Aktualności
Kocela: Robimy swoje


- Jesteśmy bojowo nastawione, chcemy zagrać jak najlepiej i powtórzyć sukces sprzed roku - mówi Agnieszka Kocela, skrzydłowa SPR Lublin.
Już w najbliższy weekend lubelskie szczypiornistki będą walczyć w Gdyni o Puchar Polski. W sobotę 23 lutego o godzinie 16:00 w półfinale SPR zmierzy się z Ruchem Chorzów. Jeśli lublinianki zwyciężą, to w niedzielę o 17:00 w finale zagrają ze zwycięzcą pary Vistal Łączpol Gdynia – KGHM Zagłębie Lubin.
W ostatnim ligowym meczu pewnie pokonałyście AZS Politechnikę Koszalin. Uważasz, że było to jedno z lepszych spotkań rozegranych w obecnym sezonie?
- Nie było to nasze najlepsze spotkanie. Dobrze zaczęłyśmy, natomiast w drugiej połowie wdarło się trochę dekoncentracji i zmęczenia. Dziewczyny z Koszalina zaczęły nas gonić. Cieszymy się z dwóch punktów i z tego, że umocniłyśmy się na pozycji lidera.
Zwycięstwo w Koszalinie praktycznie zapewnia lubelskiemu zespołowi pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej, czyli cel został wykonany.
- Do końca drugiej rundy zostały jeszcze trzy spotkania. Chciałybyśmy wygrać wszystkie mecze. Czy tak będzie? Przekonamy się już niedługo.
Jak odebrałyście w drużynie ostatnie sensacyjne porażki Zagłębia Lubin?
- Porażka Zagłębia w Piotrkowie to na pewno duże zaskoczenie, ale taki właśnie jest sport i dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe.
Zostawmy rozgrywki ligowe. Już w najbliższy weekend turniej Final Four PGNiG Pucharu Polski w Gdyni. Przed rokiem w świetnym stylu wywalczyłyście to trofeum w lubelskiej hali Globus. Tym razem jednak będzie trzeba walczyć na wyjeździe.
- Tak, już w piątek wyjeżdżamy do Gdyni na Puchar Polski. Czekają nas ciekawe mecze. Cały sezon ciężko pracujemy, także do tego turnieju nie musimy się jakoś specjalnie przygotowywać. Na treningach robimy swoje. Jesteśmy bojowo nastawione, chcemy zagrać jak najlepiej i powtórzyć sukces sprzed roku.
W półfinale zmierzycie się z Ruchem Chorzów, który w obecnym sezonie zawodzi. Ale chyba nie ma mowy o zlekceważeniu rywala?
- Nie ma mowy o lekceważeniu przeciwnika. Ruch Chorzów to dobry zespół i do tego, jak i innych spotkań musimy podejść skoncentrowane i zmobilizowane na sto procent.
Czego można zatem życzyć ekipie SPR Lublin w Gdyni?
- Przede wszystkim zdrowia, pozytywnej energii i radości z gry.
Rozmawiał Marcin Burek
Relacje na żywo ze spotkań SPR Lublin w turnieju Final Four PGNiG Pucharu Polski w Gdyni będzie można śledzić na łamach naszej strony. Zapraszamy!





