Aktualności
MKS o krok od finału!

MKS Selgros po rewelacyjnym występie pokonał w meczu nr 2 półfinału play-off Start Elbląg 36:25. Klasą dla siebie były Jessica Quintino, która szalała w ataku (8 bramek) oraz świetnie spisująca się w bramce Weronika Gawlik.
Niedzielne spotkanie rozpoczęło się bardzo podobnie do sobotniego starcia. MKS znowu uzyskał nieznaczną przewagę po kilku minutach, szybko przejmując kontrolę na parkiecie. Tym razem jednak podopieczne trener Sabiny Włodek nie dały rywalkom już luzu i utrzymując pełną koncentrację, z każdą minutą zwiększały dystans.
Prawdziwy koncert dała w pierwszej połowie Jessica Quintino, która w nieco ponad kwadrans zaliczyła sześć trafień, niemal w pojedynkę rozprawiając się ze Startem. Potem Brazylijka nieco zwolniła tempo, jednak ciężar zdobywania bramek wzięły na swoje barki jej koleżanki, dzięki czemu MKS cały czas rządził na parkiecie.

Druga połowa była tylko formalnością. W pewnym momencie zanosiło się na to, że "pęknie" granica 40 bramek, jednak w szeregi naszej drużyny - co zrozumiałe - wdało się trochę luzu. Warto odnotować, że dzięki temu swój debiut w tym sezonie zaliczyła rekonwalescentka Honorata Syncerz. Zaliczyła ona nawet jedno trafienie, które wywołało niemały aplauz na ławce mistrzyń Polski.
W najbliższą sobotę mecz nr 3 w Elblągu. W razie potrzeby dzień później zespoły rozegrają starcie nr 4.
Komentarze po meczu:
Sabina Włodek, trener MKS Selgros:Na odprawie przedmeczowej podkreślałam, że zawsze najtrudniejsze są pierwsze spotkania w serii. W niedzielnym starciu towarzyszyła nam zdecydowanie mniejsza presja, niż w sobotę. Zagrałyśmy dobre zawody. W pewnym momencie wkradło się rozluźnienie, przez co popełniłyśmy mnóstwo błędów, ale to zrozumiałe. Generalnie postawiłyśmy na twardą obronę i grę z kontry i to przyniosło pożądane efekty.
Weronika Gawlik, kapitan MKS Selgros:Dzisiaj pokazałyśmy, co potrafimy. Myślę, że pierwszy, bardzo dramatyczny mecz, zachęcił ludzi do przyjścia na spotkanie numer dwa. Może tym razem nie było tylu emocji, ale kibice są na pewno zadowoleni z wyniku. Grałyśmy świetnie zarówno w ataku, jak i obronie. Znakomicie funkcjonowała gra z kontry, która nie pozwoliła Startowi podnieść się i nawiązać walki w tym meczu.





