Aktualności
Nie boję się wyzwań


Agnieszka Kocela udziela odpowiedzi na pytania przesłane przez kibiców naszej drużyny.
W przedstawionej sylwetce Twojej osoby na stronie SPR nie udzieliłaś odpowiedzi na pytanie o Twoje najmocniejsze strony. Odpowiedz zatem, co chciałabyś poprawić albo wzmocnić w swojej grze. (przesłane przez Wiola)
Na pewno muszę być silniejsza fizycznie i polepszyć swoją grę w obronie.
Czy stosujesz jakąś specjalną dietę? Czy musisz się ograniczać w dniu meczu?
Nie stosuję żadnej specjalnej diety, jem to co chcę i lubię. Jem dużo, choć może tego po mnie nie widać (śmiech). W dniu meczu natomiast jem zawsze makaron, który daje dużo energii i jest zalecany dla sportowców.
Czy masz silniejsze ręce od swojego chłopaka? (przesłane przez: Ola)
To nie tak, że lewą ręką zabijam, a prawej to sama się boję (śmiech). Jestem skrzydłową, a piłkarki na tej pozycji zwykle nie są potężnie zbudowane. Z chłopakiem nie siłuję się na rękę, ale po Twoim pytaniu na pewno spróbuję! (śmiech)
Jak oceniasz atmosferę w hali Globus po debiucie w barwach SPR w roli gospodarza? (przesłane przez: Bartek)
Kibice z Lublina są na dobre i na złe z drużyną, co wiem już od wielu lat. Atmosfera w hali na meczu z Politechniką była bardzo fajna, fani nakręcali publiczność głośnym dopingiem, a to wspiera zespół i pomaga w walce o ligowe punkty.
Co uważasz o lubelskich kibicach ? Jak podobało Ci się przyjęcie przez nich do zespołu? (przesłane przez: Michał)
Osobiście poznałam na razie tylko kilku kibiców, ale uważam ich za bardzo oddanych i prawdziwych. Odbieram ich bardzo pozytywnie. Przyjęli mnie naprawdę dobrze, za co im serdecznie dziękuję. Dzięki nim czułam się jeszcze mocniej zmotywowana do walki i grało mi się znacznie przyjemniej.
Kiedy zdecydowałaś się przejść do Lublina klub znajdował się w bardzo trudnej sytuacji finansowej i nie wiadome było czy rozpocznie rozgrywki w lidze. Co zaważyło, że podjęłaś ryzyko i zawitałaś w „Monteksie” ? (przesłane przez: Kasia)
Chciałam grać w Lublinie, choć rzeczywiście nie było wiadomo, co będzie dalej z klubem. Wierzyłam jednak, że zespół o takiej tradycji przetrwa najgorsze chwile. Czułam potrzebę zmiany w swoim życiu i gry w lepszym klubie. Nie boję się wyzwań, dlatego przyjęłam propozycję SPR.
Czy nie tęsknisz trochę za Jelenią Górą, za drużyną KPR i za pierogami radzieckimi, które jadłyśmy wiele razy? – (przesłane przez: Marta)
Wiadomo, że za Jelenią tęsknię, za KPR tęsknię bardzo, a za pierogami radzieckimi z taką pewną Martą to już w ogóle (śmiech). W Lublinie jednak też poznałam już dobre knajpy, dlatego zapraszam Cię, Marta do mnie nie tylko na dobre jedzenie.
Jakie jest Twoje największe marzenie, dotyczące kariery w reprezentacji Polski?
Igrzyska w 2016 roku to oczywiście największe marzenie, ale na razie chciałabym na dobre zagościć w zespole narodowym. Gra z orzełkiem na piersi była zawsze moim wielkim pragnieniem, a na światowe imprezy przyjdzie jeszcze pora.
Jakie wrażenie zrobił na pani selekcjoner kadry Kim Rasmussen? Zrównoważonego i zimnego człowieka ze Skandynawii, czy groźnego i wymagającego nauczyciela, czy może uśmiechniętego optymisty? A może któraś z tych cech była wiodąca? (Przesłane przez: Piotrek)
Kim to typ ambitnego perfekcjonisty ze swoimi zasadami, których ściśle się trzyma. Dla selekcjonera liczy się bardzo mentalne zaangażowanie w drużynę, a nie tylko umiejętności sportowe zawodniczki. To właśnie chyba to skandynawskie podejście do pracy.
Czy wiesz kiedy będę mogła obejrzeć wasze mecze na ipli? Czekam od 3 września na opublikowanie przez iplę waszego meczu, ponieważ nie mam jak przyjeżdżać do Lublina, a chciałabym chociaż oglądać was na komputerze... (przesłane przez Sylwia)
Chyba będę miała dla Ciebie dobre wieści, bo z tego co mi wiadomo, następne mecze SPR rozgrywane w Lublinie mają być dostępne w internecie. Poza tym 30 października gramy o godzinie 15.00 z KSS Kielce, a to spotkanie transmitować będzie Polsat Sport. Kibicuj nam zatem przed komputerem lub telewizorem.





