Aktualności
Kolejny weekend, kolejny mecz. Tym razem w Chorzowie

13. seria PGNiG Superligi Kobiet upłynie nam pod znakiem wyjazdowego spotkania z KPR Ruchem Chorzów. Mecz będzie transmitowany na platformie zobacz.tv.
Dla naszych zawodniczek będzie to ósme, a zarazem ostatnie rozgrywane w styczniu spotkanie. Wyjątkowo jak na ten miesiąc w weekend nie zagramy jednak w Lidze Europejskiej EHF, a na rodzimym podwórku, mierząc się z Ruchem Chorzów. Nasze rywalki jak dotąd na swoim koncie zgromadziły ledwie pięć punktów i plasują się na ostatniej lokacie ligowej tabeli. Nie oznacza to jednak, że KPR nie potrafi zaskoczyć, bo nie tak dawno zanotował wygraną po rzutach karnych z faworyzowanymi Młynami Stoisław Koszalin.
- Nieprzewidywalność to najmocniejsza strona ekipy z Chorzowa. Żaden mecz nie jest lekki, łatwy i przyjemny. Nigdy nie patrzymy, na którym miejscu w tabeli znajduje się rywal. Tym bardziej że Ruch potrafi zaskoczyć i wygrać spotkanie, w którym nikt na niego nie stawia. Musimy się skupić, by zrealizować cel i wrócić do Lublina z trzema punktami – uważa nasza rozgrywająca, Dominika Więckowska. Jak natomiast według niej na zespół wpływa fakt rozgrywania meczów co dwa – trzy dni?
- Dla każdego sportowca możliwość wyjścia na boisko to swego rodzaju nagroda. Oczywiście jesteśmy trochę zmęczone, bo gramy częściej niż w innych częściach sezonu, ale trener wie, jak przygotować nas do takiego maratonu i fizycznie czujemy się dobrze – zaznacza Więckowska.
Przypomnijmy, że pierwsze starcie w tym sezonie między MKS i Ruchem zakończyło się wysoką wygraną biało-zielonych, które rozbiły chorzowianki aż 42:22. Czy tym razem będzie podobnie, przekonamy się w sobotę o godz. 13:00, kiedy rozpoczniemy mecz.





