Aktualności
Joanna Szarawaga: Wszystko zmierza w dobrą stronę

Joanna Szarawaga jest jedną z pięciu piłkarek, jakie dołączyły do MKS Perła Lublin w trakcie tego lata. W sobotnim meczu z Arką Gdynia, nasza obrotowa zdobyła cztery bramki i pomogła drużynie zwyciężyć rywalki aż 32:12. Czy w związku z tym, że poprzednim klubem Szarawagi była właśnie Arka (nazywana wówczas GTPR), 24-latce było żal pokonać dawne koleżanki aż tak wysoko? - Zdecydowanie nie. Nie skupiam się na ekipie z Gdyni, tylko na drużynie z Lublina. Tu jest teraz mój klub i walczę dla niego. Fajnie, że zagrałyśmy akurat z tym rywalem, bo taki mecz mógł dodać nam pewności siebie i podbudować. Cieszymy się ze zwycięstwa dużą przewagą bramkową. Mam nadzieję, że nas to poniesie i w przyszły weekend będziemy grały tak samo - mówi popularna "Dżony".
W odróżnieniu od wielu koleżanek, Szarawaga nie miała w okresie przygotowawczym problemów z kontuzjami. Nie była jednak do dyspozycji sztabu szkoleniowego na wszystkich treningach przed nadchodzącym sezonem, ponieważ na dwa tygodnie wyjechała wraz z reprezentacją Polski na Akademickie Mistrzostwa Świata do Chorwacji. - Kadra narodowa jest bardzo ważna i każda z nas chce na nią jeździć. Jednak trochę szkoda, że ten turniej zaplanowano w takim terminie, bo to był dla nas najważniejszy okres pracy w klubie. Nie jest to łatwa sytuacja, gdy przychodzi się do nowego zespołu i wypada z treningów na 14 dni - przyznaje piłkarka.
A jak "Dżony" ocenia swój obecny poziom zgrania z drużyną? - Na pewno każdego dnia jest coraz lepiej, ale przed nami jeszcze dużo pracy. Potrzeba jeszcze czasu, żebyśmy się zgrały i naprawdę dobrze czuły ze sobą na boisku. Dotychczas nie było łatwo się zgrać, bo miałyśmy kontuzje, wyjazdy na kadrę i cały czas kogoś brakowało na treningach - tłumaczy zawodniczka.
W ostatnich tygodniach problemy z urazem barku ma druga z obrotowych MKS Perła, Sylwia Matuszczyk. W wyniku tej kontuzji Szarawaga spędza na boisku bardzo dużo czasu i uczy się filozofii gry trenera Roberta Lisa. - Po pierwszym z dwóch sparingów z HC Gomel siedzieliśmy razem chyba z pół godziny i oglądaliśmy wideo z tego meczu. Tamten występ Aśki nie był udany, ale dzięki analizie bardzo szybko zrozumiała i poprawiła wiele błędów. Tłumaczyłem jej, żeby tyle nie biegała, bo jakbym chciał w drużynie biegaczkę to kupilibyśmy kogoś z maratonów (śmiech). Natomiast "Dżony" musi grać na kole, łapać piłkę oraz bramki rzucać. I nie raz już udowadniała, że to potrafi - mówi szkoleniowiec.
- Wszystkie wskazówki, które trener daje każdej z nas są cenne. Mi na pewno przydało się to wideo, bo zobaczyłam dokładnie co robię niewłaściwie i co muszę poprawić. Staram się z meczu na mecz popełniać coraz mniej błędów taktycznych. Dopiero wchodzę w ten zespół, więc nie jest łatwo, ale wszystko zmierza w dobrą stronę - uważa Szarawaga.
Już w najbliższy weekend, "Dżony" i jej koleżanki z zespołu czeka występ w turnieju eliminacyjnym Ligi Mistrzyń, którego stawką będzie awans do fazy grupowej EHF Champions League. Do tych elitarnych rozgrywek awansuje tylko zwycięzca imprezy. Oprócz biało-zielonych, o promocję do Ligi Mistrzyń powalczą włoskie Jomi Salerno, Super Amara Bera Bera (Hiszpania) oraz niemiecki SG BBM Bietigheim. - Chcemy walczyć o najwyższe cele, więc zrobimy wszystko, żeby wygrać ten turniej - zapewnia nasza obrotowa.
TERMINARZ TURNIEJU KWALIFIKACYJNEGO LIGI MISTRZYŃ W HALI GLOBUS:
SOBOTA (8 września):
godz. 16 - SG BBM Bietigheim (Niemcy) - Super Amara Bera Bera (Hiszpania)
godz. 19 - MKS Perła Lublin - Jomi Salerno (Włochy)
NIEDZIELA (9 września):
godz. 16 - mecz o 3. miejsce
godz. 19 - mecz finałowy
WEJŚCIÓWKI NA ELIMINACJE LIGI MISTRZYŃ:
Bilety na sobotnie zmagania można kupić tutaj: -> http://ticketik.pl/#!/Wydarzenie/1147
Bilety na niedzielne zmagania tutaj: -> http://ticketik.pl/#!/Wydarzenie/1148
Bilety na cały turniej tutaj: -> http://ticketik.pl/#!/Wydarzenie/1144





