Aktualności
MKS znów w drodze

MKS Selgros Lublin jutro rozegra drugi mecz z rzędu na wyjeździe. Tym razem podopieczne Sabiny Włodek udadzą się jutro rano do Chorzowa, gdzie zmierzą się z tamtejszym Ruchem. Rywalki lubelskiego zespołu już raz zaskoczyły wszystkich i pokonały u siebie drużynę z czołówki ligi Vistal Gdynię.
Dwa mecze na wyjeździe, dwa u siebie i znów dwa poza domem – tak wygląda na początku sezonu harmonogram spotkań piłkarek ręcznych MKS Selgros Lublin. W 6. kolejce PGNiG Superligi kobiet podopieczne Sabiny Włodek grają więc drugi raz z rzędu poza Lublinem. Ich rywalem jest KPR Ruch Chorzów.
Dwie kolejki wcześniej podopieczne Marcina Księżyka udowodniły, że potrafią rywalizować, a nawet wygrywać z najlepszymi. Szczypiornistki z Chorzowa bowiem przed własną publicznością odprawiły z kwitkiem Vistal Gdynię. To była ich trzecia wygrana z rzędu. Tę serię przerwała jednak w ostatnim spotkaniu drużyna z Jeleniej Góry. Chorzowianki mają na swoim koncie jeszcze jedną porażkę w spotkaniu inauguracyjnym z Pogonią Balticą Szczecin. U siebie jednak najbliższe rywalki 17-krotnych mistrzyń Polski w tym sezonie jeszcze nie przegrały.
- Musimy przede wszystkim uważać na oba skrzydła, gdzie grają bardzo doświadczona Katarzyna Sadowska i ocierająca się o kadrę Monika Migdała. Ze statystyk strzeleckich wynika, że groźna jest też Agnieszka Pieniowska, a ciekawą postacią w zespole z Chorzowa jest również Victoria Belmas - wymienia pierwsza trenerka lublinianek. To właśnie Sadowska, Pieniowska i Belmas były najskuteczniejszymi zawodniczkami w spotkaniu z Vistalem Gdynia. Pierwsze dwie rzuciły wówczas 6, a ostatnia z nich 5 bramek.
Z kolei w zespole z Lublina w ostatnim spotkaniu bardzo skuteczna była Marta Gęga, który w Nowym Sączu rzuciła najwięcej, bo 8 bramek. Kolejkę wcześniej z 6 trafieniami na koncie rozgrywająca MKS Selgros Lublin razem z Kamilą Srzyniarz (6) również była najskuteczniejszą zawodniczką drużyny. Szkoleniowiec Sabina Włodek liczy na to, że zespół podtrzyma formę strzelecką z ostatniego spotkania także przeciwko ekipie KPR Ruch Chorzów. W Nowym Sączu lublinianki wpakowały rywalkom do bramki aż 40 bramek.
Jednak zespół Marcina Księżyka jest w zdecydowanie lepszej formie niż ostatni przeciwnik aktualnych mistrzyń kraju. Ponadto chorzowianki miały wiele więcej czasu na odpoczynek. Drużyna z Koziego Grodu grała w czwartek zaległe spotkanie w Nowym Sączu, do Lublina wróciła dopiero dzisiaj w nocy i jutro rano o godzinie 7.00 znów rusza w podróż. A ze stolicy Lubelszczyzny do Chorzowa jest ponad 350 km.
W autobusie do Górnego Śląska wciąż nie będzie Joanny Szarawagi, Weroniki Gawlik, Karoliny Konsur i najprawdopodobniej Patrici de Jesus. – Asia najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu zagra już mecz z zespołem pierwszoligowym, Karolina zabieg będzie miała w sobotę, a Patricia jest poza treningiem od poniedziałku i na 99 procent nie pojedzie z nami – wyjaśnia Sabina Włodek.
Początek spotkania 6. kolejki PGNiG Superligi kobiet pomiędzy KPR Ruch Chorzów i MKS Selgros Lublin w sobotę o 16.00.
www.lubsport.pl





