Aktualności
Ligowy hit w Kobierzycach. Kolejny wyjazd i starcie medalistek
Trwa wyjazdowa seria drużyny PGE MKS El-Volt Lublin. Kolejny przystanek to Kobierzyce i starcie z tamtejszym KPR-em Gminy.
Przed nami hit ORLEN Superligi Kobiet. Wicemistrzynie Polski zagrają na terenie brązowych medalistek ubiegłego sezonu. Rozpędzone dziesięcioma wygranymi z rzędu lublinianki chcą przedłużyć zwycięską passę. Gospodynie z Dolnego Śląska po minionych trzech przegranych liczą natomiast na przełamanie. Starcia tych obu drużyn od lat elektryzują kibiców krajowej piłki ręcznej kobiet. Najbliższy mecz zapowiada się na fascynującą rywalizację.
- Jesteśmy skupione. Chcemy walczyć o złoto. Musimy grać tak, aby to była wygrana za wygraną. Jedziemy do Kobierzyc, by wygrać i pokazać, że jesteśmy silną drużyną. Nie ma dla nas znaczenia, że nasze rywalki mają czasem słabsze mecze. Jedziemy na ich teren. Na pewno będą walczyć, ale my się postawimy – zapewnia rozgrywająca zespołu z Lublina, Magda Więckowska.
- Cieszą nas ostatnie wygrane i mam nadzieję, że będzie tak dalej. Kobierzyce to trudny teren. Na pewno jest to charakterna drużyna. Rywalki na pewno będą zmotywowane, ale my nie możemy patrzeć na nikogo innego, niż na siebie – dodaje jej koleżanka z zespołu, Aleksandra Tomczyk.
Pierwsze w tym sezonie spotkanie lublinianek z „Kobierkami” padło łupem biało-zielonych. Pod koniec października PGE MKS El-Volt Lublin zwyciężył w hali Globus 34:29. Miesiąc później z KPR-em Gminy pożegnał się trenerski duet – Marcin i Marek Palicowie. Na czele sztabu szkoleniowego drużyny z Dolnego Śląska stanął Portugalczyk, Herlander Silva. Zespół jednak nadal grał nierówno. Kobierki potrafiły wygrać na trudnym terenie w Gnieźnie, czy Piotrkowie Trybunalskim, ale też wrócić bez punktów z Koszalina. Ostatnie ich trzy spotkania to podwójnie przegrany dwumecz 1/8 finału EHF European Cup z ATTICGO Bm Elche oraz wysoka porażka na własnym parkiecie z KGHM MKS Zagłębiem Lubin 23:31. Obecnie KPR Gminy Kobierzyce plasuje się na czwartym miejscu w tabeli ORLEN Superligi Kobiet z dorobkiem na poziomie 27 punktów. Kobierzyczanki mają na swoim koncie dziewięć ligowych zwycięstw i siedem porażek. To ich najsłabszy rezultat od lat na tym etapie rozgrywek.
PGE MKS El-Volt Lublin jest obecnie wiceliderem krajowej elity. Do pierwszego miejsca lublinianki tracą zaledwie trzy punkty. Walka o tytuł zapowiada się więc pasjonująco. By jednak tak pozostało, biało-zielone muszą wciąż wygrywać. Przed końcem fazy zasadniczej okupujące pierwsze miejsce obrończynie tytułu z Lubina zmierzą się jeszcze z Energa Startem Elbląg i TAURON Ruchem Szczypiorno Kalisz. Trudno oczekiwać, by „Miedziowe” straciły w tych konfrontacjach punkty. Kobierzyce natomiast stanowiły często dla 22-krotnych mistrzyń Polski z Lublina trudny teren. Po raz ostatni lublinianki wygrały tam 17 maja ubiegłego roku. W półfinale Pucharu Polski zwyciężyły 30:27. Niespełna dwa tygodnie wcześniej jednak poniosły tam porażkę w meczu ligowym 21:28.
- Pokazujemy z meczu na mecz, że nasza gra wygląda coraz lepiej. Mam nadzieję, że dalej będziemy kroczyć tą drogą. Wiemy gdzie jedziemy i z kim będziemy grać. Jest to drużyna, która nam wyjątkowo nie leży. Tym bardziej na wyjazdach. Czeka nas trudne zadanie. Jedziemy z zaplanowanym celem. Chcemy przywieźć do Lublina trzy punkty. Wiemy, że zespół z Kobierzyc ma swoje atuty. Musimy przede wszystkim zagrać dobrze w obronie. Tak, jak w ostatnich meczach. Nie możemy też pogubić się w ataku, bo KPR Gminy niemiłosiernie wyprowadza kontrataki. Tego musimy uniknąć, by myśleć o dobrym wyniku – mówi trener PGE MKS-u El-Volt Lublin, Paweł Tetelewski. - Cieszymy się, że wszystkie dziewczyny wróciły w końcu do zdrowia. Widać po treningach, że jest rywalizacja. Jest możliwość rotacji. Mam nadzieję, że tak będzie do końca sezonu – dodaje szkoleniowiec.
Atuty „Kobierek” są powszechnie znane. Niekwestionowaną liderką zespołu jest Magdalena Drażyk. Rozgrywająca zdobyła w tym sezonie już 64 gole. Zaliczyła ponadto aż 74 asysty. W bramce solidną formę utrzymuje Viktoriia Saltaniuk. To czwarta golkiperka w lidze zarówno pod względem obronionych rzutów (137), jak i skuteczności interwencji (34%). Dobrze do zespołu wprowadziły się sprowadzone przed sezonem Wiktoria Kostuch, Ausra Arcisevskaja, Milana Shukal, Patrycja Wiśniewska i Anna Mączka. Nie można też zapominać o doświadczonych i zawsze niebezpiecznych Małgorzacie Buklarewicz i Zuzannie Ważnej.
Niezależnie od potencjału rywalek, to przyjezdne z Lublina będą w najbliższym meczu faworytkami. Podopieczne Pawła Tetelewskiego w tym roku jeszcze nie przegrały. Warto dodać, że z liczbą 414 straconych bramek biało-zielone cieszą się obecnie najszczelniejszą defensywą w lidze. - Cieszy mnie, że gramy coraz więcej skrzydłami. Cieszę się też z obrony, bo dzięki temu, że ona dobrze funkcjonuje i pomaga bramka, to możemy pobiec szybką kontrę, czy szybki środek – mówi skrzydłowa zespołu z Lublina, Daria Szynkaruk. - Znamy swoje osobiste i zespołowe cele na tyle dobrze, że nie ma mowy o żadnym rozluźnieniu. Jedziemy tam, by zagrać jak najlepsze spotkanie – dodaje zawodniczka.
Mecz 17. serii spotkań ORLEN Superligi Kobiet: KPR Gminy Kobierzyce – PGE MKS El-Volt Lublin zostanie rozegrany w środę 28 stycznia. Początek o godzinie 20:30. Transmisję na żywo przeprowadzi Polsat Sport.





