LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Kolejny mecz w Piotrkowie Trybunalskim. Stawką półfinał ORLEN Pucharu Polski

Zaledwie trzy dni po ligowej wygranej z MKS Piotrcovią Piotrków Trybunalski lublinianki ponownie zagrają w piotrkowskiej hali „Relax”. Tym razem MKS FunFloor Lublin zagra o półfinał ORLEN Pucharu Polski.

Środowe starcie ćwierćfinałowe będzie już czwartym meczem lublinianek z piotrkowiankami w bieżącym sezonie. Do tej pory za każdym razem górą były wicemistrzynie Polski. W niedzielnym starciu MKS FunFloor Lublin zwyciężył na terenie rywalek 31:20. – Oprócz kilku problemów z „timingiem” i drobnymi szczegółami mój zespół zagrał dobre zawody. W obronie i w ataku. Jestem z tej gry zadowolona – mówiła po meczu trenerka drużyny z Lublina, Edyta Majdzińska. MKS Piotrcovia dotrzymała kroku gościom właściwie tylko w drugiej części pierwszej połowy meczu. Po zmianie stron jednak biało-zielone nie pozostawiły gospodyniom złudzeń. – Pod koniec pierwszej odsłony popełniłyśmy kilka błędów w obronie. W drugą połowę dziewczyny weszły odważniej i bardziej konsekwentnie w ataku. To były w naszym wykonaniu dobre zawody – przyznaje szefowa lubelskiego sztabu szkoleniowego.

- Przez cały mecz to my narzucałyśmy swój styl gry. Piotrków się podporządkował, a my realizowałyśmy przedmeczowe zadania. Stąd taki wynik – tłumaczy kapitan lubelskiej drużyny i MVP niedzielnego starcia, Daria Szynkaruk. Lublinianki do przerwy wygrywały 14:11 i sprawa ostatecznego wyniku była wciąż otwarta. Po wznowieniu gry lublinianki jednak szybko wyszły na wysokie prowadzenie. – Gdy schodziłyśmy do szatni po pierwszej części meczu, czułyśmy że straciłyśmy dwie bramki, których stracić nie powinnyśmy. Chciałyśmy je jak najszybciej odrobić, by resztę meczu dograć na spokojnie. Wiedziałyśmy, że wszystko funkcjonuje dobrze. Dobrze działała obrona. Bramka dołożyła swoje, dzięki czemu uruchamiałyśmy szybkie kontry. Chciałyśmy, by ten mecz wyglądał właśnie tak – dodaje zdobywczyni siedmiu bramek w minionym spotkaniu ligowym.

- Początek pierwszej połowy też nie był w naszym wykonaniu najgorszy – twierdzi natomiast trenerka gospodyń, Agata Cecotka. – Później poszło kilka kontr po naszych niecelnych rzutach i Lublin nam odskoczył. Do końca pierwszej połowy jednak bardzo fajnie zniwelowałyśmy stratę. Zaczęłyśmy zdecydowanie lepiej grać w ataku. Dłużej, bardziej konsekwentnie i cierpliwie. To przynosiło skutki. Uczulałyśmy się wzajemnie w szatni, by na początku drugiej połowy nie powtórzył się scenariusz z początku meczu. By Lublin nas nie „rozwalił” kontratakami. Niestety, mówić to jedno, a wykonać to drugie. Ten wynik jest, jaki jest. Może w obronie ta gra bardzo źle nie wyglądała. W ataku jednak był olbrzymi problem, by przebić się przez ich wysoką defensywę. Gdy już dochodziłyśmy do pozycji rzutowych, na przeszkodzie stała bramkarka. Lublin jest na tyle dobrym zespołem, że takie sytuacje wykorzystuje. Nasz rywalki grały świetnie w kontrataku – przyznała trenerka MKS Piotrcovii.

Klub z Lublina jest 22-krotnym mistrzem Polski. Triumfów w pucharze Polski ma na swoim koncie dwukrotnie mniej. Wciąż jednak najwięcej w kraju. Po raz ostatni biało-zielone sięgnęły po to trofeum w 2018 roku. Rok temu już na etapie ćwierćfinału lublinianki odpadły z rywalizacji po przegranej z drużyną z Jarosławia 27:28. Obrończyniami trofeum są natomiast szczypiornistki z Lubina. Od 2017 roku „Miedziowe” triumfowały w tych rozgrywkach pięciokrotnie. Raz ich pucharową dominację przełamał zespół z Lublina (2018), a raz KPR Gminy Kobierzyce prowadzony przez trenerkę Edytę Majdzińską (2022).

Pierwszego półfinalistę pucharowej rywalizacji już znamy. Do kolejnej fazy krajowego turnieju po wygranej 32:25 z EKS Startem Elbląg awansowały Młyny Stoisław Koszalin. Kolejnego uczestnika rozgrywek półfinałowych wyłoni środowy mecz w Piotrkowie Trybunalskim. O pozostałe dwa miejsca powalczą Handball JKS Jarosław z KGHM MKS Zagłębiem Lubin oraz MKS URBiS Gniezno z KPR-em Gminy Kobierzyce. - Dla nas każdy mecz jest ważny. Niezależnie od rozgrywek. Podejdziemy do tego spotkania bardzo zmotywowane. Mam nadzieję, że dostaniemy się do Final4 – kończy Szynkaruk.

Mecz półfinału ORLEN Pucharu Polski: MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski – MKS FunFloor Lublin zostanie rozegrany w środę 13 marca. Początek spotkania o godzinie 18:00. Klub z Piotrkowa Trybunalskiego planuje przeprowadzić transmisję „na żywo” za pośrednictwem swojego kanału w serwisie YouTube.

Powrót do aktualności