieczny rywal, Zagłębie Lubin...
Nie odkryję nic nowego, gdy powiem, że każde spotkanie będzie dla nas tak samo ważne, niezależnie od tego, czy rywalem będzie Zagłębie, Szczecin, czy beniaminek Kobierzyce. Ale zgadzam się, że dla kibiców takie starcie na pewno będzie fajne do oglądania jako inauguracja ligi w Lublinie.

Wróćmy na chwilę do nieprzyjemnych wydarzeń z Lublany, bo nie mieliśmy jeszcze okazji nt temat porozmawiać; otrząsnęłyście się już po meczu i sensacyjnej porażce z Indeco?
Nie byłabym sportowcem, gdyby taki mecz nie siedział mi w głowie do tej pory. To całkowicie normalne, że w każdej z nas to siedzi i każda z nas wciąż odczuwa wielką, sportową złość. Co prawda nikt już nie chce o tym rozmawiać i tego wspominać, ale z drugiej strony myślę, że takie fatalne porażki stawiają na nogi i otrzeźwiają, jak nic innego.

Marta, w jednym zdaniu, bez dyplomacji, bez ściemy: co się stało w tym meczu, że go przegrałyście?
(cisza) Nie wiem, naprawdę... Wielokrotnie na ten temat rozmawiałyśmy. Między sobą, z trenerkami, wciąż się nawzajem o to pytając. Ciężko mi nawet po takim czasie znaleźć odpowiedź. Na pewno nie było tak, że zlekceważyłyśmy przeciwnika i pokpiłyśmy tym samym sprawę. Chcę za to spotkanie przeprosić: klub, kibiców, ludzi którzy kochają piłkę ręczną i nas wspierają. Przepraszam ich wszystkich.

OK, zostawiamy to już za sobą. Było sporo złości, nerwów, pretensji i teraz najlepszy sposób, by odkupić winy, to pokazać pazur na boisku, tak jak zrobiłyście to dzień później z Iuventą Michalovce. Chyba przed kolejnymi meczami nie trzeba Wam dodatkowej motywacji, bo macie teraz wiele do udowodnienia?
W spotkaniu z Włoszkami powinniśmy zagrać, jak z Iuventą: wejść na parkiet i pokazać rywalkom, gdzie ich miejsce. A co do pytania, to owszem, chcemy udowodnić wielu osobom, nie tylko sobie, ile potrafimy i jak silnym zespołem jesteśmy.

No i teraz chyba już żadnego potencjalnie słabszego przeciwnika nie potraktujecie ulgowo i będzie pełna mobilizacja mimo pozycji zdecydowanego faworyta, tak jak choćby w najbliższym spotkaniu z Kościerzyną?
Na pewno! W każdym meczu będziemy grać już nie na 100, a na 110 procent. Chcemy, aby każdy poczuł naszą siłę i moc. Nie pozwolimy już, żeby ktokolwiek łatwo nam zabierał punkty. Wiem, że to sport i różnie może być, ale zrobimy wszystko, by incydent ze Słowenii już się nie powtórzył. Wydaje mi się, że ten zespół więcej do czegoś podobnego nie dopuści.

Powrót do aktualności