LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Gęga: Na kadrze się nie kalkuluje

news-big

 

Wywiad z Martą Gęgą o kadrze, przygotowaniach i intesynym graniu.

 Jak minął lot i gdzie jesteście zakwaterowane?

Marta Gęga: Pewne przeciwności losu były, ale jesteśmy przyzwyczajone do dalekich podróży, wiec nawet jeśli napotykamy na jakieś drobne kłopoty, jakie i tym razem nam towarzyszyły, staramy się podchodzić profesjonalne do danej sytuacji, bez zbędnych grymasów. A Chorwaci przyjęli nas w pięknym wypoczynkowym ośrodku, z pięknymi widokami na morze.

Z kim jesteście w pokoju, a z kim przy stoliku podczas posiłków?

Kim układa listę pokoi, tym razem zakwaterował mnie w pokoju z Anną Wysokińśką. Natomiast przy posiłkach same wybieramy sobie miejsca.

Kto zjada najwięcej marmolady?

Największym łasuchem jestem ja :). Jem dużo i bardzo często, co wiele osób wprowadza w osłupienie.

Zagrałyście już z Chorwacją, przed wami jeszcze mecze z Serbią i Niemcami, który z tych rywali twoim zdaniem jest najgroźniejszy i z którym gra wam się najtrudniej?

Tak już rozegrałyśmy pierwszy mecz z gospodarzem turnieju. Wynik jest trochę zamazany, ponieważ pierwszą połowę zagrałyśmy na europejskim poziomie, natomiast w drugiej próbowałyśmy wielu innych wariantów gry i co najważniejsze moim zdaniem, rotacje składem. Myślę, że najgorszy, o ile można tak go nazwać, mecz już jest za nami. Tak jak już wspomniałam wcześniej, staramy się docierać pewne niuanse, kosztem nawet wyniku.To jest turniej, który ma za zadanie pokazać nam gdzie jest nasza pięta achillesowa, a w których momentach gry jesteśmy mocne, więc jedynie metodą prób i błędów zdołamy do tego dotrzeć. I ten turniej ma za zadanie nam to pokazać.

Jak ten turniej traktuje trener?

Kim podkreśla za każdym razem, że sukces leży u naszych stop i jedynie my jesteśmy w stanie po niego sięgnąć. Myślę, że słowa te mówią same za siebie.

Ten turniej to kolejny etap przygotowań zespołu do grudniowych mistrzostw Europy, jak oceniasz swoje szanse na wyjazd na ten turniej?

Jakie mam szanse na dzisiaj? Żadne, bo dziś mogę prezentować dobrą formę zarówno w klubie, jak i na zgrupowaniach, a może mnie również dopaść kryzys, jak to bywa u sportowców z kompletnie nieznanych nam przyczyn i Kim wówczas wybierze zawodniczkę, która będzie grała na godnym poziomie.

Mecz, za meczem, również w środku tygodnia, w dodatku te dalekie podróże. Teraz kadra, znów podróż. Nie jesteś zmęczona już na początku października?

Wszystko zależy od podejścia do sytuacji. Jestem bardzo daleka od narzekania, staram się to zabijać śmiechem a w szczególności wtedy, kiedy podróże sięgają zenitu. Nie mniej jednak, oczywiście, chciałoby się latać samolotami, ale jak to w życiu, czasami los rzuca nam kłody pod nogi.

Niedługo dojdzie Liga Mistrzyń, potem Mistrzostwa Europy. Nie można sobie pozwolić na chwile słabości... To jeden z intensywniejszych okresów w Twojej karierze?

Powiem tak, fizycznie, czuje się bardzo dobrze, wiem nad czym muszę pracować solidniej i na które rzeczy zwrócić, poświęcić większą uwagę, co daje mi pewną emocjonalną stabilizację. Dzięki temu tych chwil słabości jest znacznie mniej, poza tym mam ogromne wsparcie ze strony rodziny i bliskich mi osób, wiec jest mi o wiele lżej za co przy okazji, chciałam im bardzo podziękować.

Jak spędzasz czas wolny, które zostaje ci pomiędzy wyjazdami na kadrę, meczami i treningami?

Spędzam bardzo spontanicznie, ponieważ ciężko jest zaplanować sobie jeden dzień wolnego, tym bardziej w tym sezonie. Ale zawsze spędzam go w gronie bliskich mi osób.

Na kadrze jest trochę zawodniczek z Zagłębia Lublin, z którymi niedługo gracie. Był już poruszany temat tego meczu, chociaż w żartach?

Na kadrze się nie kalkuluje, tutaj sukces tworzy jedność, całość nie jednostki, wiec relacje między nami pozostają przyjazne i rozmowy klubowe schodzą na dalszy plan. Nie mniej jednak pojawiają się między nami, nie krzywdzące nikogo docinki z domieszką ironii :)

 

www.lubsport.pl

Powrót do aktualności