LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Metalurg minimalnie lepszy

news-big

 

M_Wojtas_02

W pierwszym meczu 3. rundy Pucharu Zdobywców Pucharów Metalurg Skopje pokonał po emocjonującym spotkaniu SPR Lublin 28:27 (14:14). Rewanż w niedzielę o godzinie 16.

Pierwsza połowa była okresem błędów z obu stron. Za nerwowy uchodzić mógł nie tylko początek rywalizacji, co zrozumiałe dla każdego meczu. W Skopje było inaczej. Nawet z biegiem upływających minut żadna ze stron nie potrafiła uspokoić gry, stąd mnóstwo niecelnych podań i rzutów.

Najważniejsze było jednak to, że SPR nie dało się do końca wciągnąć z ostrą, momentami brutalną walkę gospodyń, którym wielokrotnie pomogli azerscy sędziowie, gwiżdżąc na korzyść Metalurga każda sporną piłkę. Świetnie momentami spisywała się też Weronika Gawlik, która kilkakrotnie uratowała nasz zespół.

W ataku brylowała zaś Alina Wojtas (pierwsze trzy bramki dla SPR-u), znacznie lepsza w fazie wykończenia akcji niż w podaniach. W drugim kwadransie dużo dobrego przyniosły bomby Małgorzaty Stasiak, zdecydowanie za mocne dla chaotycznych, ale bardzo silnych przeciwniczek. Szkoda tylko, że grając po raz pierwszy w przewadze liczebnej SPR zremisowało 1:1, bo na przerwę można na pewno było schodzić w lepszych nastrojach.

Druga połowa to jeszcze większe emocje i lepsza, bo skuteczniejsza postawa SPR-u. Nasz zespół z miotającą pociskami niczym wyrzutnia Aliną Wojtas kilkakrotnie wychodził na dwubramkowe prowadzenie, mimo że gospodynie wciąż mogły liczyć na przychylne oko arbitrów.

Świetne parady Gawlik, dużo przechwytów - to była świetna metoda na chaotyczne rywalki. W 48 minucie prowadziliśmy już 24:21. Czas wzięty przez trenera Metalurga przyniósł lepszą końcówkę w wykonaniu miejscowych. My nie skorzystaliśmy z okazji na odskoczenie na +4, a Metalurg po skutecznej pogoni, nie tylko doprowadził do remisu, ale ostatecznie wygrał najmniejszą możliwą różnicą. Jeśli jednak jutro SPR zachowa nerwy na wodzy, awans jest sprawą otwartą. Pytanie tylko, ile nasze zawodniczki kosztowała zdrowie 60 minutowa walka nie tylko z rywalkami.

Metalurg Skopje – SPR Lublin 28:27 (14:14)

SPR: Gawlik, Baranowska - Wojtas 11, , Majerek 4, Wilczek 2, Kocela 3, Małek 1, Stasiak 5, Repelewska 1.

Kary: 8 min.

Karne: 4/4.

Metalurg: Andrejeva, Ialomiteanu - Bajramoska 11, Basic 5, Vaszczuk 4, Pecevska 3, Grjogjievska 2, Mladenovska 2, Mitrova 1, Mecevska, Grozdanoska, Jovanovska, Nikolovska.

Kary: 8 min.

Karne: 6/6.

Ze Skopje Michał Pomorski

Powrót do aktualności