Aktualności
Liczą się tylko trzy punkty

Czas na przedostatni mecz I rundy sezonu 2018/19. We wtorek, 6 listopada MKS Perła Lublin zmierzy się na wyjeździe z zespołem KPR Jelenia Góra. Dla biało-zielonych będzie to drugie z rzędu spotkanie rozgrywane w województwie dolnośląskim, w którym nasza drużyna przebywa od soboty. Pierwsza z potyczek na południowym zachodzie Polski nie poszła po myśli lublinianek. Podopieczne trenera Roberta Lisa przegrały bowiem w minioną z Metraco Zagłębiem Lubin 22:27.
- Ta porażka była dla nas bolesna, ale ten niekorzystny wynik to nie jest koniec świata - mówi skrzydłowa Agnieszka Kowalska. - Naszym celem nadal pozostaje walka o obronę mistrzowskiego tytułu. Do końca sezonu zostało nam bardzo dużo meczów, więc nie ma co się załamywać. Choć na pewno zdajemy sobie sprawę, że musimy wygrywać teraz w każdym kolejnym spotkaniu - dodaje.
Mecze z KPR zawsze są dla Agnieszki szczególne, ponieważ pochodzi ona z Jeleniej Góry i to własnie w tym klubie rozpoczynała swoją karierę. - Trzeba przyznać, że zawsze jak tu wracam to odczuwam sentyment. Na początku był on większy, bo grałam przeciwko moim koleżankom. Teraz jestem już ósmy sezon w Lublinie, więc wygląda to trochę inaczej, choć sentyment zawsze pozostaje. Kiedy przyjeżdżałam tu na mecze w poprzednich sezonach, to w hali zawsze widziałam swoich znajomych lub kibiców, których pamiętałam jeszcze z czasów mojej gry w KPR. Nie wiem jak będzie teraz, bo z powodu remontu obiektu w Jeleniej Górze, zagramy w oddalonym o kilkanaście kilometrów Karpaczu - tłumaczy popularna "Koci".
Po 9 kolejkach jeleniogórzanki zajmują ósme miejsce w tabeli. Ekipa prowadzona przez trenera Michała Pastuszkę zanotowała do tej pory trzy zwycięstwa i sześć porażek. - Na pewno nie można tego rywala lekceważyć. Są tam dobre i groźne zawodniczki takie jak np. Ola Tomczyk, doświadczona Sabina Kobzar, czy Joanna Załoga. Zawsze jednak powtarzamy, że jeśli zagramy swoją piłkę ręczną, to nie powinnyśmy się obawiać najbliższego przeciwnika. Ale przede wszystkim musimy skupić się na tym, by zaprezentować się dobrze zarówno w ataku, jak i w obronie. Gwarantuję, że damy z siebie sto procent i liczą się dla nas tylko trzy punkty - kończy Kowalska.
Początek zawodów w hali przy ul. Gimnazjalnej 7 w Karpaczu zaplanowano na godzinę 18.30. Spotkanie poprowadzą sędziowe Jakub Gnyszka i Mateusz Stonoga z Ozimka.





