Aktualności
Kolejne zwycięstwo. Lublinianki z kompletem punktów po starciu w Elblągu
MKS FunFloor Lublin zwyciężył po raz piąty z rzędu. Lublinianki pokonały EKS Start Elbląg 31:19 po dwóch zupełnie różnych połowach meczu.
Na początku starcia tempo spotkania było niezwykle wysokie. Zaczęły lublinianki i już w pierwszej akcji wynik otworzyła Michalina Pastuszka. Nim minęła minuta meczu, wyrównały gospodynie, ale bezpośrednio po trafieniu Pauliny Stapurewicz piłkę w siatce umieściła Stela Posavec. Na początku spotkania padało dużo bramek. Szczególnie po jednej stronie parkietu. Jeszcze przed upływem drugiej minuty kolejnego gola na swoje konto zapisała Pastuszka, a zaraz po niej dwukrotnie w imponującym stylu kontry kończyła Daria Szynkaruk. W połowie czwartej minuty MKS prowadził 6:2.
W kolejnych minutach lublinianki nieco wyhamowały. Do końca pierwszego kwadransa padło jeszcze tylko pięć goli. Trzy z nich trafiły na konto ekipy z Elbląga. MKS jednak wciąż stabilnie prowadził 8:5. W 17. minucie Magda Więckowska w dobrym stylu odzyskała czterobramkowe prowadzenia, a zaraz po niej karnego wykorzystała Magda Balsam. Goście wygrywali już 10:5. Gdy w 19. minucie wydawało się, że Więckowska ponownie wykona próbę z dystansu, zawodniczka podała na skrzydło do Oktawii Płomińskiej. Skrzydłowa zdobyła gola nr 11. Niespełna minutę później dla zespołu z Lublina trafiła z kolei Pastuszka, a zaraz po niej Magda Więckowska zdobyła bramkę na 13:5. Przestój w grze wicemistrzyń Polski został zażegnany.
Elblążanki nie były w stanie zdobyć gola od 13. minuty. W bramce MKS-u cudów dokonywała Paulina Wdowiak. Przewaga gości w 26. minucie wynosiła już dziesięć goli. Podopieczne Edyty Majdzińskiej jednak nie miały zamiaru się zatrzymywać. W kolejnych minutach trafiały Aleksandra Tomczyk i Julia Pietras. Na 70 sekund przed końcem pierwszej cześci spotkania lublinianki prowadziły 17:5. Niemoc gospodyń celnym rzutem karnym przełamała Weronika Weber. Szansy z siódmego metra nie zmarnowała też „Okti”. Paulina Wdowiak natomiast nie dość, że w pierwszej połowie nie straciła żadnego gola, to rzutem przez całe boisko do pustej bramki ustaliła wynik spotkania do przerwy na 19:6 dla przyjezdnych.
Niemal od początku drugiej połowy meczu elblążanki starały się odrabiać straty. Jako pierwsza bramkę zdobyła Daria Szynkaruk. Kapitan lubelskiego zespołu niedługo później miała dwie kolejne okazje, ale najpierw nie chwyciła piłki po długim podaniu od Weroniki Gawlik, a następnie nie trafiła z trudnej pozycji. Na pojedyncze trafienie biało-zielonych gospodynie odpowiedziały trzema golami. Lublinianki konstruowały coraz bardziej skomplikowane akcje, ale piłka wciąż nie chciała wpaść do siatki.
W 40. minucie popularna „Szyna” przełamała serię nieudanych prób. Skrzydłowa trafiła na 22:10. Dominacja gości nie była już tak widoczna, jak w pierwszej odsłonie meczu. Przewaga przyjezdnych w 44. minucie stopniała do dziesięciu bramek. Wicemistrzynie Polski weszły w ostatni kwadrans meczu, wygrywając 23:13. Trzy minuty później po bramce mogły dopisać na swoje konta Daria Szynkaruk, Julia Pietras i Magda Balsam. Dla miejscowych z kolei trafiła Vitoria Macedo. Zawodniczki z Lublina prowadziły 26:14.
Wciąż utrzymywało się stabilne dwunastobramkowe prowadzenie zespołu z Lublina. W 59. minucie Szynkaruk zdobyła bramkę na 31:18. Było to już szóste trafienie tej zawodniczki w tym spotkaniu. Odpowiedziała jej celnym rzutem Macedo, którą po meczu uznano za najlepszą zawodniczkę gospodyń. To był ostatni gol tego spotkania. Mecz zakończył się rezultatem 31:19. Za MVP uznano Paulinę Wdowiak.
EKS Start Elbląg - MKS FunFloor Lublin 19:31 (6:19)
EKS: Ciąćka, Radojcic – Macedo 5, Weber 5, Wołoszyk 3, Głębocka 2, Pahrabitskaya 2, Kuźmińska 1, Stapurewicz 1. Kary: 14 min. Trener: Roman Mont
MKS: Gawlik, Wdowiak 1 – Szynkaruk 6, Balsam 4, Pastuszka 3, M. Więckowska 3, Posavec 3, Noga 3, Pietras 2, Masna 2, Płomińska 2, Noga 2, Achruk 1, Tomczyk 1. Kary: 10 min. Trener: Edyta Majdzińska
Sędziowali: Dominik Korda, Marek Strzelczyk





