Aktualności
Małgorzata Rola: Moje życie nadal krąży wokół handballu

Rozmawiamy z Małgorzatą Rolą, która po zdobyciu potrójnej korony w zeszłym sezonie zdecydowała się zakończyć zawodniczą karierę. Co obecnie słychać u popularnej "Rolki"? Zapraszamy do lektury!
Jak się odnajdujesz na nowym etapie swojego życia?
Całkiem nieźle. Obecnie zajmuje się prowadzeniem własnej działalności gospodarczej, a moim głównym zajęciem jest praca w Szkole Podstawowej nr 42 w Lublinie, gdzie uczę wychowania fizycznego, a także prowadzę SKS-y z piłki ręcznej. Ponadto, trenuje jedną z grup młodzieżowych w Akademii MKS Lublin. Nie ukrywam, że jest to dla mnie ogromna frajda i wyzwanie. Po zakończeniu kariery zawodniczej, moje życie nadal krąży wokół handballu i cieszę się, że się w tym realizuje. Przede mną jeszcze egzamin i napisanie pracy na trenera pierwszej klasy piłki ręcznej.
Miałaś takie sytuacje, że budziłaś się rano i myślałaś "co ja dzisiaj będę robić, skoro nie idę na trening?"
Po części do tej pory mam trudność organizacji dnia codziennego. W czasie mojej kariery treningi wyznaczały mi rytm życia i wszystko było podporządkowane pod piłkę ręczną. Całość dnia zawsze musiałam układać pod treningi lub mecze. Kiedy tych zajęć zabrakło, to nagle na wszystko zrobiło się dużo czasu. A to sprawia, że często mam podejście w stylu "mogłabym to zrobić dzisiaj, mogę też zrobić jutro". Nie wiedziałam pod co podporządkować swój dzień i trochę zabrakło mi rygoru. Dlatego z organizacją dnia codziennego początkowo miałam ogromny problem, ale można powiedzieć, że powoli wracam na normalne tory.
Podczas oglądająnia meczów MKS-u z trybun, nie korci jeszcze, by wbiec na parkiet i pomóc koleżankom?
Nie, raczej śledzę te spotkania ze spokojem. Moment zakończenia mojej kariery był idealny, bo mam córkę, która już poszła do szkoły, więc spędzam więcej czasu z rodziną. Poza tym, wydaje mi się, że wewnętrznie podjęłam dobrą decyzję, bo najbardziej brakuje mi spędzania czasu w drużynie i przebywania w grupie. Nie tęsknie za ciężkimi treningami, które niejednokrotnie sprawiały mi trudność.
Od dawna planowałaś zająć się trenowaniem po zakończeniu kariery?
Całe moje życie przez długi czas było podporządkowane piłce ręcznej i naprawdę świetnie się w tej materii czuje, a to wykreowało drogę, którą obecnie podążam. Możliwość dalszego spełniania się sportowo daje mi ogromną radość. Podobnie jak nauczanie tego, czego sama dowiedziałam się na różnych etapach kariery od rozmaitych trenerów. Z satysfakcją również zaszczepiam w młodzieży miłość do mojej ukochanej dyscypliny. Od zawsze lubiłam dzieci i miałam z nimi ciągły kontakt, więc musiałam tylko przestawić się na sferę bardziej sportową, a w tym czuje się dobrze.





