LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

MISTRZ, MISTRZ MKS!!!!

news-big

 

Czterech spotkań potrzebowały piłkarki ręczne MKS-u Selgros Lublin, żeby sięgnąć po 18. tytuł mistrza Polski. W drugim meczu w Gdyni podopieczne Sabiny Włodek pokonały tamtejszy Vistal 33:27 i w serii do trzech zwycięstw wygrały 3:1.


Dużego zawodu doznały wczoraj aktualne mistrzynie kraju, które miały wielkie nadzieje na zdobycia złotego medalu już po trzech spotkaniach. Jednak waleczne gdynianki zdołały wygrać i przedłużyć swoje nadzieje na odwrócenie losów tej rywalizacji. Do niedzielnego meczu lublinianki więc przystępowały z nowymi nadziejami – tym razem na zakończenie tej rywalizacji po czterech spotkaniach. W składzie na to spotkanie była już Marta Gęga, która wczoraj nie grała z powodu zatrucia. Lubelska rozgrywająca może mówić o dużym pechu, ponieważ przed meczami w Lublinie również dopadł ją wirus.

Przed dzisiejszym starciem można było wyrokować, że wygra ten zespół, który jest lepiej przygotowany fizycznie do sezonu, ponieważ do czwartego meczu obie drużyny podchodziły po bardzo męczącym spotkaniu sobotnim. Piłkarki ręczne bowiem poza regulaminowym czasem, rozegrały wczoraj jeszcze dwie 10-minutowe dogrywki i dopiero konkurs rzutów karnych dał rozstrzygnięcie na korzyść gospodyń.

To spotkanie – jak wszystkie pozostałe w finale – od prowadzenia 1:0 rozpoczęły lublinianki, ale pierwsze trafienie kibice zobaczyli dopiero w 6. minucie. Jego autorką była Joanna Drabik. Kolejne minuty były wyrównane, ale dzięki dobrej postawie na linii Małgorzaty Gapskiej, gdynianki w 10. minucie wygrywały 4:2.

Natomiast po kolejnych niespełna dziesięciu minutach i dwóch szybkich akcjach przyjezdnych, to podopieczne Sabiny Włodek prowadziły dwoma trafieniami 10:8. Oba zespoły wymieniały się prowadzeniem prawie co dziesięć minut, ponieważ po pierwszej połowie znów przewagę dwóch bramek miały gospodynie. Strata 17-krotnych mistrzyń kraju mogła być mniejsza, ponieważ w ostatniej akcji Ekaterina Dzhukeva obroniła rzut karny, ale przy dobitce była już bez szans. Ostatecznie pierwsza połówka zakończyła się wynikiem 17:15 dla Vistalu.

Drugą połowę lublinianki rozpoczęły od gry w osłabieniu, ponieważ jeszcze przed przerwą karę dwóch minut otrzymała Marta Gęga. Mecz dalej był bardzo wyrównany i drużyny podobnie jak w pierwszej połowie, ponownie wymieniały się prowadzeniem. Do przełamania doszło w 41. minucie. Wtedy po raz pierwszy jeden z zespołów uzyskał 3-bramkowe prowadzenie i był to MKS Selgros Lublin. Na taką przewagę lublinianki wyprowadziła Joanna Drabik. A chwilę później było już 22:18 dla przyjezdnych.

Gdynianki jednak nie poddawały się i w 51. minucie tym razem kołowa Vistalu, Patrycja Kulwińska zdobyła kontaktowe trafienie (24:25). Cztery minuty później znów w roli głównej wystąpiła gdyńska kołowa, która doprowadziła do remisu 26:26. Tym razem jednak podopieczne Sabiny Włodek nie dały wydrzeć sobie z rąk zwycięstwa. Przyjezdne bowiem najpierw odpowiedziały trzema bramkami z rzędu i ponownie wyszły na prowadzenie 30:27, a następnie jeszcze powiększyły swoją przewagę i ostatecznie wygrały 33:27.

Nie będzie więc piątego meczu w hali Globus. Lublinianki czeka teraz długi powrót do domu, a na miejscu zapewne gorące przywitanie lubelskich fanów.

Vistal Gdynia – MKS Selgros Lublin 27:33 (17:15)
Bramki dla MKS: Joanna Drabik 7, Jessica Quintino 6, Małgorzata Rola 4, Kristina Repelewska 4, Kamila Skrzyniarz 4, Dorota Małek 2, Marta Gęga 2, Katarzyna Kozimur 2, Alesia Mihdaliova 1, Agnieszka Kocela 1, Valentina Nestsiaruk.

www.lubsport.pl

Powrót do aktualności