Aktualności
Mistrzynie nie narzekają na nudę; praca na pełnych obrotach

Mimo trwających mistrzostw Europy w Szwecji i związanej z tym przerwy w rozgrywkach PGNiG Superligi Kobiet, mistrzynie Polski nie próżnują. Trenują na pełnych obrotach, a wkrótce czeka je szereg sparingów.
- Trenujemy pod okiem obu chorwackich trenerów. Od tego tygodnia mamy dwa treningi dziennie i jedynie środa oraz sobota są dniami, gdy odbywają się jedne zajęcia - wyjawia Krista Repelewska.
Lublinianki trenują oczywiście w okrojonym składzie, bez reprezentantek: Joanny Drabik, Marty Gęgi, Weroniki Gawlik, Agnieszki Kowalskiej oraz Ivany Bożović. - To logiczne, że przez to jest nam trudniej, bo nie da się przeprowadzić normalnego treningu, nie zmienia to jednak faktu że pracujemy niezwykle ciężko, budując formę na mecze czekające nas po Nowym Roku. Przed nami co prawda okres świąteczny, ale na pewno z tego powodu nie odpuszczamy! Oby zdrowie i szczęście nam dopisywało. Co do zajęć, to są one urozmaicone; mamy i siłowe ćwiczenia i takie na wytrzymałość ogólną oraz nastawione na wypracowanie szybkości, sprawności i techniki indywidualnej - wyjawia rozgrywająca. - Oczywiście kibicujemy cały czas dziewczynom z kadry, których z nami nie ma. Trzymamy za nie mocno kciuki; ostatni mecz z Holenderkami oglądałyśmy razem z koleżankami z drużyny, bardzo je dopingując zza ekranu. Teraz liczymy na to, że podniosą się po dotychczasowych porażkach - dodaje Krista.
MKS rozegra w najbliższym czasie szereg sparingów. Już w najbliższą sobotę, 10 grudnia, lublinianki podejmą o godz. 13 Olimpię-Beskid Nowy Sącz. W dniach 20-21 grudnia natomiast rozegrają aż cztery spotkania na turnieju w Koszalinie (rywalami MKS będą: UKS PCM Kościerzyna, Łączpol AZS Gdańsk, Pogoń Baltica Szczecin i miejscowa Energa AZS).
W międzyczasie nasze szczypiornistki wzięły udział w charyatatywnych akcjach; robiły zakupy w ramach Szlachetnej Paczki i pomagały tym samym jednej z potrzebujących rodzin, a także przeprowadziły we współpracy z fundacją Medicover pokazowy trening. - Jednym słowem dużo się dzieje i nie narzekamy na nudę - kończy z uśmiechem Repelewska.





