LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

Nadal bez punktów

news-big

 

MKS Selgros Lublin nadal bez punktów w Women's EHF Champions League. W sobotnim spotkaniu 5. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzyń lubelskie szczypiornistki przegrały przed własną publicznością z Buducnost Podgorica 22:30 (12:13).

- Bardzo chcieliśmy wygrać. Ale ponownie graliśmy z przestojami - podsumowała Sabina Włodek, trener MKS.

Mecz rozpoczął się od trafienia Camili Dalby. Wyrównała po chwili Alesia Mihdaliova, która dobrze spisywała się od pierwszych minut. Niestety ciężko coś więcej dobrego powiedzieć o grze mistrzyń Polski. Jeszcze w 4 min po wykorzystanym rzucie karnym przez Dorotę Małek był remis 2:2. Lublinianki grały źle. Skrupulatnie wykorzystały to rywalki. Podobnie jak przed miesiącem w Podgoricy koszmarem dla lubelskich zawodniczek była bramkarka Clara Woltering. Niemka broniła w przeróżnych sytuacjach.

Po kwadransie Buducnost wygrywała już pięcioma bramkami 9:4. Niezwykle skuteczna była skrzydłowa Radmila Petrovic. Swoje dorzuciła wspomniana na początku Dalby. Do ostatnich minut pierwszej połowy utrzymywała się bezpieczna przewaga ekipy z Czarnogóry. Dopiero w samej końcówce MKS Selgros zaczął odrabiać straty. W 25 min po golu Kingi Byzdry było 13:7 dla Buducnosti. Ale właśnie od tego momentu zaczęła się pogoń mistrzyń Polski.

Sygnał do ataku dała Kamila Skrzyniarz. Podopieczne Sabiny Włodek zdobyły pięć bramek z rzędu, nie tracąc przy tym żadnej. Lubelską bramkę zaczarowała Weronika Gawlik. „Wera” wróciła do składu po kontuzji kolana, której doznała w starciu z Zagłębiem.

W 27 min świetną kontrą popisała się Małgorzata Majerek. Kilkadziesiąt sekund później kopia tej samej akcji, ale tym razem kapitan MKS Selgros zatrzymała Woltering. Udało się za to Valentinie Nestsiaruk oraz w ostatniej minucie Joannie Drabik, która zdobyła gola kontaktowego (12:13). Gospodynie mogły jeszcze wyrównać, ale trafiły w poprzeczkę. Nie wszystko w tej niesamowitej pogoni mogło się jednak udać.

mks-pod2

W szatni zespołu z Podgoricy musiało być gorąco. Po przerwie zdeterminowane mistrzynie Czarnogóry szybko odzyskały kilkubramkowe prowadzenie. Szczypiornistki Dragana Adzica trafiły trzy razy z rzędu. Z wyniku 13:14 zrobiło się 13:17. Niemoc przerwała dopiero Skrzyniarz. Niestety lublinianki nie potrafiły zmniejszyć straty. Kiedy w 49 min po golu Dragany Cvijic było 18:24 Sabina Włodek poprosiła o czas. Był to ostatni moment by odwrócić losy spotkania.

Jednak tak ograny i doświadczony zespół jak Buducnost Podgorica nie mógł pozwolić sobie na wydarcie zwycięstwa w takich okolicznościach. Spokojnie grające Czarogórzanki dowiozły bezpieczną przewagę do końca meczu i pewnie zwyciężyły na Globusie 30:22.

Za tydzień lublinianki wyjazdowym meczem z FC Midtjylland zakończą tegoroczną przygodę z rozgrywkami Champions League.

MKS Selgros Lublin – Buducnost Podgorica 22:30 (12:13)

MKS Selgros: Dzhukeva, Gawlik – Mihdaliova 7, Małek 4, Skrzyniarz 4, Konsur 2, Drabik 2, Nestsiaruk 2, Majerek 1, Rola, Wojdat, Wojtas.

Trener: Sabina Włodek.

Kary: 4 min.

Karne: 4/5.

Buducnost: Woltering, M.Vukcevic – Petrovic 8, Neagu 4, Dalby 4, Cvijic 4, Byzdra 3, Knezevic 3, Mehmedovic 2, Gjeorgijevska 2, Jezic.

Trener: Dragan Adzic.

Kary: 8 min.

Karne: 6/7.

Sędziowali: Saso Krkacev i Gjoko Kolevski (Macedonia).

Delegat EHF: Victor Poladenko (Rosja).

Widzów: ok. 1700.

Powrót do aktualności