LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Komplet zwycięstw w Hodoninie

news-big

 

MKS Lublin nie miał sobie równych na turnieju towarzyskim w czeskim Hodoninie. W finale zawodów nasze szczypiornistki pokonały w prestiżowym starciu obecnego mistrza Polski, Vistal Gdynia 25:19. - Nie przywiązuję uwagi do wyników sparingów, ale faktem jest, że takie spotkanie warto wygrać - przyznaje z uśmiechem opiekun naszej ekipy, Robert Lis.

- To był nasz pierwszy przedsezonowy sprawdzian. Nie trenowaliśmy praktycznie w ogóle w pełnym składzie (w sierpniu było zgrupowanie reprezentacji - przyp. aut.), wykonaliśmy jedynie sporo pracy teoretycznej. Dziewczyny musiały na bieżąco się dostosowywać do różnych sytuacji, ale wyszło to co najmniej przyzwoicie - wyjaśnia trener MKS. - Przed turniejem mieliśmy jedno, podstawowe założenie: bez względu na wynik grają wszystkie zawodniczki i stosujemy szeroką rotację. Trenowaliśmy różne systemy w obronie i ataku, a że przy okazji tych testów udało się wszystko wygrać, to trzeba się z tego tylko cieszyć - śmieje się Robert Lis.

Nasz zespół na turnieju w Czechach rozprawiał się kolejno z ekipami ze Słowacji, Turcji, Chorwacji, Białorusi aż wreszcie pokonał obecnego mistrza Polski (wyniki na dole strony). W tym ostatnim spotkaniu nie wszystko szło jednak po myśli lubelskiej drużyny. Po pierwszej połowie przegrywała ona bowiem aż 9:14. - Nie było paniki w przerwie. Dziewczyny podeszły do tego starcia z wielką ambicją. Mądrą grą odwróciliśmy jego losy, podkreślam jednak, że ćwiczenie różnych wariantów było ważniejsze niż sam wynik - przekonuje trener Lis.

Znakomitą partię w finałowym meczu rozegrała Aleksandra Rosiak, dla której było to jedno z lepszych spotkań w lubelskim trykocie (7 bramek). Co ciekawe, niemal w każdym starciu inna zawodniczka wiodła prym w naszych szeregach. - Bardzo się cieszę z dyspozycji Oli, jednak występy w tym turnieju oceniam drużynowo, nie indywidualnie. Jestem zadowolony, bo dziewczyny nie tylko dobrze zagrały, ale wykonywały założenia; chcą mnie słuchać, chłoną nowy system, na bieżąco analizują i korygują błędy - wylicza szkoleniowiec. - Każda z zawodniczek miała swoje pięć minut. Ale nasza taktyka ofensywna polega na tym, abyśmy z każdej pozycji stwarzali zagrożenie. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na postawę tych dziewczyn, które nie wyróżniały się pod względem liczby uzyskanych trafień. Podkreślam tu zwłaszcza pracę, którą wykonały obrotowe. Mam fenomenalne zawodniczki na tej pozycji - zachwala swoje podopieczne Lis.

Teraz MKS czeka chwila odpoczynku (poniedziałek jest dniem wolnym od treningów), już od wtorku jednak lublinianki szykują się do rywalizacji w Elblągu (25-26 sierpnia), gdzie sprawdzą formę miejscowego Kram Startu oraz Energi AZS Koszalin. - Nareszcie będziemy trenować całą grupą - cieszy się nasz trener. - Co prawda Alesia Mihdaliova wciąż jest jeszcze w okresie rehabilitacji, ale wchodzi coraz mocniej w trening. Będziemy mogli poćwiczyć elementy, które do tej pory omawialiśmy tylko w teorii - kończy opiekun 19-krotnych mistrzyń Polski.

WYNIKI MKS NA TURNIEJU W HODONINIE:

MKS Lublin - HK Slovan Duslo Sala (Słowacja) 25:22 (10:12)
MKS Lublin - Ankara Yenimahalle (Turcja) 25:14 (13:8)
MKS Lublin - RK Lokomotiv Zagrzeb (Chorwacja) 21:18 (12:6)
MKS: Achruk 5, Nocuń 3, Drabik 3, Gęga 2, Rola 2, Rosiak 2, Repelewska 2, Matuszczyk 1, Niestsiaruk 1
MKS Lublin - BNTU Mińsk (Białoruś) 26:22 (16:10)
MKS: Gęga 6, Nocuń 5, Drabik 4, Nestsiaruk 3, Matuszczyk 2, Rosiak 2, Repelewska 2, Achruk 1, Rola 1.
MKS Lublin - Vistal Gdynia 25:19 (9:14)
MKS: Rosiak 7, Achruk 5, Gęga 4, Nocuń 3, Drabik 2, Rola 1, Matuszczyk 1, Repelewska 1, Petkowska 1.

Powrót do aktualności