Aktualności
ME: Przegrana Polek

Falstart Polek na Mistrzostwach Europy. Zawodniczki Kima Rasmussena przegrały w Gyor z Hiszpanią.
Zaczęło się źle, bo choć to Polki rozpoczynały mecz, nasze pierwsze trzy akcje w ataku to dwa nieskuteczne rzuty Aliny Wojtas i błąd chwytu Iwony Niedźwiedź, który kosztował nas utratę pierwszego gola. Hiszpanki bowiem odpowiedziały dwoma znakomitymi zagraniami Alexandriny Cabral. W 6.minucie było 3:1 (dwa gole prawoskrzydłowej Carmen Martin), a na dodatek doskonałej okazji nie wykorzystała Patrycja Kulwińska. Hiszpanki też nie były bezbłędne, dlatego nasze panie jeszcze przed upływem 10 minut doprowadziły trzykrotnie do remisu.
Dwie bomby Niedźwiedź, trzy wyśmienite parady Małgorzaty Gapskiej i nagle ten mecz zaczął wyglądać zupełnie inaczej. Monika Stachowska w akcjach, w których zostawała w ataku też świetnie finalizowała podania koleżanek. To właśnie trafienie „Staszi" przyniosło korzystny dla nas stan 6:5.Hiszpanki były bardzo groźne i w indywidualnej grze jedna na jedną i w zagraniach na koło do mierzącej 192 cm Eli Chavez. A że z karnego bezbłędnie rzucała Carmen Martin, nie mogliśmy marzyć o szybkim odskoczeniu rywalkom.
Dłuższy okres bez skutecznej akcji przerwała piękna bramka z 9 metra aktywnej Niedźwiedź. A że gole dołożyły też Karoliny Siódmiak i Kudłacz, dość szybko zbliżyliśmy się do rywalek na jedno trafienie. Przewaga techniczna Hiszpanek była jednak wciąż bardzo widoczna. Polki swoje akcje raczej kończyły z drugiej linii, rywalki potrafiły z lekkością przebić się nasze defensorki i zaskakiwały Izabelę Prudzienicę z 6 metra. Klasą dla siebie była prawoskrzydłowa Martin, demonstrująca najwyższy poziom wyszkolenia. Na 19 sekund przed końcem pierwszej odsłony o time-out poprosił Jorge Duenas. Było 16:13 dla jego podopiecznych. Rzut Cabral wylądował na poprzeczce naszej bramki, ale naszym dziewczynom zabrakło już czasu, by zaliczyć czternaste oczko.
Po zmianie stron do naszej bramki wróciła Gapska, natomiast na lewym skrzydle pojawiła się Agnieszka Kocela. W 33. minucie drugą już w meczu karę dwóch minut ujrzała Eli Chavez, co dawało nadzieję, że w kolejnych akcjach w obronie albo jej zabraknie, albo będzie mniej agresywna, albo szybko pożegna się z placem gry. Hiszpanki były zwykle na +4, a najbardziej mógła zdenerwować w tej fazie zawodów skuteczna dobitka Alexandriny Cabral po obronionym karnym przez Gapską. Czarnoskóra Portugalka z hiszpańskim paszportem nic nie zrobiła sobie z asysty Niedźwiedź i przelobowała naszą golkiperkę. Trener Rasmussen wziął przerwę na żądanie. Nasze akcje często nawet nie kończyły się rzutem, bo sprytniejsze przeciwniczki wygarniały płkę biało-czerwonym. Trochę ożywienia wniosło przypadkowe, ale ładne trafienie Karoliny Kudłacz, która po prostu za mocno zagrywała na koło do rezerwowej Joanny Drabik. Chwilę później doskonałej okazji nie wykorzystała Janiszewska.
Również Zalewska, która szybko wróciła na boisko zmarnowała bardzo ważną piłkę, która mogła nam przynieść już znacznie lepszy wynik (18:21) i relatywnie duże nadzieje na choćby remis. A tak, Hiszpania weszła w czwarty kwadrans prowadząc 23:18 i pewnie zmierzając do zwycięstwa. Polkom dwukrotnie sygnalizowana gre pasywną, a przecież czas na pewno nie pracował na naszą korzyść.Polki w ostatnich 10 minutach raczej walczyły już o honorową przegraną, która nie podłamałaby zespołu przed wtorkową konfrontacją ze współgospodyniami turnieju, Węgierkami. Trener Duenas nawet nie musiał korzystać z Macareny Aguilar, która nie jest wciąż w pełni sił i była przygotowana ewentualnie na symboliczny występ poniżej kwadransa.
Hiszpania - Polska 29:22 (16:13)
Hiszpania: Navarro, Temprano – Martin 9, Mangue 6, Pena 5, Fernandez 3, Cabral 2, Pinedo 1, Lopez 1, Chavez 1, Elorza 1, Egozkue 1, Nunez
Polska: Gapska, Prudzienica – Kudłacz 7, Wojtas 5, Niedźwiedź 3, Grzyb 3, Stachowska 2, Zalewska 1, Siódmiak 1, Janiszewska, Drabik, Kulwińska, Gęga, Kocela, Zych
Sędziowali: Dalibor Jurinovic i Marko Mrvica (Chorwacja)
Kary: Hiszpania – 4 minuty, Polska – 6 minut
więcej na www.handball.pl
MVP spotkania: Hiszpania - Carmen Martin Polska – Karolina Kudłacz





