LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Małgorzata Rola i jej nowe wyzwanie

news-big

 

Zachęcamy do lektury rozmowy z Małgorzatą Rolą, która przez wiele lat broniła barw naszego klubu jako zawodniczka, a obecnie jest trenerką w Akademii MKS, a także zaczęła grać w plażową odmianę piłki ręcznej. Niewykluczone, że już niedługo będzie reprezentować Polskę na Mistrzostwach Europy, które w dniach 2-7 lipca odbędą się w Starych Jabłonkach. 

Jak zaczęła się twoja przygoda z "plażówką"?
Pewnego wieczoru przeglądałam różne treningi oraz akcje z meczów i stwierdziłam, że może bym jeszcze pograła (śmiech). W związku z tym, że postawiłam krzyżyk na piłce ręcznej halowej i zajęłam się trenowaniem dzieci, pomyślałam o plażówce. Rozmawiałam z Iwoną Niedźwiedź i doszłyśmy do wniosku, że jest to całkiem fajny pomysł. Stąd też się wzięło moje powołanie do reprezentacji. Byłyśmy na pierwszym zgrupowaniu i nie ukrywam, że ta dyscyplina przypadła mi do gustu. Jest duża szansa, że będę w kadrze do mistrzostw Europy. Później trener wybierze dwunastkę najlepszych zawodniczek na turniej. Zrobię wszystko, żeby dostać się do tej grupy. Technicznie jeszcze mi dużo brakuje, ale doświadczenie z hali na pewno działa na plus jeśli chodzi o współpracę na boisku.

W czym dostrzegasz największe różnice pomiędzy grą w halowej odmianie piłki ręcznej, a rywalizacją na piasku?
Muszę się nauczyć biegać na zupełnie innym podłożu. Koleżanki z drużyny zarzuciły mi po części, że nie potrafię biegać po piasku (śmiech). Najtrudniejsze dla mnie jest kręcenie się przed rzutem, gdy bramki są uznawane za dwa punkty oraz wszelkiego rodzaju szybkie zmiany akcji. Potrzebuję wielu treningów, żeby nadrobić zaległości techniczne. Zwłaszcza, że trzeba zupełnie inaczej pracować nogami. Trening na piasku zawsze był jednym z cięższych dla osób, które trenują na hali. Tutaj mamy takie warunki na co dzień. Dlatego miałam duże zakwasy, ale już po drugim dniu naprawdę nie czułam różnicy. Myślę, że to po prostu kwestia przyzwyczajenia i dostosowania się do panujących warunków

Na jakiej pozycji grasz w "plażówce"?
Zacznę od tego, że gra się po trzy w polu plus bramkarka, a w ataku za zawodniczkę z bramki wchodzi tzw. „wlotek” i gra toczy się w przewadze. Boisko jest duzo mniejsze. Nie mam jeszcze przypisanej pozycji. Zdaję sobie sprawę z tego, że przede mną jeszcze dużo pracy.

Piłka w "plażówce" jest taka sama jak w halowej odmianie?
Jest mniejsza i bardziej miękka. Wiadomo, że kozłowanie jest nieco utrudnione, więc aby uniknąć błędu kroków można piłkę rzucić na piasek i ponownie zrobić trzy kroki. Nie użwa się kleju. Gra się zazwyczaj na dworze, więc warunki pogodowe mogą być różne. Słońce, deszcz, bez znaczenia. Jednak jest to dyscyplina, która w szczególności charakteryzuje się dobrą zabawą i ogólnie obowiązującą zasadą fair play.

To dla ciebie nowość, że podczas meczu może cię razić słońce lub przeszkadzać ci będą deszcz czy duży wiatr? Grając w hali nigdy tego nie doświadczyłaś.
Nie ukrywam, ze jest to coś nowego. Traktuję to jako moją kolejną przygodę sprotową i mam nadzieję, że będę się dobrze bawić. To mobilizuje mnie również do pracy nad sobą. Wiadomo, że muszę sama przygotować się do zgrupowań, bo spotkania są co jakiś czas i trwają zaledwie kilka dni.

A jakie są cele reprezentacji na nadchodzące mistrzostwa? Jaka jest siła tej drużyny?
Ku mojemu zaskoczeniu, nasze dziewczyny są bardzo mocne i to z nami chcą trenować najlepsze zespoły świata. Polska jest w czołówce i mamy dużą szansę na medal. Nie mniej jednak będziemy chciały się skupić na każdym kolejnym treningu i meczu, żeby wynieść z nich jak najwięcej. Na koniec, zapraszam wszystkich do Starych Jabłonek na Mazurach, na początku lipca. Myślę, że to będzie bardzo fajna impreza i warto wziąć w niej udział w roli kibica.

Powrót do aktualności