LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Kolejny pogrom MKS; było blisko rekordu

news-big

 

MKS Perła Lublin nie miał żadnych problemów z pokonaniem jednego z outsiderów kobiecej Superligi, UKS PCM Kościerzyna na jego terenie. Nasze zawodniczki rozbiły rywalki aż 41:18, zbliżając się tym samym do rekordowego wyniku, osiągniętego przed dwoma kolejkami w Jeleniej Górze.

Przypomnijmy, że z KPR lublinianki wygrały 45:19. W Kościerzynie po ok. 40 minutach na koncie MKS było już ponad 30 bramek, co zwiastowało podobny pogrom. Do pobicia rekordu trochę jednak zabrakło; w końcówce nasza ekipa nie forsowała tempa, ale też nie było większego sensu tego robić, bowiem mecz i tak był wygrany.

Warty uwagi jest sam początek starcia. Przyjezdne wyszły na parkiet - zgodnie z tym co zapowiadał trener Robert Lis - niezwykle zmotywowane i głodne zwycięstwa. MKS seryjnie trafiał do bramki rywalek, a jego obrona była niezwykle szczelna. Dość powiedzieć, że po 20 minutach mieliśmy zaledwie trzy stracone bramki, a po pierwszych 30 minutach tylko pięć!

Druga odsłona była zatem jedynie formalnością; lubelski team mógł zapisać sobie trzy oczka w zasadzie już w momencie, gdy schodził na przerwę. - Przyznam, że jeszcze w trakcie meczu mogłem zacząć myśleć o kolejnym starciu w Koszalinie. Tutaj była widoczna bardzo duża różnica klas. To był mecz, który po prostu musieliśmy wygrać. W pewnym momencie mogliśmy nawet eksperymentować i przećwiczyć pewne nowe warianty - nie kryje trener Lis.

Teraz nasze zawodniczki czeka znacznie trudniejsze zadanie; we wspomnianej, kolejnej rundzie spotkań zmierzą się w Koszalinie z AZS, który pokazał już że własna hala jest jego twierdzą. W trwającej jeszcze kolejce spotkań koszalinianki pokonały mistrza Polski, Vistal Gdynia 26:25.

Powrót do aktualności