Aktualności
Korespondencyjna walka o fotel lidera

Przed ostatnią kolejką spotkań rundy zasadniczej niemal wszystko w PGNiG Superlidze Kobiet jest już jasne. Vistal pewni przewodzi tabeli i raczej nic tego nie zmieni, chociaż... teoretycznie nawet czwarty obecnie MKS Selgros może zdetronizować lidera. Co musi się stać, aby spełnił się taki scenariusz?
Na papierze wszystko jest proste; MKS wygrywa w sobotę w Gdańsku (mecz o g. 16:30), Vistal sensacyjnie przegrywa u siebie z Olimpią-Beskid Nowy Sącz, a Metraco Zagłębie Lubin i KRAM Start Elbląg co najwyżej remisują swoje mecze. Przy takim rozwoju sytuacji mistrz Polski odzyskuje fotel lidera i przystępuje do finałowych rund w najkorzystniejszej pozycji.
Od rozpisania scenariusza na papierze do jego realizacji jednak daleka droga. Tym bardziej, że każdy racjonalnie myślący kibic popukłaby się z niedowierzaniem w głowę zobaczywszy powyższe dwyagacje. Nie zmienia to jednak faktu, że matematycznie każda z czterech czołowych ekip ma szansę na pierwsze miejsce i na czterech parkietach w sobotnie popołudnie będzie toczyć się korespondencyjna walka o ten cel.
Przetasowania mogą nastąpić także na pozycjach drugiej i trzeciej, dlatego nawet jeśli Vistal wygra (a zapewne tak się stanie) nie oznacza to, że pozostałe trzy spotkania będą o nic. Należy także pamiętać, że punkty zdobyte w pierwszej i drugiej rundzie tego sezonu zaliczają się do kolejnego etapu.
Nie da się ukryć, patrząc na rywali pozostałych ekip z czołówki (rozpiska poniżej), że MKS Selgros czeka najtrudniejsze zadanie. Łączpol AZS Gdańsk w tym sezonie otarł się o awans do najlepszej szóstki. Okazał się jednak drużyną ciut za słabą na realizację tego celu oraz jest z pewnością zbyt mocny, aby po sezonie znaleźć się na miejscu spadkowym. Dlatego gospodynie będą grać bez presji i na luzie; to spotkanie będzie miało dla nich wymiar wyłącznie prestiżowy.
Dla nas to z kolei szansa na odbudowanie się. Lublinianki przegrały 4 z ostatnich 6 meczów, co jest wynikiem - delikatnie mówiąc - dalekim od ideału. Obniżka formy jest spowodowana przede wszystkim przez kontuzje, których ostatnio nie brakuje w zespole. Czekając na rychłe miejmy nadzieję powroty na parkiet Iwony Niedźwiedź, Agnieszki Kowalskiej i Alesii Mihdaliovej, mistrzynie Polski muszą się zrehabiliotwać za ostatnie mecze i - na co wszyscy liczymy - powrócić na zwycięską ścieżkę prowadzącą do 20. złota w historii!
Ostatnia kolejka (sobota, 25 marca) PGNiG Superligi Kobiet, mecze czołowych drużyn:
KRAM Start Elbląg - UKS PCM Kościerzyna (g. 16)
Metraco Zagłębie Lubin - KPR Kobierzyce (g. 16)
Łączpol AZS Gdańsk - MKS Selgros Lublin (g. 16:30)
Vistal Gdynia - Olimpia-Beskid Nowy Sącz (g. 18)





