Aktualności
Mecz o dużym ciężarze gatunkowym

Szlagier. Hit kolejki. Niezwykle ważny sprawdzian dla obu drużyn. Właśnie takie określenia są używane w kontekście najbliższego spotkania, w którym MKS Perła Lublin zmierzy się na wyjeździe z Energą AZS Koszalin.
Stawka sobotniego starcia jest bardzo duża. Gospodynie przystąpią do niego z pozycji wicelidera tabeli z dorobkiem 35 punktów. Natomiast mistrzynie Polski mają na swoim koncie o jedną rozegraną kolejkę mniej i plasują się w ligowym zestawieniu tuż za koszaliniankami. - Naszym celem są wyłącznie trzy punkty, bo własnie taką mamy stratę do najbliższego rywala, choć zdajemy sobie sprawę, że zagramy na bardzo trudnym terenie. – przyznaje Weronika Gawlik, kapitan MKS Perła.
Po raz ostatni Energa AZS i biało-zielone rywalizowały o ligowe punkty 6 października ubiegłego roku. Wówczas, w regulaminowym czasie gry padł remis 20:20 i o losach rezultatu musiały przesądzić rzuty karne. - Poprzedni mecz z tym przeciwnikiem w obecnym sezonie był bardzo wyrównany i takiego samego spodziewamy się w sobotę. Tym razem również na boisku powinno być wiele emocji, aczkolwiek chcemy uniknąć konkursu rzutów z linii siódmego metra – podkreśla popularna "Wera".
Nasza drużyna przystąpi do sobotniej konfrontacji poważnie osłabiona. W Koszalinie na pewno nie wystąpią kontuzjowane od dłuższego czasu Kinga Achruk i Ewa Urtnowska. W dodatku, w trakcie obecnego tygodnia problemy zdrowotne dopadły Anetę Łabudę (angina) oraz Sylwię Matuszczyk (uraz stopy), a Aleksandra Rosiak złamała nos na zgrupowaniu reprezentacji Polski i nie może trenować przez trzy tygodnie. - Oczywiście, że każde osłabienie kadrowe jest ciosem dla drużyny i utrudnieniem, ale jednocześnie powoduje zwiększoną koncentrację pozostałej części zespołu – tłumaczy Weronika Gawlik.
Lublinianki czują respekt do najbliższego rywala i znają jego silne punkty, ale wierzą w korzystny rezultat i mają swój plan na sobotni mecz. - Energa AZS charakteryzuje się mocną i twardą obroną. Jeżeli ich bramkarka ma dobry dzień, to naprawdę przez tę defensywę jest się ciężko przedrzeć, a co dopiero trafić do siatki. Trzeba sobie jednak z tym poradzić. Zespół z Koszalina rozgrywa jeden z lepszych sezonów odkąd jest w PGNiG Superlidze. Myślę, że czeka nas bardzo ciężki i zacięty bój, w którym wola walki będzie przeogromna, bo każdy będzie chciał zwyciężyć i umocnić się w ligowej tabeli. Na pewno nikt nie odpuści nawet na chwilę – zapowiada Sylwia Matuszczyk.
Zawodniczki MKS Perła nie miały zbyt wiele czasu na przygotowanie do nadchodzącej potyczki. W niedzielny wieczór w hali Globus odbył się mecz z UKS PCM Kościerzyna. Już w poniedziałek o godz. 5.30, sześć naszych piłkarek wyjechało na trzydniowe zgrupowanie kadry narodowej w dolnośląskich Kobierzycach (choć z powodu niedyspozycji zdrowotnej częśćz nich szybko je opuściła). W czwartek nad ranem szczypiornistki powróciły do Lublina, by wziąć udział w zaledwie dwóch treningach i znów wyruszyć w podróż, tym razem do dalekiego Koszalina. - Wyliczyłam, że w tym tygodniu pokonam ponad 2000 kilometrów – mówi Weronika Gawlik.
Drużyna Energii AZS jest zaś w znacznie lepszej sytuacji, bowiem w wyniku braku reprezentantek w składzie, cały zespół mógł w normalnym trybie przygotowywać się do sobotniego starcia, którego początek zaplanowano na godzinę 17. Bezpośrednią transmisję z meczu będzie można zobaczyć pod adresem: http://zobacz.tv/sport/288-energa-azs-koszalin-mks-perla-lublin.





