Aktualności
Koncert MKS. Mistrzostwo na wyciągnięcie ręki!

MKS Selgros we wspaniałym stylu wygrał w meczu nr 3 Wielkiego Finału z Pogonią Baltica Szczecin 30:23 i potrzebuje już tylko jednego zwycięstwa, aby sięgnąć po kolejne mistrzostwo Polski. Starcie nr 4 w niedzielę o godz. 15.
Niepokój lubelskich kibiców, którzy - bez wyjątku - wzorowo nieśli do boju swoją ekipę (w hali Globus zjawiło się 3 tysiące ludzi) mógł trwać tylko przez pierwsze pięć minut. Pogoń najpierw wyszła na prowadzenie 2:0, a chwilę potem 3:2. Resztę pierwszej połowy śmiało można nazwać koncertem gry lublinianek. W ataku wychodziło im prawie wszystko, co w połączeniu z niezłą obroną (znakomita Ekaterina Dzhukeva!) pozwoliło zaliczyć serię 15:7 i zejść na przerwę z siedmiobramkową zaliczką.
Po zmianie stron MKS po mistrzowsku kontrolował tempo meczu i wydarzenia na parkiecie. Nie dał Pogoni "poczuć krwi" i zbliżyć się na odległość mniejszą niż sześć trafień. Co więcej, chwilami przewaga naszych sięgała nawet dziesięciu bramek. Ostatecznie zakończyło się na dystansie siedmiu, jednak absolutnie nie jest to powód do narzekań.
Pogoń ma teraz spory ból głowy. Przed niedzielnym - być może decydującym o mistrzostwie - starciem jest pod ogromną presją. Wie do tego, że MKS jest w gazie, a lubelska publiczność może stworzyć jeszcze większy "kocioł" niż w sobotę. A pro pos atmosfery; ta wyraźnie poniosła do boju nasze zawodniczki, które rozegrały być może najlepsze spotkanie w tym sezonie, a jednocześnie "związała ręce" rywalkom. Wszyscy lubelscy kibice handballa marzą o powtórce, która już za niespełna 24 godziny.
.jpg)
OPINIE PO MECZU
Adrian Struzik, trener Pogoni Baltica:
Gratuluję zwycięstwa MKS. Jeśli chodzi o ocenę gry mojego zespołu, to zagraliśmy słabo w obronie. Dawno nie było takiego meczu, w którym straciliśmy 30 bramek. Ale jutro też jest dzień, czeka nas kolejny mecz i bardzo mocno wierzę, że uda się go wygrać i o mistrzostwie zdecyduje spotkanie w Szczecinie.
Sabina Włodek, trener MKS Selgros:
To było bardzo trudne i ważne spotkanie. Po zdecydowanej porażce w Szczecinie w meczu nr 2 zależało nam, żeby rozegrać dobre zawody i odbudować się. Nie ukrywam, że byliśmy pod dużą presją i cieszę się, że dziewczyny ją wytrzymały. Zagraliśmy dobrze w obronie, ale przede wszystkim odbudowaliśmy skuteczność, czyli to co szwankowało w meczu nr 2.
MKSSelgros - Pogoń Baltica 30:23 (17:10)
MKS Selgros: Dzhukeva, Gawlik - Bijan, Quintino 4, Kocela 3, Rola 1, Gęga 5, Repelewska 5, Drabik 3, Mihdaliova 5, Skrzyniarz 2, Charzyńska, Szarawaga 1, Syncerz 1.
Karne: 3/4.
Kary: 12 min.
Pogoń Baltica: Płaczek, Wierzbicka - Bancilon 3, Sabała 4, Noga 2, Szczecina, Cebula 1, Głowińska 1, Costa, Królikowska 2, Masna, Zimny 2, Koprowska 1, Zawistowska, Kochaniak 2, Jaszczuk 5.
Karne: 1/3.
Kary: 8 min.





