LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

O Ligę Mistrzyń niemal w komplecie

news-big

 

Przed naszą drużyną duże wyzwanie. W dniach 8-9 września w Lublinie odbędzie się bowiem turniej eliminacyjny do EHF Champions League. W półfinale imprezy MKS Perła Lublin zmierzy się w hali Globus z włoskim Jomi Salerno (sobota, godz. 19). Natomiast dzień później, w zależności od wyniku pierwszego spotkania, lublinianki powalczą z Super Amara Bera Bera (Hiszpania) lub niemieckim SG BBM Bietigheim. Tylko zwycięzca turnieju uzyska awans do fazy grupowej Ligi Mistrzyń.

Lubelskich kibiców może cieszyć fakt, że przed nadchodzącym, ważnym międzynarodowym sprawdzianem, do dyspozycji sztabu szkoleniowego naszego zespołu jest coraz więcej piłkarek. Co prawda, na turniej na pewno nie wyleczy się bramkarka Gabriela Besen, ale szanse na pełny powrót do zdrowia zawodniczek z pola wyglądają dość optymistycznie.

W sobotnim starciu z Arką Gdynia nawet minuty na boisku nie zaliczyła Sylwia Matuszczyk, natomiast Marta Gęga pojawiła się na parkiecie na dość krótki okres spotkania. - "Syli" dokuczał jeszcze trochę uraz barku i nie była w pełni sprawna, dlatego jej nie wystawiliśmy. Natomiast Marta grała tylko w obronie, bo nie mogła jeszcze na sto procent oddawać rzutu. Pomogła nam jednak w defensywie, gdzie wykonała kawał dobrej roboty - przyznaje Robert Lis, trener MKS Perła. - Lewe rozegranie mamy dosyć bogato obsadzone, więc tutaj nie ma problemu. Z kolei na kole Asia Szarawaga musiała grać sama i dała sobie nieźle radę. Mam jednak nadzieję, że zarówno Sylwia, jak i Marta wrócą do normalnej dyspozycji na najbliższy turniej - dodaje szkoleniowiec.

Opiekun biało-zielonych zdradza, że w ramach przygotowań do imprezy kwalifikacyjnej zespół będzie trenował w swoim normalnym trybie. Radość z sobotniego zwycięstwa nad Arką Gdynia nie trwała długo, gdyż już od poniedziałku każda z zawodniczek skupia się wyłącznie na nadchodzącym turnieju. - Taki lżejszy gabarytowo mecz o punkty jak ten z Arką był nam potrzebny, by zawodniczki nabrały pewności siebie. Dziewczyny potrzebują bardzo dużo grania. Na szczęście, miniony tydzień mogliśmy przepracować w miarę normalnym składzie i to było widać. Tak samo powinno być w najbliższych dniach, dzięki czemu w weekend na pewno będziemy mocniejsi. Nie ukrywam jednak, że proces budowy drużyny jest wolny i nie da się wszystkiego zrobić od razu. Zespół potrzebuje sporo gry i dużej ilości czasu. Ta drużyna będzie inaczej wyglądała w styczniu, czy w lutym, jednak musimy grać turniej eliminacyjny już teraz. Zrobimy wszystko, żeby wypaść w nim jak najlepiej - kończy trener Lis.

WEJŚCIÓWKI NA LIGĘ MISTRZYŃ:

Bilety na sobotnie zmagania można kupić tutaj: -> http://ticketik.pl/#!/Wydarzenie/1147
Bilety na niedzielne zmagania tutaj: -> http://ticketik.pl/#!/Wydarzenie/1148
Bilety na cały turniej tutaj: -> http://ticketik.pl/#!/Wydarzenie/1144

Powrót do aktualności