LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Mistrz wyraźnie lepszy

news-big

 

 


Zagłębie Lublin wyraźnie lepsze od lublinianek. Mistrzynie Polski wygrywają w hali Globus 36:23 (18:9)

 

Spotkanie nie rozpoczęło się po myśli naszych zawodniczek i niestety tak już pozostało do ostatniego gwizdka. Od środka do ataku ruszyły gospodynie, ale najpierw rzut Aliny Wojtas został zablokowany, a w ponowionej akcji zabrakło pomysłu na przejście obrony Zagłębia, więc sędziowie w końcu odebrali lubliniankom piłkę.

Pierwsza bramka padła za to dla gości z Lubina, a jej zdobywczynią, z rzutu karnego, była Kinga Byzdra. W 4. minucie wyrównała Wojtas, a cztery minuty później po raz ostatni na tablicy wyników był remis - 2:2. Niestety, zawodniczki naszej drużyny raziły ogromną nieporadnością w ofensywie - błędy podania piłki czy kroków sprawiały, że piłka trafiała w ręce rywalek, a te powiększały przewagę. W 12. minucie trener Edward Jankowski nie wytrzymał i zaprosił drużynę SPR-u do siebie. To jednak nic a nic nie zmieniło obrazu gry gospodyń. Tuż po rozpoczęciu drugiego kwadransa pięknym rzutem z drugiej linii popisała się, doskonale znana z czasów gry w Monteksie, Joanna Obrusiewicz i "Miedziowe" prowadziły już 10:4.Trener Jankowski, widząc błąkające się po parkiecie i niemające pomysłu na przebicie się przez defensywę Zagłębia swoje podopieczne, desygnował do gry Dorotę Małek. Publiczność w Hali Globus serdecznie powitała rozgrywającą, która powróciła do gry po urlopie macierzyńskim. "Dora" pięknie zaś odpłaciła się kibicom, bo w odstępie stu dwudziestu sekund zdobyła dwie bramki. Dzięki jej celnym rzutom na jedenaście minut przed końcem utrzymywał się jeszcze sześciobramkowy dystans SPR-u do rywalek (6:12).

Jednak trzy kolejne trafienia padły łupem przyjezdnych i w 23. minucie było już 6:15. Tej przewagi lubinianek nie udało się już gospodyniom zniwelować do zakończenia pierwszej części. Lubelscy kibice z niedowierzaniem kręcili głowami w przerwie meczu. Tylko dziewięć rzuconych bramek przez SPR i osiemnaście straconych, świadczyło o różnicy klas, a przecież na parkiecie grały dwa zespoły przewodzące ligowej stawce, które do wtorku nie zaznały goryczy porażki.

Początek drugiej połowy wlał wiele optymizmu w serca sympatyków naszej drużyny. Cztery z rzędu bramki lublinianek (trzy Wojtas i jedna naszej kapitan - Małgorzaty Majerek) sprawiły, że w 34. minucie było już tylko 13:18. W tym momencie o czas poprosiła trener Karkut i po przerwie na żądanie "Miedziowe" ostro zabrały się do pracy w defensywie. W ciągu dwóch minut czterema golami podzieliły się solidarnie Kaja Załęczna i Karolina Semieniuk-Olchawa i znów dystans wynosił dziewięć bramek (13:22 w 36. minucie). W poczynania naszych zawodniczek znów wkradł się chaos, doskonale znany z pierwszej części i taki obraz gry pozostał już do końca rywalizacji. Lubelskich kibiców czasami aż  "oczy bolały" od patrzenia na seryjne błędy, które nie powinny się zdarzać drużynie celującej w złoty medal PGNiG Superligi.

Gdy do końca pozostał już tylko kwadrans na tablicy wyników było 15:27 i choć lublinianki próbowały poderwać się do walki, by zniwelować straty, to nie pozwoliły na to "Miedziowe". Drużynę SPR-u było jeszcze stać na zbliżenie się na dystans dziesięciu bramek - po raz ostatni 23:33 w 56. minucie. Ekipie Zagłębia zależało jednak na jak najwyższym, bo bardzo prestiżowym triumfie nad Bystrzycą, więc dołożyły na koniec trzy trafienia i mecz zakończył się rezultatem 23:36. Nie ma co kryć, że to co wydarzyło się na parkecie Hali Globus chciałoby się jak najszybciej wymazać z pamięci. Oby nasze zawodniczki szybko podniosły się po tej bolesnej porażce

SPR Lublin - KGHM Metraco Zagłębie Lubin 23:36 (9:18)

SPR: Baranowska, Gawilk - Wojtas 9, Małek 4, Wojdat 3, Majerek 2, Repelewska 2, Stasiak 2, Danielczuk 1, Figiel, Kocela, Nesciaruk, Rola, Wilczek

Zagłębie: Maliczkiewicz, Cwirko, Czarna - Byzdra 9, Obrusiewicz 9, Semeniuk-Olchawa 8, Załęczna 4, Jelić 2, Bader 1, Jochymek 1, Pałgan 1, Piekarz 1, Ciepłowska, Migała, Orzeszka, Ziółkowska
 
 
Widzów: 2500

Mecz zorganizowany przy współfinansowaniu ze środków Urzędu Miasta Lublin
Powrót do aktualności