LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Mamy złoto! SPR mistrzem!!!

news-big

 

002 2

SPR Lublin mistrzem Polski!. W trzecim finałowym meczu play-off PGNiG Superligi lubelska drużyna pokonała po istnym horrorze KGHM Zagłębie Lubin 27:26 (14:14).

Mecz rozpoczął się od prostej straty SPR, którą na bramkę błyskawicznie zamieniła Karolina Semeniuk-Olchawa. Po chwili wyrównała z rzutu karnego Alina Wojtas. Już pierwsze minuty pokazały, że na lubińskim parkiecie toczyć się będzie zażarta walka.

Po sześciu minutach na tablicy wyników widniał remis 4:4. W kolejnych akcjach lepiej zagrało Zagłębie. Najpierw trafiła Semeniuk-Olchawa, a chwilę później Kinga Byzdra (6:4). Lublinianki nie pozwoliły jednak na wiele. Za sprawą dwóch trafień Aliny Wojtas było po sześć.

Po kwadransie gry „miedziowe” ponownie objęły dwubramkowe prowadzenie 9:7. Siłą ekipy Zagłębia był duet Semeniuk-Olchawa – Byzdra. Ale lubelskie szczypiornistki wzorowo wykorzystały grę w przewadze po wykluczeniu Anny Pałgan. Po golach Agnieszki Koceli i Małgorzaty Majerek było 9:9.

Podopieczne Edwarda Jankowskiego zaczęły grać coraz lepiej w obronie. W 26 min Kocela wyprowadziła SPR na prowadzenie 14:13. W samej końcówce o dużym pechu mogły mówić miejscowe. Jelena Bader i Kinga Byzdra rzuciły w poprzeczkę. Ale ponownie klasę pokazała Semeniuk-Olchawa, która pokonała w ostatnich sekundach Izabelę Czarną i ustaliła wynik pierwszej połowy na 14:14.

003 2

Drugą część spotkania podobnie jak pierwszą otworzyła bramką Semeniuk-Olchawa. Jednak następne minuty to kapitalna postawa lublinianek. Najpierw wyrównała Valentina Nestsiaruk, a następnie ze skrzydeł grę w przewadze kończyły Majerek i Kocela. Do tego trafiła jeszcze Wojtas i w 36 min SPR wygrywało 18:15.

Z każdą upływającą minutą Zagłębie grało coraz bardziej nerwowo. W lubelskiej bramce świetnie zaczęła spisywać się Weronika Gawlik. W 44 min po golu Nestsiaruk było już 21:17 i Bożena Karkut poprosiła o czas.

„Miedziowe” rzuciły się do ataku i zniwelowały część strat. W 47 min Kaja Załęczna trafiła na 20:22. Jednak ponownie lubelskiego szczypiornistki zagrały po mistrzowsku. W 51 min po golu Nestsiaruk SPR prowadziło już 26:21. Gospodynie nie zamierzyły odpuszczać i szybko zdobyły trzy trafienia z rzędu. Po rzucie karnym Aliny Wojtas na 27:24 byliśmy już bardzo blisko. Tymczasem Zagłębie nie dość, że dwukrotnie zaskoczyło Gawlik miało nawet piłkę na remis i na dogrywkę. Rzut z wolnego Kingi Byzdry utknął jednak w naszym bloku. Tak oto, bo dwóch latach przerwy stolica kobiecej piłki ręcznej wraca do Lublina.

KGHM Zagłębie Lubin – SPR Lublin 26:27 (14:14)

Zagłębie: Maliczkiewicz, Tsvirko – Semeniuk-Olchawa 10, Byzdra 9, Jelić 3, Pałgan 2, Bader 1, Załęczna 1, Paluch, Jochymek, Pielesz.

Trener: Bożena Karkut.

Kary: 12 min.

SPR: Gawlik, Czarna – Wojtas 11, Małek 5, Kocela 3, Nestsiaruk 3, Majerek 2, Stasiak 2, Danielczuk 1, Wilczek.

Trener: Edward Jankowski.

Kary: 10min.

Sędziowali: Joanna Brehmer (Mikołów) i Agnieszka Skowronek (Ruda Śląska).

Widzów: ok. 600.

Z Lubina Marcin Burek

 

Powrót do aktualności