LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Jedna bramka do odrobienia

news-big

 

MKS Selgros Lublin przegrał ze Startem w Elblągu w pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Polski 30:31. W rewanżu nasze szczypiornistki muszą wygrać dwoma trafieniami, aby awansować do Final Four.

To było niezwykłe zacięte spotkanie. Tylko w pierwszej połowie na tablicy wyników aż trzynastokrotnie widniał remis, a najwyższą przewagą była ta zaledwie dwubramkowa, dwukrotnie wypracowywana przez Start. MKS co prawda także kilkukrotnie przejmował inicjatywę, jednak nie potrafił zatrzymać gospodyń po bronionej stronie parkietu i zawsze, gdy lublinianki wychodziły na prowadzenie, Start szybko je niwelował.

Po zmianie stron obraz gry, przynajmniej do 42 minuty, pozostawał ten sam. Cios za cios i wynik oscylujący w okolicach remisu. Dopiero po blisko kwadransie gry wyższy bieg wrzuciły miejscowe. Trafiły aż cztery razy bez odpowiedzi ze strony MKS, wychodząc na dość wyraźną przewagę 25:21. Taki dystans utrzymywał się do 52 minuty (29:25). Wtedy jednak przyspieszyły podopieczne trener Sabiny Włodek. Dzięki dwóm trafieniom Marty Gęgi oraz po jednym Alesii Mihdaliovej (powróciła do składu po kontuzji), Joanny Drabik i Karoliny Bijan, nasze szczypiornistki odzyskały prowadzenie 30:29! Niestety, od tej pory nie udało im się już trafić do siatki. Start zaliczył za to dwie bramki i to on uzyskał przed rewanżem niewielką zaliczkę.

Strata MKS jest jednak minimalna i nie należy robić z tej porażki tragedii. W rewanżu to nasze zawodniczki będą faworytem zarówno do zwycięstwa, jak i awansu do Final Four Pucharu Polski.

- Nie ma co płakać po tej przegranej, bo przed nami rewanż na własnym parkiecie. To jest tylko jedna bramka straty. My zagrałyśmy dobre spotkanie, ale na wynik wpłynęły różne okoliczności. Między innymi to, że wypadła nam ze składu Werka Gawlik (kontuzja kostki - przyp. aut.), a doskonałe zawody w szeregach Startu rozegrała Sylwia Lisewska i miałyśmy z nią spore problemy - komentuje przebieg meczu skrzydłowa Małgorzata Rola.

Mecz rewanżowy odbędzie się w środę, 30 marca o godz. 18 w hali Globus. W ramach współpracy z ZTM Lublin oraz przy okazji akcji "W mieście i na boisku ważna jest dobra komunikacja" każdy kibic, który będzie posiadał bilet na spotkanie dojedzie na nie za darmo dowolnym środkiem komunikacji miejskiej (w godzinach 16-18).

Start Elbląg - MKS Selgros Lublin 31:30 (17:16)
Start: Szywerska, Warywoda - Hawryszko, Waga 2, Muchocka 5, MAtuszczyk 4, Szopińska 2, Gerej 1, Lisewska 10, Andrzejewska 5, Dankowska 2.
MKS: Dzhukeva, Gawlik – Gęga 8, Skrzyniarz 5, Bijan 4, Drabik 3, Repelewska 3, Quintino 3, Mihdaliova 2, Kocela 1, Kozimur 1, Charzyńska, Rola, Szarawaga.

Powrót do aktualności