LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Można było ugrać więcej...

news-big

 

Zapraszamy do lektury wypowiedzi naszych zawodniczek po przegranym meczu z CSM Bukareszt.

Sylwia Matuszczyk: Myślę, że na pewno można było dziś ugrać więcej, bo nie postawiłyśmy się tak mocno rywalkom, jak tego chciałyśmy. Nie wiem, czy bardziej zabrakło sił czy doświadczenia, ale walczyłyśmy do ostatniej minuty. Niestety, ten końcowy wynik jest bardzo niekorzystny, ale traktuję to jako kawał doświadczenia dla każdej z nas i to kiedyś zaprocentuje. Nieczęsto zdarza mi się walczyć z tak silnymi przeciwniczkami jak Dragana Cvijić czy Crina Pintea, które górują nade mną siłą i wzrostem. Moim zdaniem to dwie światowej klasy obrotowe. Ja przy moich parametrach, muszę łapać piłkę nisko, zagraną kozłem, bo brakuje mi ich zasięgu. Nie ma się co gniewać na los, bo każda kołowa ma swój styl i gra zgodnie z nim. Rumunki rozegrały w sobotę bardzo dobre zawody, nie mogłyśmy znaleźć na nie sposobu, ale mam nadzieję, że ta zbierana nauka będzie już widoczna w naszych meczach ligowych.

Weronika Gawlik: Z perspektywy bramki ten mecz charakteryzował się niesamowitą liczbą oddanych rzutów przez CSM, także z szóstego metra czy sam na sam. Zespół z Bukaresztu bardzo szybko wykorzystał nasze błędy, niecelne podania, dlatego to się przełożyły na taki, a nie inny wynik. W początkowej fazie meczu próbowałyśmy nawiązać walkę, przez jakiś czas wynik oscylował wokół remisu, ale to się bardzo szybko zmieniło.  Może przy większej liczbie naszych zawodniczek miałybyśmy szansę postarać się o lepszy wynik. Nie mówię tu o zwycięstwie, ale o jakimś bardziej optymistycznym rezultacie, bo CSM nas pokarało bardzo.    Mamy zabójcze tempo, grając mecze co kilka dni i teraz musimy jak najszybciej wyczyścić głowy oraz wyciągnąć wnioski z tych meczów na wysokim poziomie. Musi to zrobić każda z osobna, indywidualnie, ale też grupowo. Musimy mimo porażek czerpać wiedzę i coś dobrego z tych spotkań. Brakować nie może nam wiary, a jedynie kontuzjowanych dziewczyn, dzięki którym ciężar meczów mógłby się łatwiej rozłożyć. Już w środę zagramy z Kobierzycami, które w sobotę przegrały z Elblągiem, zatem na własnym parkiecie na pewno będą chciały się odgryźć, mając w głowach to, że jesteśmy po bardzo ciężkim spotkaniu i po większej podróży.

Powrót do aktualności