Aktualności
Kolejny etap przygotowań do sezonu. Komentarze
Szczypiornistki MKS-u FunFloor Lublin wkroczyły w kolejny etap przygotowań do sezonu 2024/2025. Po żmudnej pracy nad motoryką przyszedł czas na okres meczów kontrolnych. Przed nimi dwa turnieje: Turniej o Puchar Miasta Michalovce na Słowacji i lubelski II Memoriał Edwarda Jankowskiego. O komentarz poprosiliśmy trenerkę Edytę Majdzińską i jej podopieczne.
Edyta Majdzińska
Zakończyliśmy etap mocnych treningów przygotowania motorycznego. Teraz wchodzimy bardziej w etap, w którym więcej jest gier kontrolnych. W najbliższy weekend rozegramy turniej na Słowacji. Przed nami mecze z moim zdaniem dobrymi rywalami. Będzie to dla nas pierwszy duży sprawdzian. Powoli już myślimy, jak szukać „timingu”, wspólnego tempa gry. Już weszliśmy w etap bardziej skupiony na piłce ręcznej. Na pewno z tygodnia na tydzień wygląda to coraz lepiej. Efekty jednak tak naprawdę zobaczymy podczas najbliższych sparingów.
Sądzę, że nowe zawodniczki to dobre nabytki. Dobrze zaaklimatyzowały się w zespole. Bramkarz to trochę pozycja indywidualna, więc „Antosia” nie ma większych problemów. Nasze dwie zagraniczne prawe rozgrywające coraz lepiej wdrażają się w komunikację w obronie i w ataku. Są to dziewczyny bardzo otwarte. Bardzo dobrze się prezentują we wszystkich elementach technicznych. Są też doświadczone i na tę chwilę jestem z nich bardzo zadowolona.
Daria Szynkaruk
Nie możemy się doczekać tych gier kontrolnych. Po tych ciężkich treningach już chciałybyśmy dostać tę nagrodę w postaci meczów. To był solidnie przepracowany okres. Wyczekujemy też początku rozgrywek ligowych. Chcemy w końcu pokazać to, nad czym pracowałyśmy przez ten cały czas.
Stela Posavec
Przygotowania idą pomyślnie. Oczywiście ciężko trenujemy, ale tak właśnie powinno być. Jesteśmy szczęśliwe, że ta najbardziej fizyczna część przygotowań jest za nami. Teraz koncentrujemy się na piłce ręcznej. Przed nami turnieje. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli.
Na początku także trenowałyśmy z piłką. Nie ograniczałyśmy się jedynie do biegania i siły. To kombinacja wielu elementów. Teraz oczywiście tego handballu jest więcej. Mocniej pracujemy nad zgrywaniem się, detalami związanymi z grą i taktyce. Idziemy w dobrym kierunku.
Cieszymy się z tego, że nowe zawodniczki są z nami. To dobre piłkarki. Wierzę, że pomogą nam w osiągnięciu naszych założeń. Myślę, że już czują się częścią drużyny. To mój drugi sezon w Polsce. Oczywiście na początku było trudniej, ale w miarę upływu czasu było coraz łatwiej. Czuje się pewnie i myślę, że ten drugi rok będzie lepszy, niż poprzedni.
Aleksandra Olek
Za nami na pewno dużo fizycznej pracy. Dostałyśmy trochę w kość, ale ja muszę przyznać, że się cieszę. W ubiegłym roku ominął mnie okres przygotowawczy ze względu na kontuzję. Nie mogłam się go tak naprawdę doczekać. Teraz natomiast nie mogę się doczekać grania. Z polskimi rywalami będziemy miały czas, by pograć. Turniej w Michalovcach to będzie jednak coś innego. Jesteśmy głodne gry. Fajnie będzie się sprawdzić na tle rywali.
Wiadomo, że po kontuzji nie da się wejść od razu na optymalne obroty. Cieszę się jednak, że trenuję z zespołem tym razem już od początku okresu przygotowawczego. Czuję się bardzo dobrze i mam nadzieję, że w tym sezonie już w stu procentach pomogę drużynie i uda mi się pokazać z najlepszej strony. Wiadomo, że reprezentacja też czeka i chciałabym się w niej znaleźć.
Aleksandra Tomczyk
Dużo czasu spędziłyśmy na siłowni i bieżni. Poświęciłyśmy cały początek okresu przygotowawczego na przygotowanie motoryczne. W tym momencie spędzamy zdecydowanie więcej czasu w hali. Zgrywamy się. Zaraz zaczynają się mecze kontrolne i nie możemy się ich doczekać. Mówi się, że najgorszy mecz jest lepszy, niż najlepszy trening i coś w tym jest. Brakuje nam tego. Tych emocji. Te sparingi dadzą nam odpowiedzi na pytania dotyczące tego, nad czym musimy jeszcze popracować.
Joanna Andruszak
Jest na pewno intensywnie. Teraz już trochę schodzimy z obciążeń, więc dla nas lepiej. Zaczynamy już granie, a każda z nas na to czekała. Zawodnik czeka na mecze. Wiadomo, że treningi są bardzo ważne, ale to te spotkania na boisku są dla nas nagrodą. Odliczamy dni do początku sezonu. Przed nami jeszcze dwa turnieje. Mamy zamiar przetrenować w ich trakcie różne zagrywki. Myślę, że obecnie fajnie to wygląda. Uzupełniamy się na pozycjach. Potrzeba oczywiście czasu, by się mocniej zgrać, ale jak na tę chwilę, wygląda to bardzo fajnie.
Magda Więckowska
Na pewno było ciężko. Za nami trudne treningi na stadionie, czy w hali, ale na tym to wszystko polega, by przepracować ten okres solidnie i potem starczyło sił na wszystkie mecze w lidze. Jest zmęczenie, ale sztab dba o regenerację, byśmy wszystkie unikały kontuzji. Dostajemy wolne, by się odpowiednio zregenerować i to na pewno jest fajne. Dobrze jest zagrać mecz, bo to jest całkiem coś innego, niż gry wewnętrzne. Spotkania, które rozegramy w ramach turnieju, na który jedziemy, pomogą nam. Pozwolą nam sprawdzić, w jakim jesteśmy miejscu. Jak wyglądamy na tle rywala indywidualnie i jako drużyna w kontekście zgrania. Trenujemy wciąż tę współpracę w zespole i myślę, że jest coraz lepiej.
Michalina Pastuszka
Lipiec to był czas, w którym stawialiśmy motorykę i siłę fizyczną na pierwszym miejscu. Na tych elementach koncentrowałyśmy się szczególnie. W sierpniu wchodzimy bardziej w taktykę i zaczynamy grać. W teorii więc najgorsze już za nami. Nowe dziewczyny szybko weszły do drużyny. Są znaczącą siłą i sądzę, że będą dla nas dużym wzmocnieniem. Są bardzo otwarte, chętne do rozmowy, zadają dużo pytań. Każda z nich ma swoje atuty i walory, które będą istotne dla naszej gry. Myślę, że to będzie super sezon. Oczywiście kontuzje to jest coś, czego nie da się przewidzieć, dlatego mam nadzieję, że będą nas one omijały szerokim łukiem i pokażemy w rozgrywkach 2024/2025 ogromną siłę.
Obecnie trenuję na skrzydle ze względu na kontuzję Julki, by Okti nie została na tej pozycji sama. Co będzie jednak w sezonie, sama jestem ciekawa. Po operacji pewne niedogodności zostają, ale zakończenie leczenia i rehabilitacja przeszły pomyślnie, a ja z każdym treningiem czuję się mocniejsza. Buduję siłę mięśniową i jestem w pełni gotowa do gry. Był taki moment, że na większości treningów grałam lewą ręką. Teraz już mniej, ale wciąż uważam, że jest to bardzo przydatna umiejętność.





