LublinPGEEl-VoltLubelskieORLEN SUPERLIGA

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

KONTRAST

żółto-czarna wersja

czarno-żółta wersja

biało-czarna wersja

tryb normalny

Przełącz na język angielski

Aktualności

PGE MKS El-Volt Lublin podejmie Enea MKS Gniezno

Lubelskie szczypiornistki w ramach meczu 5. serii spotkań ORLEN Superligi Kobiet podejmą w hali Globus Enea MKS Gniezno. Przed nami sportowe emocje i wiele innych atrakcji.

Wtorkowy wieczór warto zarezerwować na mecz biało-zielonych. Lubelski klub z okazji Dnia Chłopaka przygotował specjalną ofertę biletową. Drugą wejściówkę można zakupić w cenie wynoszącej zaledwie 5 zł. Kibice już na wejściu do hali otrzymają słodkie upominki, a w przerwie spotkania można będzie wygrać weekend z elektryczną Škodą Enyaq. Najliczniej reprezentowana szkoła otrzyma sprzęt sportowy marki METEOR. Tradycyjnie nie zabraknie też pełnej atrakcji dla najmłodszych strefy małego kibica. Gwoździem programu będzie oczywiście mecz wicemistrzyń Polski z Enea MKS-em Gniezno.

PGE MKS El-Volt Lublin

Lublinianki podrażnione niespodziewaną porażką w Piotrkowie Trybunalskim chcą przed własną publicznością udowodnić, że stać je na więcej. Strata punktów w ostatnim meczu ligowym szczególnie zabolała zespół. Drużyna wyciągnęła wnioski i chce pokazać się z dużo lepszej strony już w najbliższym starciu. - Musimy grać zespołowo – podkreśla skrzydłowa PGE MKS-u El-Volt Lublin, Daria Szynkaruk.

- Mamy naprawdę dobre indywidualności, ale ta piła musi iść. Musimy szukać przewag, dziur, wykorzystywać swoje atuty. Musimy to posklejać w całość i grać bardziej drużynowo. To jest sport. Zdarzają się zwycięstwa, ale też porażki. Oby było ich jak najmniej. Najważniejsze byśmy nie spuszczały głów. Wszystko przed nami. Musimy podnieść głowy, wyjść na mecz z Gnieznem, pokazać dobrą piłkę ręczną i wygrać. Na pewno nie będzie to proste, bo zespół z Gniezna to fajna drużyna. Dobrze się buduje. Widać zmianę na plus po zmianie trenera. Dziewczyny grają bardzo szybko i mocno w obronie. Mam nadzieję jednak, że podniesiemy się po tej porażce z Piotrcovią i pokażemy inne oblicze naszego zespołu – dodaje skrzydłowa.

- Na pewno ciężko jest się pozbierać po takim meczu, ale trzeba zrobić wszystko, by już więcej takie spotkanie w naszym wykonaniu się nie powtórzyło – tłumaczy natomiast trener ekipy z Lublina, Paweł Tetelewski. - Na pewno nie można zespołu skreślać po jednym meczu. Cały sezon przed nami. Trzeba podkreślić, że jeszcze nie trenowaliśmy w pełnym składzie. Nie chcę dziewczyn za bardzo usprawiedliwiać, ale przed meczem z Piotrcovią mieliśmy jeden trening wspólny, a do tej pory nie mamy gotowych do grania trzech zawodniczek z pierwszego składu. To są nasze największe bolączki. Robimy wszystko, by do kolejnego meczu przygotować się jak najlepiej. Przeanalizowaliśmy mecz z Piotrkowem Trybunalskim. Próbujemy ustawić taktykę na Gniezno i w jakim składzie byśmy nie zagrali, zrobimy wszystko, by trzy punkty zostały w Lublinie. Nasi rywale to na pewno dobry zespół. Reprezentantki Polski, mocna Słowenka plus fajne skrzydła. To kompletny zespół, który dosyć mocno gra w obronie, dużo biega. Mają nowego trenera i próbują nowych rzeczy. Na pewno przyjadą do Lublina i łatwo tych punktów nie oddadzą – kończy szkoleniowiec.

Paweł Tetelewski

Choć drużyna jest szczególnie zmotywowana na najbliższy mecz, to nie lekceważy przeciwnika.

- mówi skrzydłowa PGE MKS-u El-Volt Lublin, Julia Pietras

- zapewnia rozgrywająca biało-zielonych, Magda Więckowska.

Enea MKS Gniezno przed sezonem dokonał kilku zmian. Najważniejszą wydaje się roszada na stanowisku trenera. Zespół objął Peter Kostka. Słowacki szkoleniowiec z sukcesami prowadził wcześniej Iuventę Michalovce. Trzykrotnie w ostatnich latach otrzymał tytuł najlepszego szkoleniowca najwyższej klasy rozgrywkowej na Słowacji. Oprócz niego do zespołu dołączyły Natalia Krupa, Lauani Rocha oraz Nuša Fegic. Drużynę opuściły natomiast Justyna Świerżewska, Martyna Matysek, Maja Schlabs i Nina Abramovic. Najważniejszymi postaciami w drużynie jednak wciąż są dobrze znane z krajowych boisk: Malwina Hartman, Katarzyna Cygan, Monika Łęgowska, Magdalena Nurska, Żaneta Lipok, czy Nikola Głębocka. Pierwsza z wyżej wymienionych w czterech meczach trwającego sezonu zaliczyła już 24 gole i tyle samo asyst. Jej dobre występy nie umknęły uwadze selekcjonera narodowej kadry. Hartman zadebiutowała w reprezentacji Polski w ramach towarzyskiego spotkania rozgrywanego właśnie w Gnieźnie. - Debiut w miejscu, w którym gram na co dzień w klubie, był wyjątkowy. Cieszę się, że kibice pomogli mi nieco mniej się stresować – mówiła po meczu rozgrywająca.

Drużyna z Gniezna wygrała dotąd dwa spotkania ligowe. W dwóch starciach z kolei musiała uznać wyższość rywali. Gnieźnieńskie „Pszczoły” rozpoczęły ligową rywalizację od zwycięstwa 32:27 na własnym parkiecie z Sośnicą Gliwice. Pierwszy wyjazd nie poszedł jednak po ich myśli. Podobnie jak lublinianki, przegrały w Piotrkowie Trybunalskim 28:33. Niespełna tydzień później pokonały Galiczankę Lwów 29:27, by w 4. serii spotkań przegrać 24:36 z KGHM Zagłębiem Lubin. Tym samym we wtorek gnieźnianki także będą chciały odbudować się po dotkliwej porażce. - Kolejny mecz nie będzie należał do łatwych. Lublin to przeciwnik z najwyższej półki. Wymaga to od nas ogromnej koncentracji, dokładności i cierpliwości w meczu. Po ostatnim meczu jesteśmy jeszcze bardziej zmotywowane, by pokazać, na co nas stać - tłumaczy Maria Tanaś. - Przed nami kolejne trudne spotkanie. Po ciężkim meczu z Zagłębiem wiemy, nad czym mamy pracować, ale przede wszystkim skupiamy się na sobie i na tym, aby wyeliminować błędy. Lublin jest wymagającym przeciwnikiem, jednak wierzymy że uda nam się powalczyć oraz pokazać charakter na parkiecie – dodaje w rozmowie z klubowymi mediami Paulina Musiał.

W zespole z Lublina od początku sezonu wyróżniającą się postacią jest Maria Prieto O’Mullony. Hiszpanka w czterech meczach bieżącej kampanii trafiła do siatki już 29 razy. Dopisała sobie także 21 asyst. Dobrymi liczbami pochwalić się mogą także prawoskrzydłowe lubelskiej drużyny. Adrianna Górna uzbierała już 26 bramek, a Daria Szynkaruk 19. Najwięcej ostatnich podań zaliczyła z kolei Patricia Lima. Portugalka w tym sezonie asystowała już 30 razy. Warto wspomnieć też o Caroline Martins. Brazylijsko-portugalska golkiperka PGE MKS-u El-Volt Lublin jest obecnie w ścisłej czołówce najlepszych bramkarek ligi ze skutecznością przekraczającą 40%. Niewiele niższą statystyką legitymuje się Paulina Wdowiak. Wspomniane zawodniczki to w większości nowe postacie w zespole, co świadczy o skuteczności ruchów transferowych.

Maria O

Bilans bezpośrednich spotkań obu drużyn świadczy na korzyść gospodyń wtorkowego meczu. W ciągu ostatnich trzech lat trzykrotnie jednak gnieźniankom udawało się urwać punkty ekipie z Lublina. Ostatni raz zdołały tego dokonać w kwietniu bieżącego roku. Regulaminowy czas tego spotkania zakończył się rezultatem 31:31. Lublinianki wygrały po rzutach karnych 35:34, ale musiały pogodzić się ze stratą cennego punktu. Podobnie było w styczniu 2024 roku. Remisem zakończyło się także 60 minut meczu z listopada 2022 roku. Wtedy jednak po konkursie "siódemek" cieszyły się szczypiornistki z pierwszej stolicy Polski. Drużyna gości zapewne będzie chciała nawiązać do tego zwycięstwa, a gospodynie zrobią, co w ich mocy, by do tego nie dopuścić.

Mecz 5. serii spotkań ORLEN Superligi Kobiet: PGE MKS El-Volt Lublin – Enea MKS Gniezno zostanie rozegrany we wtorek 30 września w lubelskiej hali Globus. Początek o godzinie 20:30. Bilety dostępne na stronie internetowej EVENTIM.pl oraz w halowych kasach przed meczem. Transmisję „na żywo” przeprowadzi Polsat Sport 2.

Partnerem wydarzenia jest Totalizator Sportowy, właściciel marki LOTTO.

Powrót do aktualności